Lesbijki i geje odmienią to miasto

Magdalena Dubrowska
28.09.2009 aktualizacja: 2009-09-28 08:12
A A A Drukuj
Euro Pride odbędzie się w Warszawie w przyszłym roku Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Warszawska Euro Pride - największy europejski przemarsz mniejszości seksualnych - będzie pierwszą taką paradą w Europie Wschodniej. Odbędzie się 17 lipca przyszłego roku.
- Aplikować do tego przedsięwzięcia to jak stanąć do konkursu na organizatora igrzysk olimpijskich - twierdzi Tomasz Bączkowski z Fundacji Równości, która organizuje warszawskie Parady Równości. - Trzeba się zgłosić kilka lat wcześniej. W ostatnim etapie rywalizowaliśmy z Belfastem, ale po naszej prezentacji dwa lata temu w Sztokholmie dostaliśmy 100 proc. głosów. Nawet od Irlandczyków.

W weekend do Warszawy przyjechało 17 organizatorów takich parad zrzeszonych w European Pride Organisers Assotiation. Ustalono termin. Homo- i transseksualni goście z całej Europy przejdą ulicami Warszawy 17 lipca. Towarzyszące Paradzie imprezy rozpoczną się tydzień wcześniej. Dlaczego w naszym mieście?

- To symbol - twierdzi Bączkowski. - Warszawa się zmienia, coraz więcej się mówi o prawach lesbijek i gejów, a przecież jeszcze pięć lat temu Parada Równości była zakazana.

O zmianie nastrojów świadczy m.in. to, że z członkami EPOA spotkała się przewodnicząca Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska. Miasto nie zamierza jednak wspomóc Parady finansowo. Pozostają sponsorzy.

- Władze miejskie w Europie zwykle pomagają. Na zeszłoroczną Euro Pride w Zurychu miasto wydało 50 tys. euro, podobnie dwa lata temu w Sztokholmie - mówi przewodniczący EPOA Szwajcar Mark Chapman. - To nie jest bezzwrotna dotacja. Tłumaczyliśmy pani przewodniczącej, jak gigantyczna jest to skala. Na Paradę w Zurychu przyjechało 100 tys. osób, to potężna siła turystyczna. Miasto zarobiło wówczas 6 mln euro. Byliśmy rozczarowani, że pani Malinowska-Grupińska nam odmówiła.

Rekord padł trzy lata temu na Euro Pride w Madrycie - blisko półtora miliona przyjezdnych.

- My spodziewamy się ok. 20 tys. - spekuluje Bączkowski. - Przede wszystkim to wielka kampania wizerunkowa dla Warszawy jako nowoczesnej i tolerancyjnej. Każdy z organizatorów przyznaje, że Parada odmienia te miasta.

Na konferencję EPOA przyjechali też reprezentanci środowisk mniejszościowych z Rosji i Białorusi, krajów, w których prawo wciąż nie gwarantuje zakazu dyskryminacji ze względu na orientację seksualną.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy