Stołeczne obligacje trafią na giełdę

Iwona Szpala
30.09.2009 aktualizacja: 2009-09-30 08:44
A A A Drukuj
Pieniądze Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja
Stołeczne papiery dłużne na warszawskiej giełdzie. - Od dziś będą tak samo dostępne jak akcje notowanych spółek - mówią w ratuszu.
SERWISY
Giełda uruchamia pierwszy w Europie Środkowo-Wschodniej rynek obligacji. Jak tłumaczą urzędnicy ratusza, stolica, która w 2009 r. dwukrotnie wypuszczała papiery dłużne, chce być na warszawskim parkiecie "pionierem" i "liderem" nowego rynku. - Chcemy też pomóc samorządom innych miast. Z tego, co wiemy, kilka z nich przygotowuje się do sprzedaży obligacji w 2010 r. - słyszymy w urzędzie na pl. Bankowym.

Warszawa zadebiutowała blisko pół roku temu. Zarówno euroobligacje sprzedawane na giełdzie w Luksemburgu, jak i późniejsza krajowa transza trafiały do zamkniętego grona inwestorów, m.in. funduszy emerytalnych, banków czy firm ubezpieczeniowych. - W ten sposób powstawała finansowa marka "Warszawa" - mówi Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza. - Pojawienie się obligacji na giełdzie to budowanie zaufania wśród inwestorów. Ruch, który pozwoli nam na kolejne, korzystne emisje. Dla polskich samorządów to zupełnie nowa rzeczywistość, ale w miastach Europy Zachodniej obrót komunalnymi papierami dłużnymi to potężny rynek, miliardy euro.

Przed pierwszą emisją euroobligacji wartych 200 mln euro stołeczny ratusz wypowiadał się ostrożnie: światowe gospodarki właśnie mierzyły się z kryzysem, nie było więc pewności, jak inwestorzy przyjmą ofertę z Warszawy. Sam projekt opóźnił się o kilka miesięcy. W 2008 r. miasto wycofało się z planu sprzedaży, gdy po dyskretnej kwerendzie wśród inwestorów okazało się, że zainteresowanie obligacjami nie daje gwarancji sukcesu.

Sam debiut przygotowywany był od podstaw. Choć po 1989 r. do takiego sposobu pozyskiwania pieniędzy przymierzały się wszystkie ekipy polityczne rządzące stolicą, kończyło się na hasłach. Kolejni prezydenci ograniczali się do tradycyjnych sposobów szukania gotówki: kredytów bankowych, sprzedaży majątku komunalnego.

Sukcesem była druga, krajowa emisja warszawskich papierów dłużnych. Zainteresowanie wartymi 600 mln zł 10-letnimi obligacjami komunalnymi ponad dwukrotnie przewyższyło ofertę miasta. Największymi klientami zostały wówczas otwarte fundusze emerytalne (kupiły 64 proc obligacji).

Obligacje komunalne obok kredytów z Europejskiego Banku Inwestycyjnego i Banku Rozwoju Rady Europy reklamowane są przez ekipę PO jako źródła pozyskiwania taniej gotówki. To nie bez znaczenia przy planach inwestycyjnych miasta. Mimo niestabilnej sytuacji gospodarczej i kryzysowych cięć w budżecie ekipa PO deklaruje, że w 2010 r. będą się trzymały na podobnym co obecnie poziomie, czyli sięgną 2,5 mld zł.

Pojawienie się warszawskich obligacji na giełdowym parkiecie nie oznacza jednak ich dodatkowej emisji. - Planujemy ją, ale najwcześniej w przyszłym roku - mówi Andyszczyk. - Do obrotu giełdowego trafią obligacje, które wyemitowaliśmy w lipcu. Pula sięgała 600 mln zł.

Przeczytaj także: Warszawskie obligacje warte 600 mln zł



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy