Turbo niesmaczna reklama na pl. Zamkowym

Dariusz Bartoszewicz
01.10.2009 aktualizacja: 2010-08-10 16:26
A A A Drukuj
- Zamierzeniem Simona Mola było dawać - to samo robiły jego partnerki, ale on dawał więcej, bo z wirusem. To tylko jedno z haseł, które ma śmieszyć do łez, a przy okazji promować nowy produkt sieci komórkowej Plus
SERWISY
Gust rynsztokowy, kłamstwa, prowokacje, akcje pseudoartystyczne. Do tego wszystkiego świat reklamy zdążył już nas przyzwyczaić. Jednak na Himalaje złego smaku wspina się dzisiaj firma zachwalająca nowy produkt Plusa. Reklamuje go superbohater, ksywka TurboDymoMan, koleś uwieczniony w internecie, a ściślej w Nonsensopedii, czyli polskiej encyklopedii humoru. Jego osiągnięcia opisane są w punktach, na przykład 12. brzmi tak: "Simon Mol zaraził HIV-em 16 kobiet. TurboDymoMan zawstydził Simona, zaraził 24". Mocniejszy jest punkt 60.: "Hitler wymordował 6 milionów Żydów. TurboDymoMan zawstydził Hitlera, wymordował 9 milionów".

Śmieszny pomnik tego rasisty, szowinisty i seksisty ma dziś stanąć na krótko na pl. Zamkowym, by reklamować "markę 36,6 pre-paid Polkomtela SA".



Nielegalna kolumna-bis

Z zaproszenia: "TurboDymoMan, nowy superbohater naszych czasów znany z pokazywania swoich wyjątkowych umiejętności, weźmie udział w epokowym wydarzeniu - będzie zawstydzał stojącego od ponad 300 lat na kolumnie Króla Zygmunta III Wazę. Mając we krwi wyczyny zawsze o 50 proc. lepsze od wszystkiego, TurboDymoMan stanie na kolumnie obok legendarnego pomnika na wysokości 33 m. Czyli aż o połowę wyżej niż król Zygmunt! Będzie to kolejna spektakularna akcja naszego nowego bohatera po pokonaniu kury, Basi oraz moczącego się w wodzie pędzla".

- Stanie kolumna za pomocą podnośnika, a na niej kultowa już postać TurboDymoMana z reklamą - zdradza Anna Krzyżanowska z agencji Rc2.

- A kto to taki?

- Nie kojarzy pan reklam? - dziwi się pani Ania. - To postać zabawna i charyzmatyczna. Mówili o niej nawet w "Szymon Majewski Show".

Po chwili zdradza "kreatorów TurboDymoMana": - Pomysłodawcą postaci jest agencja reklamowa Team One, a koordynacją eventu na placu Zamkowym zajmie się agencja CAM Media. Chodzi o komórki dla młodych.



Zgoda na panoramiczne ujęcia

O tym, że w salonie miasta obok Zamku Królewskiego, przy Trakcie Królewskim i w sąsiedztwie jednego z symboli Warszawy ma dziś o godz. 10 zadyndać jakaś reklamowa tandeta, w urzędach nie wiedzą.

- Na pewno na nic takiego nie podpisywałam zgody - twierdzi kategorycznie Ewa Nekanda-Trepka, stołeczny konserwator zabytków. Odsyła, by sprawdzić w Zarządzie Terenów Publicznych. To dobry trop. W ZTP trwa chwilę sprawdzanie papierów. - Oficjalnie został złożony wniosek o zajęcie pl. Zamkowego, a ściślej na "wjazd podnośnika koszowego 3,5 tony celem wykonania panoramicznych ujęć Starego Miasta i jego okolic". Sprytnie - irytuje się Renata Kaznowska, dyrektor Zarządu Terenów Publicznych.

Zapewnia, że na jakąkolwiek zmianę w przestrzeni publicznej, nawet "na chwilową inscenizację", powinna być zgoda konserwatora zabytków. - Co prawda na moim biurku leży już podpisana zgoda na podnośnik i fotografowanie Warszawy. Ale jeszcze nieodebrana. Jeśli chcą zrobić coś innego, zrobią to nielegalnie - podkreśla dyr. Kaznowska.

TurboDymoMan dziś o godz. 10 na pl. Zamkowym spróbuje zatriumfować na podnośniku koszowym. A przy okazji śmiechu będzie co niemiara, ze wszystkich i ze wszystkiego, bo TurboDymoMan stroi sobie też żarciki z papieża Jana Pawła II.

Rozmowa o superbohaterze

Dariusz Bartoszewicz: To wasz pomysł, ten TurboDymoMan?

Michał Krejza, dyrektor zarządzający Team One: To wszystko my. Nazwa, wygląd postaci i to, co robi. Widział pan?

Nie.

- Reklama chodzi w TV. W internecie też można coś na pewno znaleźć, na YouTubie.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy