Kupcy zostali na stadionie. Będzie nowa wojna?

Polska The Times, jch
01.10.2009 aktualizacja: 2009-10-01 14:26
A A A Drukuj
Kilkuset kupców ze Stadionu Dziesięciolecia domaga się od ministra sportu decyzji w sporawie lokalizacji przyszłego bazaru Fot. Jerzy Gumowski / AG
Dziś rano nie powinno już być bazaru przy nasypie kolejowym w pobliżu budowanego Stadionu Narodowego. Tymczasem kupcy handlują w najlepsze i nie zamierzają się wynosić. Czy będzie powtórka z bitwy pod KDT?
Chodzi o część bazaru przy byłym Stadionie Dziesięciolecia, która od lat mieści się od strony ul. Sokolej i Zamoyskiego. Stragany z tanimi, kolorowymi ubraniami i butami ściśnięte są wokół nasypu kolejowego, a sprzedają je głównie Wietnamczycy i Koreańczycy.

Jak podaje dziennik "Polska. The Times" już wczoraj kupców powinno w tym miejscu nie być. Skończył się bowiem termin dzierżawy gruntu. mimo tego handel trwał w najlepsze. Część sprzedających zapraszała klientów także na przyszły tydzień, gdy przyjadą nowe dostawy. - Handlujemy i będziemy tu, póki nas nie wyrzucą - mówi jedna ze sprzedawczyń. - Wyrzucą, to wrócimy albo pójdziemy dwie ulice dalej. Będą nas ganiać po całej Warszawie - dodaje.

Czy to zapowiedź bitwy z kupcami podobnej do tej pod KDT? Niekoniecznie. Teren należy do Polskich Linii Kolejowych i to kolejarze powinni upomnieć się o jego zwrot. PLK zapowiada, że zamiast organizować dużą akcję i, będzie stopniowo likwidować stragany. "Pokojowo" udało się już usunąć nielegalnych handlarzy sprzedających na targowisku od strony ul. Targowej i na tzw. "Bułgarowie", czyli zlikwidowanej już części bazaru, na której pracowali imigranci z Bułgarii.

Nie oznacza to jednak, że stragany szybko znikną z okolic Stadionu Narodowego. Handlarze z Jarmarku Europa wciąż pracują na targowisku wokół dworca PKS. Zgodnie z zapowiedziami ratusza powinni zniknąć stąd do końca roku. Tymczasem władze spółki Kupiec Warszawski, która reprezentuje interesy handlarzy, zabiegają, żeby umowa przedłużona była co najmniej o kwartał. Pierwsze stoiska na nowym bazarze przy ul. Marywilskiej mają być gotowe dopiero w kwietniu 2010 roku. - Chcielibyśmy, aby umowę dzierżawy przedłużono nam właśnie do tego czasu. Inaczej przez kilka miesięcy nie mielibyśmy jak zarabiać - mówi Cezary Bunkiewicz, prezes Kupca Warszawskiego. Możliwe, że na przedłużenie dzierżawy zgodzi się Narodowe Centrum Sportu. - To rozsądna propozycja - mówi w wypowiedzi dla "Polska The Times" Daria Kulińska, rzecznik spółki i przyznaje, że NCS zależy, aby okolice stadionu były wysprzątane dopiero w połowie 2011 roku.

Przeczytaj także: Udany nalot na straganiarzy pod Dworcem Stadion



Podziel się

  • Kupcy zostali na stadionie. Będzie nowa wojna? jijiji 01.10.09, 12:54

    Daria Kulińska, rzecznik spółki i przyznaje, że NCS zależy, aby okolicestadionu były wysprzątane dopiero w połowie 2011 roku. "Niezłe podejście, pogratulować. Rozumiem, że pani Daria ma w »

Najnowsze wiadomości z Warszawy