Słoń a sprawa alei Na Skarpie
03.10.2009
aktualizacja: 2009-10-02 19:38
- On przecież jest nasz, warszawski. Słoń leśny z okresu międzylodowcowego został znaleziony przy ul. Leszno - mówi prof. Krzysztof Jakubowski z Muzeum Ziemi. I marzy o postawieniu kolosa wysokiego na 4,5 przy alei Na Skarpie
ZOBACZ TAKŻE
- Spacer po Skarpie tylko dla orłów (12-10-09, 12:00)
- Skarpa nasza miłość. Dziś debata w "Gazecie" (05-10-09, 04:00)
- Skarpa Wiślana pięknieje. Dzięki Chopinowi (02-11-09, 09:00)
- Chcemy alei Na Skarpie. Jak najszybciej! (07-10-09, 10:00)
- Jak stworzyć zielony salon Warszawy [wideo] (05-10-09, 22:53)
- Będzie konkurs! Będzie Aleja na Skarpie! (31-08-09, 09:00)
- Obywatelski projekt Alei na Skarpie (03-09-09, 03:00)
- Apartamentowce zamiast zieleni pod skarpą? (08-09-09, 10:00)
- Pałace na warszawskiej skarpie (02-10-09, 15:00)
RAPORTY
SERWISY
Zastanawiamy się w "Gazecie", jak urządzić aleję Na Skarpie, którędy poprowadzić trasę spacerową, jak ją zagospodarować, ale i chronić. - Wspaniała akcja. Ale wątek kardynalny to przyrodnicze walory skarpy wiślanej - przekonuje prof. Krzysztof J. Jakubowski, wieloletni dyrektor Muzeum Ziemi, członek komitetu ochrony przyrody PAN.
I z zaskoczenia pyta: - Ile lat ma skarpa?
Jestem przygotowany. Przeczytałem wcześniej na ogrodzeniu muzeum informację o głazach narzutowych, które lodowiec przyniósł na płaskie Mazowsze ze Skandynawii. Bingo. Jakieś 120-130 tys. lat.
Szkielety i tańce na dechach
Profesor Jakubowski uważa, że na skarpie brakuje trasy edukacyjnej, informacji dotyczącej „przyrodniczej natury krawędzi wysoczyzny lodowcowej”. - Kiedy ona się kształtowała, po okolicy biegały słonie leśnie (Palaeoloxodon antiquus). Wysokość dorosłych osobników dochodziła w kłębie do 4,5 m, a długość ciosów osiągała 4 m. Nagromadzenie szczątków kostnych słonia leśnego zostało odkryte w 1962 r. przy ul. Leszno - przypomina prof. Jakubowski. I ubolewa, że muzeum „na razie stać tylko na ekspozycję kończyny przedniej z łopatką”.
- A gdyby tak słonia leśnego, mamuta, tura odtworzyć w skali 1:1, ustawić przy alei Na Skarpie w sąsiedztwie Muzeum Ziemi?
- Ależ to moje marzenie! Zwłaszcza że mamy jeden z najkompletniejszych szkieletów Palaeoloxodon antiquus w Europie - mówi profesor.
Dzieciaki byłyby zachwycone. Zamiast banalnych dinozaurów warszawski słoń leśny z ul. Leszno z czasów formowania się skarpy. Po stołecznym samcu zostały m.in.: "część czaszki z podniebieniem twardym, zębodołem ciosu i zębami trzonowymi, 33 kręgi, 20 żeber, lewa łopatka, prawa kość miednicza oraz kilka kości nadgarstka i śródstopia".
W Muzeum Ziemi mają też swój pomysł na wykorzystanie przestrzeni tarasu z wielkimi schodami w parku (koło alei ks. Stanka, na przedłużeniu ul. Prusa). To miejsce idealne na opowieść "o pradolinie Wisły od Prawisły do Wisły współczesnej". - Bo z tego tarasu, jak już liści na drzewach, widać lustro rzeki. I tak, stojąc na brzegu Prawisły, na skarpie, wszystkiego można by się dowiedzieć z nowoczesnej ekspozycji na szklanych panelach. Warto by też na nich pokazać wizerunki skarpy, panoramy lewobrzeżnej części Warszawy - od drzeworytów zamieszczonych w dziełach M. Szarfenberga (1581), J. Brauna, po płótna Canaletta - wylicza prof. Jakubowski.
Za dobry uważa pomysł wpuszczenia pod taras restauracji czy kawiarni (idea urbanisty Jana Rutkiewicza). Ale profesor marzy dalej, urządza cały rejon skarpy i terenów pod nią. - Dobrze pamiętam fantastyczne potańcówki urządzane w rejonie podświetlanej, kolorowej fontanny - mówi.
Wodotrysk został wyremontowany. To idealna okolica na "tańce na dechach" latem. Można by się umówić pod słoniem leśnym, dowiedzieć przy okazji, dlaczego Skarpa Warszawska (wiślana) jest taka ciekawa i ważna. A potem zabawa. Blisko jest też do miejskiej plaży za pomnikiem Sapera (latem można wypożyczyć leżaki za darmo). Brak tylko statku do Młocin...
Ścieżka bruków warszawskich
Przy Muzeum Ziemi znajdują się różne varsavianistyczne ciekawostki, dość słabo rozreklamowane. Obok gmachu przy alei Na Skarpie 20/26 znajduje się lapidarium. - Te dwie ogromne kariatydy bez głów pochodzą z pałacu Kronenberga [którego wypalone mury znikły ostatecznie w latach 60. z pl. Małachowskiego, by zrobić miejsce pod hotel Victoria]. A tu mamy fragmenty rzeźb z tympanonu Pałacu Brühla. Przez kilkadziesiąt lat przechowywaliśmy też rzeźby Chopina i Moniuszki, które stanęły na frontonie Filharmonii Narodowej w jej 100-lecie - wylicza prof. Jakubowski.
Na tyłach Muzeum Ziemi znajduje się też ekspozycja kamienia budowlanego z całej Polski, a także np. koła młyńskie wykonane ze skał narzutowych i odnalezione na Powiślu. W ramach projektu rewitalizacji lapidarium w ogrodzie mają się znaleźć alejki, tworząc "ścieżkę bruków warszawskich". Będzie kostka bazaltowa, granitowa, podłużna i poprzeczna, nie zabraknie też kocich łbów.
- Boże, żeby to wszystko udało się zrobić - rozmarza się były dyrektor, ale wciąż związany z Muzeum Ziemi.
Będzie jednym z uczestników naszej debaty "Chodźmy na skarpę". Zapraszamy wszystkich zainteresowanych w poniedziałek, 5 października na godz. 19. do siedziby "Gazety" przy ul. Czerskiej 8/10.
I z zaskoczenia pyta: - Ile lat ma skarpa?
Jestem przygotowany. Przeczytałem wcześniej na ogrodzeniu muzeum informację o głazach narzutowych, które lodowiec przyniósł na płaskie Mazowsze ze Skandynawii. Bingo. Jakieś 120-130 tys. lat.
Szkielety i tańce na dechach
Profesor Jakubowski uważa, że na skarpie brakuje trasy edukacyjnej, informacji dotyczącej „przyrodniczej natury krawędzi wysoczyzny lodowcowej”. - Kiedy ona się kształtowała, po okolicy biegały słonie leśnie (Palaeoloxodon antiquus). Wysokość dorosłych osobników dochodziła w kłębie do 4,5 m, a długość ciosów osiągała 4 m. Nagromadzenie szczątków kostnych słonia leśnego zostało odkryte w 1962 r. przy ul. Leszno - przypomina prof. Jakubowski. I ubolewa, że muzeum „na razie stać tylko na ekspozycję kończyny przedniej z łopatką”.
- A gdyby tak słonia leśnego, mamuta, tura odtworzyć w skali 1:1, ustawić przy alei Na Skarpie w sąsiedztwie Muzeum Ziemi?
- Ależ to moje marzenie! Zwłaszcza że mamy jeden z najkompletniejszych szkieletów Palaeoloxodon antiquus w Europie - mówi profesor.
Dzieciaki byłyby zachwycone. Zamiast banalnych dinozaurów warszawski słoń leśny z ul. Leszno z czasów formowania się skarpy. Po stołecznym samcu zostały m.in.: "część czaszki z podniebieniem twardym, zębodołem ciosu i zębami trzonowymi, 33 kręgi, 20 żeber, lewa łopatka, prawa kość miednicza oraz kilka kości nadgarstka i śródstopia".
W Muzeum Ziemi mają też swój pomysł na wykorzystanie przestrzeni tarasu z wielkimi schodami w parku (koło alei ks. Stanka, na przedłużeniu ul. Prusa). To miejsce idealne na opowieść "o pradolinie Wisły od Prawisły do Wisły współczesnej". - Bo z tego tarasu, jak już liści na drzewach, widać lustro rzeki. I tak, stojąc na brzegu Prawisły, na skarpie, wszystkiego można by się dowiedzieć z nowoczesnej ekspozycji na szklanych panelach. Warto by też na nich pokazać wizerunki skarpy, panoramy lewobrzeżnej części Warszawy - od drzeworytów zamieszczonych w dziełach M. Szarfenberga (1581), J. Brauna, po płótna Canaletta - wylicza prof. Jakubowski.
Za dobry uważa pomysł wpuszczenia pod taras restauracji czy kawiarni (idea urbanisty Jana Rutkiewicza). Ale profesor marzy dalej, urządza cały rejon skarpy i terenów pod nią. - Dobrze pamiętam fantastyczne potańcówki urządzane w rejonie podświetlanej, kolorowej fontanny - mówi.
Wodotrysk został wyremontowany. To idealna okolica na "tańce na dechach" latem. Można by się umówić pod słoniem leśnym, dowiedzieć przy okazji, dlaczego Skarpa Warszawska (wiślana) jest taka ciekawa i ważna. A potem zabawa. Blisko jest też do miejskiej plaży za pomnikiem Sapera (latem można wypożyczyć leżaki za darmo). Brak tylko statku do Młocin...
Ścieżka bruków warszawskich
Przy Muzeum Ziemi znajdują się różne varsavianistyczne ciekawostki, dość słabo rozreklamowane. Obok gmachu przy alei Na Skarpie 20/26 znajduje się lapidarium. - Te dwie ogromne kariatydy bez głów pochodzą z pałacu Kronenberga [którego wypalone mury znikły ostatecznie w latach 60. z pl. Małachowskiego, by zrobić miejsce pod hotel Victoria]. A tu mamy fragmenty rzeźb z tympanonu Pałacu Brühla. Przez kilkadziesiąt lat przechowywaliśmy też rzeźby Chopina i Moniuszki, które stanęły na frontonie Filharmonii Narodowej w jej 100-lecie - wylicza prof. Jakubowski.
Na tyłach Muzeum Ziemi znajduje się też ekspozycja kamienia budowlanego z całej Polski, a także np. koła młyńskie wykonane ze skał narzutowych i odnalezione na Powiślu. W ramach projektu rewitalizacji lapidarium w ogrodzie mają się znaleźć alejki, tworząc "ścieżkę bruków warszawskich". Będzie kostka bazaltowa, granitowa, podłużna i poprzeczna, nie zabraknie też kocich łbów.
- Boże, żeby to wszystko udało się zrobić - rozmarza się były dyrektor, ale wciąż związany z Muzeum Ziemi.
Będzie jednym z uczestników naszej debaty "Chodźmy na skarpę". Zapraszamy wszystkich zainteresowanych w poniedziałek, 5 października na godz. 19. do siedziby "Gazety" przy ul. Czerskiej 8/10.
Przeczytaj także: Sztuka w zieleni, czyli aleja Na Skarpie
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


