Miejskie autobusy naszpikowane elektroniką

Krzysztof Śmietana
05.10.2009 aktualizacja: 2009-10-05 22:28
A A A Drukuj
Wyświetlacze pokazujące trasę, która pozostała do pokonania Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Zamiast zwykłej deski z trasą i przystankami elektroniczny wyświetlacz, który aktualizuje informacje podczas jazdy. Czasem błędnie, co budzi popłoch wśród pasażerów najnowszych autobusów

Przeczytaj także blog autora tego artykułu



Pięć nowych solarisów wypuściła właśnie na ulice firma Mobilis, która wygrała przetarg na wożenie warszawiaków 50 pojazdami. Można je spotkać na trasie linii 180 z Wilanowa, przez Trakt Królewski, na Powązki. Jedną z ciekawszych nowinek są elektroniczne boczne wyświetlacze z trasą linii w kształcie tzw. koralików. Pasażerowie mogą na bieżąco śledzić, gdzie się znajdują. Trasa, która pozostała do pokonania, wyświetla się na czerwono, a odcinek już przejechany staje się szary. Widać też informację, ile czasu zajmie podróż do kolejnych przystanków.

Nowe wyświetlacze w autobusach

Zaczęło się jednak od falstartu. Pierwszego dnia kursowania nowych autobusów wyświetlacze nie działały. - Pojawił się jakiś błąd w systemie, ale udało się już wszystko naprawić - uspokaja Eugeniusz Szymonik, prezes Mobilisu. Rzeczywiście wyświetlacze w końcu działały. Wkrótce mają pokazywać więcej informacji - do jakich linii można się przesiąść na przystankach albo o ważnych miejscach znajdujących się w ich okolicy (np. Dworzec Centralny czy Starówka).

Według Igora Krajnowa z Zarządu Transportu Miejskiego takie wyświetlacze mają stać się standardem w komunikacji. Będą wymagane w kolejnych nowych autobusach i tramwajach.

W sprowadzonych przez Mobilis solarisach jest więcej elektronicznych nowinek. Pod sufitem zamontowano dwa monitory. Na razie wyświetla się jedynie informacja o trasie i najbliższym przystanku. W przyszłości będzie na nich można oglądać reklamy i komunikaty ZTM. W autobusie słyszymy też zapowiedzi przystanków, ale zbyt ciche. Głośniki zamontowano również na zewnątrz, tylko na razie nie działają. Prezes Szymonik twierdzi jednak, że na przystankach będzie można usłyszeć, jaka linia podjeżdża. - Ma to służyć głównie niewidomym. Kierowcy za pomocą pilota będą uruchamiać komunikaty głosowe. To będzie miało sens za kilka lat, gdy w takie urządzenia będzie wyposażone więcej autobusów - mówi. Dodaje, że w pojazdach jest już tyle elektroniki, że trzeba było zamontować lepszy komputer pokładowy.

W nowych solarisach działa klimatyzacja i system liczenia wsiadających i wysiadających pasażerów. Jak już pisaliśmy, Mobilis nie zamontował na razie biletomatów, choć wymagał tego Zarząd Transportu Miejskiego. Prezes Szymonik twierdzi, że w przypadku pierwszych pięciu autobusów nie opłacało się zatrudniać ludzi, którzy uzupełnialiby bilon w maszynach. Przewiduje, że automaty pojawią się w listopadzie lub w grudniu. Do 1 stycznia dojedzie łącznie 30 solarisów 12-metrowych i 20 o długości 8,6 m, do których wsiądziemy tylko przez dwoje drzwi.

Zakupy autobusów zapowiedziały też Miejskie Zakłady Autobusowe. Jesienią chcą wybrać dostawcę 16 krótkich pojazdów, w których zobaczymy tyle nowinek, ile w sprowadzonych właśnie solarisach. Wkrótce zostanie też ogłoszony przetarg na 70 przegubowców. Spółka chce zatrudnić dodatkowych mechaników. Liczy, że dzięki temu nie będzie już dochodzić do pożarów.

Przeczytaj także: Przystanek Coca-Cola? Stacja metra Adidas?



Podziel się

  • Miejskie autobusy naszpikowane elektroniką ytzek.bloch 05.10.09, 09:43

    Przypomina mi się scena z filmu "Pamięć absolutna" gdy Arnie jechał autobusem. Film oglądałem z 15 lat temu i dla mnie to było totalne sci fi. A teraz? Ale ten czas i technika lecą...»

  • Miejskie autobusy naszpikowane elektroniką jijiji 05.10.09, 09:45

    Jechałem wczoraj 180-tką, rzeczywiście elektroniczna tablica, jak i całyautobus, robi wrażenie. Ale przy okazji następnej dyskusji o buspasach i taksamochodziarze napiszą, że w autobusach »

  • A gaśnice mają? polld74 05.10.09, 23:31

    Czy te cuda techniki to ekrany z durnymi reklamami, nie dość, że ciasno, capi, to jeszcze durne reklamy, proponuję nadawać je na cały regulator jak w TOK FM i innych komercyjnych stacjach. »

Najnowsze wiadomości z Warszawy