Liceum Goethego aż kipi zdrową energią

Małgorzata Zubik
07.10.2009 aktualizacja: 2009-10-06 23:11
A A A Drukuj
Uczniowie LO im. Goethego podczas debaty ekologicznej Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta
Nie oszczędzamy prądu, do produkcji energii zużywamy głównie węgiel. I niewiele robimy, aby zmienić tę sytuację. Zmian chcą za to uczniowie XLIX LO im. Goethego. I mają zamiar wpłynąć na politykę energetyczną Unii Europejskiej
SERWISY
- Na początku nie wierzyłem, że coś możemy zdziałać, ale skoro to projekt na całą Europę, to warto było się przyłączyć - przekonuje Robert Frańczak, przyszły aktor. Dziś jest uczniem klasy o profilu biologiczno-chemicznym i interesuje się zmianami klimatycznymi. - Dużo czytam na ten temat i głosy na ten temat są bardzo różne.

- Nie każdy wie o tym, że dzieje się źle. Chcemy to zmienić - dorzuca kolega z klasy Andrzej Karpik, który marzy o politechnice.

Andrzej, Robert, Filip, Maciej i ponad 20 ich kolegów i koleżanek z liceum przy ul. Joliot-Curie na Wierzbnie mają na to realną szansę. Zaproponowane przez licealistów i ich europejskich rówieśników rozwiązania trafią do Komisji Europejskiej i na szczyt klimatyczny organizowany w grudniu w Kopenhadze.

Pomysły z Polski będą efektem czterodniowej debaty, która wczoraj zaczęła się w warszawskim liceum. Jednak to tylko część większego projektu "Młodzi myślą dla Europy". Ma on umożliwić młodzieży włączanie się w polityczne życie UE. W tym samym czasie co młodzi warszawiacy nad przemyślaną eksploatacją energii i poszanowaniem środowiska będą debatować uczniowie z Niemiec i Francji. W sumie w inicjatywę "Nowa energia dla Europy" włączy się tysiąc uczniów z 17 krajów.

- Pierwszy dzień to rodzaj rozgrzewki - opowiada Aleksandra Stańczuk. Jest koordynatorką z fundacji Partners Polska, która zorganizowała akcję w Polsce z inicjatywy i na koszt niemieckiej Fundacji im. Boscha . - Widać jednak, że uczniowie sporo wiedzą, orientują się w problemach.

Wczoraj zastanawiali się m.in. nad tym, co nie podoba im się w kwestii energii w Europie. Wymieniali jednym tchem marnotrawstwo, zanieczyszczanie środowiska, słabe wykorzystanie odnawialnych źródeł energii i zbyt wielkie tradycyjnych jak węgiel. - Nie odpowiada nam też szantaż monopolistów - ogłosił jeden z uczniów.

Dziś licealiści będą dyskutować z ekspertami. Do piątku mają wypracować manifesty wskazujące konkretnie, co trzeba zmienić. - Podzielimy się na partie polityczne i przedstawimy nasze programy przed całą szkołą. Najlepsza partia wygra, a jej wnioski będą przekazane na szczyt - opowiada Filip Kniej z klasy medialnej.

Czy głos młodzieży będzie miał szanse w Kopenhadze? - Wiem, że to działa - zapewnia Aleksandra Stańczuk. - Nasza fundacja organizowała europejskie forum obywateli i wypracowane wnioski przechodziły do polityków. Tu też tak będzie, choć na pewno dokument nie będzie przedmiotem głównej debaty.

Przeczytaj także: Taki tłok w szkołach, że lekcje aż do godz. 21



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy