Psie kupy: sprzątają wszyscy oprócz policji
08.10.2009
aktualizacja: 2009-10-08 19:28
Fot. Marzena Hmielewicz / AG
Czy Rada Warszawy pozwoli dziś policjantom i strażnikom miejskim nie sprzątać z ulic i trawników odchodów służbowych zwierząt? Takich zmian w miejskim regulaminie chce biuro ochrony środowiska.
ZOBACZ TAKŻE
- Plakatem w psie kupy (05-03-10, 10:00)
- Dzielny strażnik na tropie psiej kupy (02-03-10, 20:27)
- Jak nie wdepnąć w... wiadomo co (25-02-10, 10:00)
- Policjanci przed Euro będą się uczyć języków (07-10-09, 19:27)
- Coś śmierdzi tuż obok Złotych Tarasów (06-07-09, 10:00)
- Na Bemowie będą zbierać psie kupy odkurzaczami (05-07-09, 20:00)
- Powstał komiks o sprzątaniu psich kup (26-03-09, 09:07)
- Bemowo walczy z psimi kupami (25-03-09, 09:00)
RAPORTY
"Właściciele zwierząt domowych są zobowiązani do bezzwłocznego usuwania odchodów tych zwierząt z terenów wspólnego użytku. Obowiązek ten nie dotyczy właścicieli psów asystujących i funkcjonariuszy Policji oraz Straży Miejskiej korzystających z psów służbowych, w trakcie pełnienia służby" - głosi zapis, który będzie dziś głosowany razem z dziesiątkami innych zmian w stołecznym "Regulaminie utrzymania czystości i porządku".
Policja: Nigdy nie było skarg w sprawie kup
To oznacza, że policjanci nie będą musieli fatygować się podnoszeniem kup, które ich służbowe psy (jest ich w stolicy 38) zostawią na chodniku. Stołeczna komenda zapewnia jednak, że i dziś problemu nie ma. Bo wilczury w patrolach biorą udział rzadko, a i kupy robią stosunkowo niewielkie. - Poza tym funkcjonariusze stosują się do przepisów nakazujących sprzątanie po zwierzętach. Prywatnych też. Ja sprzątam po swoim psie - deklaruje Dorota Tietz z zespołu prasowego komendy.
Większy problem mogą stanowić konie, których w stołecznej policji służy 13. Zwierzaki z policjantami na grzbiecie można spotkać choćby w parku Rydza-Śmigłego na Powiślu. Tutaj problem końskiego łajna może być uciążliwy, bo patrole chodzą tymi samymi alejkami co ludzie. - Hmm, o ile wiem, w newralgicznym miejscu konie mają przyczepione specjalne woreczki - twierdzi jeden z urzędników stołecznego biura ochrony środowiska, które przygotowało projekt zmian w regulaminie.
- A w razie czego dzwoni się po specjalne służby, które usuwają odchody - dodaje Dorota Tietz.
Po co więc specjalne przepisy ułatwiające życie policjantom? Ratusz zapewnia, że nie chce tworzyć w Warszawie równiejszej mundurowej kasty, która nie będzie musiała schylać się po kupę. Nowe przepisy mają ułatwić policjantom życie. W trakcie czynności operacyjnych może ich przecież dręczyć pytanie, co zrobić, gdy pies tropiący bandytę zatrzyma się na kupę? Nieustępliwie kroczyć po jego śladach czy trwonić czas, uprzątając odchody? Sztywne trzymanie się obowiązującego dziś regulaminu czystości może pozwolić przestępcy oddalić się o następne kilkanaście metrów.
Krótko mówiąc - gdy policjant jest na służbie, nie może sprawdzać, czy aby pies nie robi na chodnik, ani sprzątać po nim. Zamiast tego ma uważnie rozglądać się w poszukiwaniu tzw. zdarzeń. Podobnie w przypadku patrolu konnego, który galopuje za groźnym złoczyńcą. - Nas służbie trzeba się koncentrować się na pracy - podkreśla Marcin Ochmański z biura prasowego ratusza.
Jeśli Rada Warszawy zgodzi się z tą argumentacją, uwolni policjantów od takich rozterek. "Regulamin utrzymania czystości i porządku m.st. Warszawy" pozwoli im pozostawić psią kupę na trawniku, a końskie pączki na asfalcie.

Policja: Nigdy nie było skarg w sprawie kup
To oznacza, że policjanci nie będą musieli fatygować się podnoszeniem kup, które ich służbowe psy (jest ich w stolicy 38) zostawią na chodniku. Stołeczna komenda zapewnia jednak, że i dziś problemu nie ma. Bo wilczury w patrolach biorą udział rzadko, a i kupy robią stosunkowo niewielkie. - Poza tym funkcjonariusze stosują się do przepisów nakazujących sprzątanie po zwierzętach. Prywatnych też. Ja sprzątam po swoim psie - deklaruje Dorota Tietz z zespołu prasowego komendy.
Większy problem mogą stanowić konie, których w stołecznej policji służy 13. Zwierzaki z policjantami na grzbiecie można spotkać choćby w parku Rydza-Śmigłego na Powiślu. Tutaj problem końskiego łajna może być uciążliwy, bo patrole chodzą tymi samymi alejkami co ludzie. - Hmm, o ile wiem, w newralgicznym miejscu konie mają przyczepione specjalne woreczki - twierdzi jeden z urzędników stołecznego biura ochrony środowiska, które przygotowało projekt zmian w regulaminie.
- A w razie czego dzwoni się po specjalne służby, które usuwają odchody - dodaje Dorota Tietz.
Po co więc specjalne przepisy ułatwiające życie policjantom? Ratusz zapewnia, że nie chce tworzyć w Warszawie równiejszej mundurowej kasty, która nie będzie musiała schylać się po kupę. Nowe przepisy mają ułatwić policjantom życie. W trakcie czynności operacyjnych może ich przecież dręczyć pytanie, co zrobić, gdy pies tropiący bandytę zatrzyma się na kupę? Nieustępliwie kroczyć po jego śladach czy trwonić czas, uprzątając odchody? Sztywne trzymanie się obowiązującego dziś regulaminu czystości może pozwolić przestępcy oddalić się o następne kilkanaście metrów.
Krótko mówiąc - gdy policjant jest na służbie, nie może sprawdzać, czy aby pies nie robi na chodnik, ani sprzątać po nim. Zamiast tego ma uważnie rozglądać się w poszukiwaniu tzw. zdarzeń. Podobnie w przypadku patrolu konnego, który galopuje za groźnym złoczyńcą. - Nas służbie trzeba się koncentrować się na pracy - podkreśla Marcin Ochmański z biura prasowego ratusza.
Jeśli Rada Warszawy zgodzi się z tą argumentacją, uwolni policjantów od takich rozterek. "Regulamin utrzymania czystości i porządku m.st. Warszawy" pozwoli im pozostawić psią kupę na trawniku, a końskie pączki na asfalcie.

Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


