Wyśpij się jak japoński yuppie
09.10.2009
aktualizacja: 2009-10-09 19:36
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Mówi się na nie Seksmisja lub Szuflandia. Miłych skojarzeń nie budzą - wyglądają trochę jak kostnica - wnęki, w których prócz materaca i człowieka nic więcej się nie zmieści.
ZOBACZ TAKŻE
- Najwęższy dom świata powstanie w Warszawie? 152 cm (29-06-11, 08:00)
- Przyczółek luksusu - warszawski Marriott świętuje 20. urodziny (31-10-09, 10:00)
- Zupełnie nowy Grand Hotel (16-09-09, 07:00)
- Coś nowego dla turystów w Warszawie (06-06-09, 13:00)
- Nietypowy przewodnik dla odważnego turysty (03-06-09, 08:00)
- Powstanie hostel, ale nie dla turystów (25-02-09, 10:00)
- Nowe komunikacyjne atrakcje dla turystów (13-02-09, 00:00)
Chodzi o hotele kapsuły, z których od kilkudziesięciu lat korzystają Japończycy, kiedy ucieknie im ostatni pociąg do domu albo jeśli upiją się po pracy. Na Żoliborzu na ul. Felińskiego 37 powstał właśnie hostel, który prócz zwykłych pokoi wyposażony jest w osiem japońskich kapsuł. Po co?
Nowy ekohostel otwarty na Żoliborzu!
- Tak jak chciał Lech Wałęsa: zbudowaliśmy w Polsce drugą Japonię - śmieje się współwłaściciel Wilson Hostel Przemek Grzywacz, z wykształcenia filozof chrześcijański. - Jeśli nasz gość poczuje się zmęczony w wieloosobowym pokoju, może wynająć sobie indywidualną kapsułę na kilka godzin: pospać, poczytać, popracować na laptopie. W całym budynku działa darmowy bezprzewodowy internet.
Godzina we wnęce kosztuje 1 euro. Doba: 20. Kosmiczne loże zaprojektował drugi właściciel hostelu Wilson Konrad Mąkosa.
- To był projekt z pamięci. Tak zapamiętałem kapsuły z Japonii - mówi. - Panowie budowniczy patrzyli na nas jak na wariatów. Pierwszy raz dostali takie zlecenie.
- Mamy z tego fun. A nasze kapsuły najbardziej przypominają miejsce zamieszkania Bruce'a Willisa w filmie "Piąty element" - twierdzi Przemek Grzywacz. Kasia Mąkosa, siostra Konrada i trzecia wspólniczka, dodaje:
- Po łóżka piętrowe też nie pojechaliśmy do Ikei, tylko sami zaprojektowaliśmy.
Właściciele przekonują, że testowali kapsuły i obalili stereotyp, że są klaustrofobiczne. Ponadto nie słychać odgłosów z sąsiednich łóżek, a konstrukcja kapsuł, podobnie jak całego hostelu, jest "wandaloodporna".
- Naszym kryterium projektowym był wściekły, pijany angielski kibic po porażce na Euro 2012 - śmieje się Konrad Mąkosa.
Kapsuły kapsułami, ale to niejedyna rzecz, która różni Wilson Hostel od innych tego typu przybytków w stolicy.
- Jesteśmy ekohostelem - mówią właściciele. - Ciepłą wodę i ogrzewanie zawdzięczamy energii słonecznej z paneli na dachu. Zainstalowaliśmy systemy oszczędzania wody, selekcjonujemy odpady.
Zielona ściana pnących roślin oczyszcza powietrze w hallu, a posadzony tu dzbanecznik pożera dokuczliwe muchy.
Wilson Hostel chce być związany z dzielnicą, bo właściciele uważają Żoliborz za najciekawszą.
- Sam budynek jest interesujący. Powstał w 1930 r. i mieściła się w nim apteka. Potem dom należał do naszego dziadka - mówią Kasia i Konrad. W tej części Europy zakwaterowanie w kapsułach było możliwe do tej pory tylko na Litwie.
Nowy ekohostel otwarty na Żoliborzu!
- Tak jak chciał Lech Wałęsa: zbudowaliśmy w Polsce drugą Japonię - śmieje się współwłaściciel Wilson Hostel Przemek Grzywacz, z wykształcenia filozof chrześcijański. - Jeśli nasz gość poczuje się zmęczony w wieloosobowym pokoju, może wynająć sobie indywidualną kapsułę na kilka godzin: pospać, poczytać, popracować na laptopie. W całym budynku działa darmowy bezprzewodowy internet.
Godzina we wnęce kosztuje 1 euro. Doba: 20. Kosmiczne loże zaprojektował drugi właściciel hostelu Wilson Konrad Mąkosa.
- To był projekt z pamięci. Tak zapamiętałem kapsuły z Japonii - mówi. - Panowie budowniczy patrzyli na nas jak na wariatów. Pierwszy raz dostali takie zlecenie.
- Mamy z tego fun. A nasze kapsuły najbardziej przypominają miejsce zamieszkania Bruce'a Willisa w filmie "Piąty element" - twierdzi Przemek Grzywacz. Kasia Mąkosa, siostra Konrada i trzecia wspólniczka, dodaje:
- Po łóżka piętrowe też nie pojechaliśmy do Ikei, tylko sami zaprojektowaliśmy.
Właściciele przekonują, że testowali kapsuły i obalili stereotyp, że są klaustrofobiczne. Ponadto nie słychać odgłosów z sąsiednich łóżek, a konstrukcja kapsuł, podobnie jak całego hostelu, jest "wandaloodporna".
- Naszym kryterium projektowym był wściekły, pijany angielski kibic po porażce na Euro 2012 - śmieje się Konrad Mąkosa.
Kapsuły kapsułami, ale to niejedyna rzecz, która różni Wilson Hostel od innych tego typu przybytków w stolicy.
- Jesteśmy ekohostelem - mówią właściciele. - Ciepłą wodę i ogrzewanie zawdzięczamy energii słonecznej z paneli na dachu. Zainstalowaliśmy systemy oszczędzania wody, selekcjonujemy odpady.
Zielona ściana pnących roślin oczyszcza powietrze w hallu, a posadzony tu dzbanecznik pożera dokuczliwe muchy.
Wilson Hostel chce być związany z dzielnicą, bo właściciele uważają Żoliborz za najciekawszą.
- Sam budynek jest interesujący. Powstał w 1930 r. i mieściła się w nim apteka. Potem dom należał do naszego dziadka - mówią Kasia i Konrad. W tej części Europy zakwaterowanie w kapsułach było możliwe do tej pory tylko na Litwie.
Najlepsze koncerty i imprezy w Warszawie
-
Re: Pierwszy w Polsce ekohostel z kapsułami
laminja
09.10.09, 14:12
poza kapsułą jest jeszcze kilka fajnych pokoi, bardzo ładny hol z kominkiem naparterze, ogródek. Schludnie, prosto i fajnie. Widzieliśmy na własne oczy. Dotego piękna okolica. »
-
20 euro???
cojones
11.10.09, 15:50
Za tyle, to można wynająć pokój w hotelu.Za 20 zł by studenciny korzystały, ale za 20 e to pozostanie ciekawostką.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


