Nikt nie chce hali KDT - będzie drugi przetarg

Grzegorz Lisicki
08.10.2009 aktualizacja: 2009-10-08 23:46
A A A Drukuj
Blaszak KDT na pl. Defilad Fot. Arek Ścichocki / AG
Brak zainteresowania - to najkrótsza charakterystyka pierwszego przetargu na blaszak spółki KDT przy pl. Defilad. Ratusz niebawem ogłosi następny. Uwaga, będzie taniej!
SERWISY
Hala KDT ma być sprzedana w zestawie obowiązkowym: nabywca nie tylko zostanie jej właścicielem, lecz będzie musiał ją rozebrać i wywieźć z pl. Defilad w terminie 150 dni. Takie są założenia ratusza, który w połowie września ogłosił przetarg na opustoszałą od lipca halę. Cena wynosiła niemal 10 mln zł (bez kilku tysięcy). Wczoraj przed południem minął termin zgłaszania ofert. Urzędnicy czekali jednak na próżno - do przetargu nie zgłosiła się żadna firma. Być może przestraszyły się ogromu pracy: hala KDT to tak naprawdę dwie połączone hale - ma 170 m długości, a powierzchnię 13,5 tys. m kw. Wewnątrz znajduje się prawie 600 boksów i mnóstwo innego majątku, który wciąż należy do KDT - w tym kilkaset lamp, centrala telefoniczna, klimatyzatory itp.

Ale bardziej prawdopodobne, że firmy rozbiórkowe specjalnie czekają na następny przetarg. Zgodnie z procedurami cena hali w następnym przetargu może być niższa nawet o 50 proc. - Nie gwarantujemy, że będzie to akurat tyle, ale rozważamy obniżkę - mówi Renata Kaznowska, dyrektorka śródmiejskiego Zarządu Terenów Publicznych. Nowy przetarg zostanie ogłoszony w ciągu 7 dni roboczych. - To znaczy 20 października - precyzuje dyrektor Kaznowska. Otwarcie kopert nastąpi 4 listopada.

Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku

Przeczytaj także: Oświęcim kontra wielopak: awantura o bazar



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy