Zlikwidują rondo w samym centrum miasta?

Michał Wojtczuk
10.10.2009 aktualizacja: 2010-08-10 16:29
A A A Drukuj
Tak może wygląda skrzyżowanie Al. Jerozolimskich i Marszałkowskiej po likwidacji ronda Dmowskiego
  • Tak może wygląda skrzyżowanie Al. Jerozolimskich i Marszałkowskiej po likwidacji ronda Dmowskiego
  • Tak może wygląda skrzyżowanie Al. Jerozolimskich i Marszałkowskiej po likwidacji ronda Dmowskiego
  • Tak może wygląda skrzyżowanie Al. Jerozolimskich i Marszałkowskiej po likwidacji ronda Dmowskiego
  • Tak może wygląda skrzyżowanie Al. Jerozolimskich i Marszałkowskiej po likwidacji ronda Dmowskiego
Na przecięciu Marszałkowskiej i Alej Jerozolimskich powinno powstać zwykłe skrzyżowanie. Istniejące tam rondo trzeba zlikwidować, bo kradnie miejską przestrzeń - przekonują młodzi urbaniści ze stowarzyszenia Forum Rozwoju Warszawy.
Na wyspie pośrodku ronda Dmowskiego robotnicy niebawem mają zacząć układać pasy jasno- i ciemnoszarego asfaltu. Ustawią też żółte donice z zielenią. To pomysł miejskich urzędników na modernizację tego skrzyżowania. Remont ma się skończyć w listopadzie.

- Od szarego i zaniedbanego placka asfaltu lepszy jest zadbany placek asfaltu z kwiatowymi donicami - mówi Witold Weszczak z Forum Rozwoju Warszawy. - Jako mały krok naprzód obecny plan "ukwiecenia" ronda jest godny pochwały. Jednak z punktu widzenia 10, 20 czy 30 lat absolutnie niewystarczający - przekonuje.

Zdaniem Forum Rozwoju Warszawy, zamiast modernizować, należy rondo zlikwidować. - Przy dużym ruchu samochodowym, skomplikowanym układzie świateł z lewoskrętami i torach tramwajowych przecinających jezdnie nie ma mowy o wykorzystaniu podstawowej zalety ronda, jaką jest samoregulacja ruchu - mówi Weszczak

Potwierdza to Piotr Szagała z firmy Trans Eko, która na zlecenie ratusza wykonała studium układu komunikacyjnego w centrum Warszawy. - Przede wszystkim zacznijmy od tego, że to nie jest rondo, bo tu krzyżują się kierunki ruchu. To de facto skrzyżowanie z wyspą centralną. Wymyślono je w latach 70. Przy tamtym natężeniu ruchu i systemie sterowania sygnalizacja zdawała egzamin. Teraz już nie - mówi Piotr Szagała.

Co da nam likwidacja ronda? - Odzyskamy mnóstwo miejskiej przestrzeni, którą ono teraz kradnie. Do krawężnika zewnętrznego pasa ma średnicę prawie 90 metrów! - mówi Witold Weszczak. Proste skrzyżowanie miałoby wymiary ok. 32 na 30 metrów. - To pozwoliłoby na wykreowanie przed Rotundą czegoś znacznie bliższego definicji miejskiego placu. Na miejscu dzisiejszego pawilonu Cepelii i wąskiego hotelu Metropol mógłby powstać nowy budynek.

Urbaniści proponują, żeby ten budynek miał 7-8 pięter, czyli ok. 30 metrów. Gmach podobnej wysokości proponują postawić przed dawnym hotelem Forum, na miejscu dzisiejszego parterowego przyziemia hotelu i przestrzeni odzyskanej po likwidacji ronda. W rezultacie - argumentuje Forum Rozwoju Warszawy - miasto otrzyma wielkomiejski narożnik, a hotel uzyska dodatkową przestrzeń użytkową w nadbudowanej części. Taki wniosek urbaniści złożyli już do powstającego planu tzw. Ściany Wschodniej, a ratusz przyjął go do dalszych rozważań. Forum Rozwoju Warszawy proponuje, by na skrzyżowaniu wprowadzić "zebry" dla pieszych. - Przejścia podziemne to urbanistyczny błąd, bo miasto ma być dla pieszych. Nie powinno się ich zmuszać do chowania się pod ziemią. Ale skoro już powstały, nie będziemy ich zasypywać - mówi Witold Weszczak - Niech sobie funkcjonują, ale równolegle z naziemnymi przejściami dla pieszych. Myślę, że jedna trzecia ludzi schodziłaby pod ziemię, żeby kupić kanapkę czy kebaba, reszta przechodziłaby przez ulicę na powierzchni.

Na Marszałkowskiej urbaniści proponują wytyczyć wspólny pas dla autobusów i tramwajów, a na Jerozolimskich - buspasy (podobne rozwiązania zaleca Trans Eko). To nie wyklucza utrzymania możliwości skręcania autobusów jadących z Mokotowa pod Dworzec Centralny ani skrętu tych jadących z Żoliborza na Pragę. Forum Rozwoju Warszawy zaleca zwężenie nawet do jednego pasa części przeznaczonej dla samochodów. - Ekstremizm? Jak już powstanie obwodnica miasta, to nie będzie przesada. A nie uważamy, żeby przebudowa ronda mogła dokonać się szybciej - mówi Weszczak.

Przeczytaj także: Warszawa chwali się nowym Supersamem



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy