Proszą o łaskę dla zabójcy na Białorusi

Anna Hucko
12.10.2009 aktualizacja: 2009-10-11 20:09
A A A Drukuj
Halina Bortnowska fot. Alina Gajdamowicz / AG
Ponad 500 warszawiaków podpisało się pod listem do Aleksandra Łukaszenki o łaskę dla skazanego na śmierć Wasilija Juzepczuka
- Wierzę w to, że uda się zmienić los tego człowieka - mówi współorganizator sobotniej akcji Maciej Sopyło z okazji Europejskiego Dnia przeciw Karze Śmierci. Na Krakowskim Przedmieściu przy Sklepie z Kanapkami przedstawiciele Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Amnesty International oraz Stowarzyszenia Młodych Dziennikarzy zbierali podpisy w sprawie zmiany wyroku dla Białorusina oskarżonego o zamordowanie sześciu starszych kobiet. Pod listem podpisały się 533 osoby. - Jest to człowiek niepełnosprawny umysłowo, na pewno ma zmniejszoną świadomość swoich czynów. Wasilij urodził się na marginesie społeczeństwa i tam już pozostał. Takiej osobie potrzebna jest jakaś forma terapii, dlatego tak ważne jest stworzenie mu ludzkich warunków, w zamknięciu psychiatrycznym lub w więzieniu - mówi Halina Bortnowska, przewodnicząca rady Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Białoruski sąd skazał Wasilija Juzepczuka 29 czerwca. Na początku października jego apelacja do Sądu Najwyższego została odrzucona. Dziś upływa mu termin na wystosowanie prośby o ułaskawienie. Szanse na to są niewielkie, bo od 1994 r. Aleksander Łukaszenka skorzystał z niego tylko jeden raz. Według danych Amnesty International od 1991 r. na Białorusi stracono 400 więźniów. Jest to ostatni kraj w Europie, gdzie wykonuje się wyrok śmierci.

Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku

Przeczytaj także: Brawo za Trasę W-Z! Jesteśmy już w Europie?



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy