Budujemy drugą linię metra! Skarga Chińczyków odrzucona

Krzysztof Śmietana
13.10.2009 aktualizacja: 2009-10-14 10:42
A A A Drukuj
Stacja metra Plac Wilsona Fot. Filip Klimaszewski / AG
  • Projekt stacji Dworzec Wileński
  • Jak skrzydła motyla miały wyglądać wejścia do stacji drugiej linii metra
  • Planowany przebieg drugiej linii metra w Warszawie
Sąd odrzucił wczoraj skargę Chińczyków w sprawie przetargu na budowę drugiej linii metra i miasto może podpisać umowę z włosko-turecko-polskim konsorcjum. Zrobi to w najbliższych dniach.
SERWISY
Werdykt zapadł już po 40 minutach: sąd odrzucił skargę China Overseas Engineering Group z przyczyn formalnych. Okazało się m.in., że jej odpis nie trafił w odpowiednie ręce.

Sprawa w różnych instancjach ciągnęła się od kwietnia. Spytaliśmy przedstawicieli chińskiego konsorcjum, czy za tę zwłokę warszawiakom należą się teraz przeprosiny. - Mamy przepraszać, że matki z wózkami nieco dłużej poczekają na metro? Firma miała prawo protestować - stwierdził Paweł Osowski ze spółki Konsultanci Warszawscy, która reprezentuje Chińczyków. Ich prawnicy w oświadczeniu ubolewają, że sąd nie zajął się merytorycznymi zarzutami - np. tym, że partner włoskiego Astaldi, turecka firma Gülermak, fałszywie przedstawiła swoje doświadczenie przy drążeniu podziemnej kolei.

Po rozprawie wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz cieszył się, że sąd potwierdził wybór konsorcjum, które zaproponowało najniższą cenę - 4 mld 117 mln zł. Przyznał, że byłyby spore problemy ze znalezieniem dodatkowych 400 mln zł, gdyby miała wygrać oferta chińska.

Władzom miasta zależy, by kontraktem na metro zatrzeć złe wrażenie po skreśleniu z listy inwestycji ważnych ulic na Pradze - al. Tysiąclecia i obwodnicy śródmiejskiej od ronda Wiatraczna w stronę Targówka. Urzędnicy zapowiadają, że umowę z wykonawcą metra podpiszą prawdopodobnie przed końcem października. Wcześniej zwycięskie konsorcjum musi m.in. dostarczyć gwarancje bankowe.

Prace zaczną się jednak nieprędko. W ciągu dziesięciu miesięcy firmy muszą przygotować projekt budowlany i zdobyć pozwolenie na budowę. Pierwszych wykopów można się więc spodziewać na przełomie lata i jesieni przyszłego roku. Jak nam powiedział Demetrio Morabito z zarządu Astaldi, przy inwestycji zostaną zatrudnieni polscy robotnicy, a z Włoch i Turcji przyjedzie tylko część nadzorującej prace kadry inżynierskiej.

Roboty spowodują ogromne utrudnienia w ruchu - o ile tunele mają być drążone tarczami, o tyle stacje będą budowane techniką odkrywkową. Rozkopane zostaną ruchliwe skrzyżowania: przy Dworcu Wileńskim, u zbiegu Świętokrzyskiej z Marszałkowską czy rondo ONZ. Ratusz twierdzi, że większość uciążliwych prac na powierzchni skończy się przed mistrzostwami Euro 2012. Składy metra zaczną kursować z ronda Daszyńskiego do Dworca Wileńskiego jesienią 2013 r. Ten odcinek będzie mieć 6,1 km. Po drodze pasażerowie będą mogli wsiadać na stacjach Rondo ONZ, Świętokrzyska, Nowy Świat, Powiśle i Stadion.

Do niedawna odwoływał się jeszcze Mostostal Warszawa. We wrześniu sąd wykrył jednak braki w pełnomocnictwie tej firmy dla prawnika i uznał, że jej skarga nie będzie rozpatrywana.

Przetarg na budowę centralnego odcinka II linii metra w Warszawie rozstrzygnięto 29 kwietnia tego roku. Wygrało go konsorcjum, w którego skład wchodzą włoska firma Astaldi, turecka Gulermak oraz Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów. Konsorcjum złożyło ofertę najtańszą, opiewającą na 4,1 mld zł brutto.

Centralny odcinek drugiej linii metra będzie miał długość 6,1 km - od Ronda Daszyńskiego do Dworca Wileńskiego. Będzie 7 stacji: Rondo Daszyńskiego, Rondo ONZ, Świętokrzyska, Nowy Świat, Powiśle, Stadion i Dworzec Wileński. Zakończenie budowy tego odcinka planowane jest na październik 2013 roku.

Przeczytaj także: Wykonawcy autostrady do stolicy wybrani



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy