Trasa Mostu Północnego nie powstanie przez jedną rurę?

Dominika Olszewska, Jan Fusiecki
14.10.2009 aktualizacja: 2009-10-13 23:38
A A A Drukuj
budowa kolektora do oczyszczalni Czajka na Białołęce Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Warszawa nie zdąży uruchomić na czas oczyszczalni Czajka. Grożą nam gigantyczne kary, które zrujnują budżet miasta. Pod znakiem zapytania stanął plan budowy Trasy Mostu Północnego
Sztandarowa inwestycja ratusza - budowa Trasy Mostu Północnego ruszyła wiosną tego roku. - Tylu moich poprzedników chciało doprowadzić do tej budowy, no i mamy most Północny! - ogłosiła uroczyście w kwietniu prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz po podpisaniu umowy na budowę nowej przeprawy.

Trudne jak metro

Jej urzędnicy dyskretnie pominęli to, że powiązana z tą inwestycją rozbudowa oczyszczalni Czajka może opóźnić powstanie trasy. Chodzi o budowę kolektora ściekowego, ogromnej podziemnej rury, którą mają płynąć ścieki do Czajki z całego miasta. Dziś ta położna w Białołęce oczyszczalnia może przyjąć 240 tys. m sześc. ścieków na dobę. Po rozbudowie zwiększy wydajność do 435 tys. m sześc. Dzięki temu przerobi dwie trzecie wszystkich ścieków stolicy.

Jednak, by dotarły tu nieczystości z lewobrzeżnej części miasta, trzeba zbudować gigantyczny tunel ściekowy pod Wisłą. Blisko 10-kilometrowa podziemna rura połączy Czajkę z Młocinami. Koszt budowy to ok. 140 mln euro.

Rura zakończy się w okolicach węzła Marymoncka, w rejonie ulic Farysa i Wybrzeża Gdyńskiego. Tu pod ziemią powstaną cztery ogromne komory, do których będą spływać ścieki z tej strony stolicy. Największa komora będzie miała aż 42 m głębokości. To wielkość 13-piętrowego bloku.

Jeśli do końca przyszłego roku kolektory nie powstaną, Miejskiemu Przedsiębiorstwu Wodociągów i Kanalizacji (MPWiK) grożą gigantyczne kary. Tak jak dziś do Wisły będzie trafiać wciąż blisko połowa stołecznych ścieków. Za to spółka będzie musiała zapłacić 1,5 mld zł tzw. podwyższonej opłaty środowiskowej. Na dodatek Unia Europejska może cofnąć 1 mld zł przyznanych dotacji na rozbudowę Czajki.

- To trudna i droga inwestycja. Pod Wisłą trzeba będzie przeprowadzić rury ogromnej średnicy. Można to porównać do budowy tuneli metra - uważa wiceprezydent Jacek Wojciechowicz.

To może zrujnować Warszawę

Sęk w tym, że budowa trasy na Młocinach już się zaczęła. A kolektory w tym miejscu są na razie tylko projektem. Ustaliliśmy, że w tym rejonie Trasa Mostu Północnego wchodzi w kolizję z rurą Czajki w czterech miejscach.

- Już dwa lata temu zorientowaliśmy się, że te dwie inwestycje się nakładają. Natychmiast uświadomiliśmy to MPWiK i Zarządowi Miejskich Inwestycji Drogowych (ZMiD). Nie było odzewu. Dopiero po interwencji u pani prezydent zaczęli ze sobą rozmawiać. Ale już wtedy było za późno - zdradza nam urzędnik miejskiego biura koordynacji i remontów.

Wodociągi znalazły się w dramatycznej sytuacji. Na budowę kolektora na Młocinach nie mają jeszcze nawet pozwolenia. Dopiero gdy je dostaną, będą mogły ogłosić przetarg. Realizacje mogą tradycyjnie opóźnić protesty przegranych firm.

- Bez kolektora ścieki będą w dalszym ciągu trafiać do Wisły. A MPWiK to spółka miejska. Kara spadnie więc na miasto. Taka kwota zrujnuje finanse stolicy - mówi wysoki rangą urzędnik ratusza.

- Już wiemy, że nie zdążymy na czas. Dlatego miesiąc temu poprosiliśmy Komisję Europejską o przesunięcie terminu oddania kolektora do 2012 r. Teraz czekamy na odpowiedź. Nie wyobrażam sobie czarnego scenariusza. Jeśli nie pójdą nam na rękę, będzie problem - przyznaje Adam Chwieduk.

Trasa Mostu Północnego ma być gotowa w 2011 r. - Mamy w tej inwestycji wiele do roboty. Nie musimy jeszcze kończyć budowy trasy na Młocinach. Poczekamy, aż wodociągi zrobią swoje, a gros sił rzucimy na inny odcinek - mówi Anna Piotrowska, szefowa ZMiD.

Jednak wodociągi proszą Komisję Europejską o przedłużenie zgody na rozbudowę Czajki do 2012.

Przeczytaj także: Radni musieli powąchać oczyszczalnię ścieków



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy