Wpadł bułgarski "opiekun" tirówek i jego polska świta

KSP, kuch
14.10.2009 aktualizacja: 2009-10-14 18:38
A A A Drukuj
Jeden z zatrzymanych fot. KSP
Sześć osób: bułgarski sutener i jego polscy podwładni wpadli w ręce policji. Wszyscy należeli do grupy markowskiej, która kontrolowała przydrożne prostytutki stojące na trasach prowadzących do Warszawy.


W sumie policja zatrzymała sześć osób. Dziś w jednym z centrów handlowych wpadł 47-letni obywatel Bułgarii oraz dwoje jego pomocników: 27-letni Marcin S. i 33-letnia Anna I. Wczoraj zatrzymano jeszcze trzy osoby. Dwóch braci 49-letniego Dariusza i 45-letniego Sławomira F., którzy rozwozili dziewczyny na trasy, oraz 59-letniego Jerzego B., który zajmował się zarówno przewożeniem dziewczyn, jak i zbieraniem od nich pieniędzy.

Wszyscy sutenerzy powiązani byli z grupą markowską. Bułgarscy szefowie grupy oddawali część zysków gangsterom z Marek, dzięki czemu mogli działać na ich terenie.

"Dziewczyny w wieku od 17-35 lat, które najprawdopodobniej mogą być ofiarami handlu ludźmi, były sprowadzane do Polski przez bułgarskich sutenerów. Pracowały przeważnie na trasach wylotowych z Warszawy, ale także na trasie wylotowej z Ostródy" - mówi Edyta Adamus z zespołu prasowego KSP.

Bułgarski szef grupy dostał sześć zarzutów m.in. czerpania korzyści z prostytucji, udzielania środków odurzających i rozboju. Pozostali są podejrzani m.in. czerpanie korzyści z nierządu, a bracia F. także o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. . Z kolei Jerzy B. najprawdopodobniej odpowie za wymuszenia rozbójnicze.

Policja nie wyklucza dalszych zatrzymań. Sprawa jest prowadzona we współpracy m.in. z policją bułgarską, komendami wojewódzkimi w kraju oraz CBŚ.

Przeczytaj także: Straż miejska idzie na wojnę z żebrakami



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy