Płoną autobusy? Teraz będzie to sprawdzać policja

śmik
16.10.2009 aktualizacja: 2009-10-15 21:28
A A A Drukuj
Pożar autobusu na pętli na Okęciu fot. Straż Miejska
Nie ma końca czarna seria pożarów autobusów. Policja ma teraz je codziennie sprawdzać na wyrywki
SERWISY

Przeczytaj blog o komunikacji autora tego artykułu



W czwartek rano na ul. Grenadierów dym pojawił się w niskopodłogowcu marki MAN linii 102. To palił się autobus należący do firmy ITS Michalczewski. Kierowcy wziął gaśnicę i dość szybko uporał się z pożarem. Z kolei w środę wieczorem na Okęciu zapalił się solaris linii 177. Też należał on do prywatnego przewoźnika - spółki Mobilis. Tym razem pożar był groźniejszy. Kierowca musiał wezwać straż pożarną. Ogień strawił dużą część wnętrza. Na szczęście w obu przypadkach nikt nie ucierpiał.

W ciągu ostatniego półrocza na warszawskich ulicach było już 11 pożarów autobusów. Zarząd Transportu Miejskiego uważa, że ograniczą je częste kontrole. Właśnie zlecono je policji. Wczoraj na pętli na Żeraniu sprawdzono sześć autobusów należących do różnych przewoźników. W dwóch przypadkach policjanci mieli zastrzeżenia do czystości komory silnika. Autobusy musiały wrócić do zajezdni. ZTM nałożył kary finansowe dla ich właścicieli - firm Mobilis i ITS Michalczewski. ZTM chce wymusić na przewoźnikach, by teraz kupowały autobusy z systemem automatycznego gaszenia pożarów.

Według Inspekcji Transportu Drogowego do pożarów może dochodzić z powodu zaniedbań przy obsłudze pojazdów. Szef Mobilisu Eugeniusz Szymonik twierdzi jednak, że przyczyną pożarów jest specyficzna budowa sprowadzanych od lat 90. niskopodłogowców. - Koło silnika są ciasno upchane wszelkie instalacje. Nie ma tam dobrej wentylacji. Temperatura często drastycznie wzrasta i o pożar łatwo - mówi Szymonik. Dodaje, że jego firma zainstaluje niedługo czujniki w komorze silnika, które pozwolą wcześniej ostrzegać o możliwości wybuchu pożaru.

Przeczytaj także: Miejskie autobusy naszpikowane elektroniką



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy