Ginekolog fałszerz nie może już przyjmować pacjentek
16.10.2009
aktualizacja: 2009-10-15 22:24
fot. islack
Ginekolog, który - zdaniem prokuratury - fałszował wyniki badań cytologicznych, nie przyjmuje już pacjentek w dwóch przychodniach Medicover. - Ze względu na poważne zarzuty lekarz został zawieszony do rozstrzygnięcia sprawy - tłumaczy Bartosz Maciejewski, rzecznik spółki.
ZOBACZ TAKŻE
- Zamkną jedyną w Warszawie przychodnię dla bezdomnych? (22-10-09, 10:00)
- 2010 - to nie będzie dobry rok na chorowanie (22-10-09, 10:00)
- Resort zdrowia znajdzie 30 mln na szpital dla dzieci? (21-10-09, 10:00)
- "Nie zabierajcie narządów do nieba" (20-10-09, 11:00)
- Wkrótce nie będzie gdzie leczyć dzieci w stolicy (17-10-09, 14:00)
- Te książki pomogą walczyć o życie (15-10-09, 17:05)
- Uwaga nadchodzi nowa grypa. Szczepić się, czy nie? (15-10-09, 10:00)
- Na Lindleya mu odmówili, gdzie teraz będzie się leczył Filip? (13-10-09, 09:00)
- Starsza pani znów w akcji: ratuje powodzian (10-10-09, 20:00)
- W niekonwencjonalny sposób pomagają chorym (09-10-09, 11:00)
SERWISY
Lekarzowi postawiono zarzut oszustwa przy wykorzystaniu sfałszowanych zaświadczeń lekarskich. Zdaniem prokuratury miał brać pieniądze za badania, których nigdy nie zlecał. Pobierał próbki, ale nie przekazywał ich do laboratorium. Sam miał wystawiać zaświadczenia, używając pieczątki, którą dwa lata temu skradziono innej lekarce. Sprawę opisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Po naszej publikacji Medicover, w którego dwóch przychodniach przyjmował lekarz, zawiesił go do wyjaśnienia sprawy. - Wcześniej nie wiedzieliśmy o zarzutach - dodaje Maciejewski. - Sprawdziliśmy: u nas nie fałszowano wyników. Lekarza jednak zawiesiliśmy z uwagi na to, że postawiono mu zarzuty.
W związku ze sprawą przesłuchanych ma być 150 byłych i obecnych jego pacjentek. Kobiety już są wzywane na komisariat w Wawrze.
Fałszowanie wyników wyszło na jaw przez przypadek. Jedna z pacjentek doktora L. poszła na wizytę u innego ginekologa. Pech chciał, że trafiła do specjalistki, której zaginioną pieczątkę wykorzystywał L. Podbił nią sfałszowane wyniki. Lekarka zgłosiła na policji, że ktoś posługuje się bezprawnie jej pieczątką.
Policja na razie wie o jednej kobiecie, której wystawiono trzy sfałszowane zaświadczenia. Ginekolog nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że nigdy nie fałszował dokumentów. Nadal przyjmuje w przychodni na Bemowie i w swoim gabinecie.
W związku ze sprawą przesłuchanych ma być 150 byłych i obecnych jego pacjentek. Kobiety już są wzywane na komisariat w Wawrze.
Fałszowanie wyników wyszło na jaw przez przypadek. Jedna z pacjentek doktora L. poszła na wizytę u innego ginekologa. Pech chciał, że trafiła do specjalistki, której zaginioną pieczątkę wykorzystywał L. Podbił nią sfałszowane wyniki. Lekarka zgłosiła na policji, że ktoś posługuje się bezprawnie jej pieczątką.
Policja na razie wie o jednej kobiecie, której wystawiono trzy sfałszowane zaświadczenia. Ginekolog nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że nigdy nie fałszował dokumentów. Nadal przyjmuje w przychodni na Bemowie i w swoim gabinecie.
Przeczytaj także: Popularny ginekolog fałszował wyniki badań?
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


