Tiry pędzą przez Kampinos. Ludzie grożą blokadami
16.10.2009
aktualizacja: 2009-10-15 23:18
FOT. MARIUSZ CIESZEWSKI / AGENCJA GAZETA
Pędzące ciężarówki rozjeżdżają nasze wsie - żalą się mieszkańcy miejscowości w Puszczy Kampinoskiej. A park narodowy alarmuje: pod kołami tirów giną zwierzęta. Ludzie grożą blokadą drogi
ZOBACZ TAKŻE
- Struzik obiecał drogę, ale słowa nie dotrzymał (22-12-09, 08:00)
- Jak urządzić brzegi Wisły? Jest nowy pomysł (17-10-09, 11:00)
- Nie chcą ruchliwej przelotówki pod Warszawą (10-12-09, 09:00)
- Woda cuchnie zgniłymi jajami. Skąd smród w Kampinosie? (19-02-11, 10:00)
- Mimo zakazu tiry znów rozjeżdżają puszczę (06-08-10, 09:00)
- Żużlem z huty zasypali Park Krajobrazowy (19-11-09, 08:00)
- Wypadek na drodze przez Kampinos (28-10-09, 18:42)
- Marszałek obiecał: Tiry nie będą jeździły przez puszczę (26-10-09, 10:00)
- Mieszkanka Kabat: plac zabaw pilnie potrzebny (17-10-09, 10:00)
- Ktoś otruł ryby w parku Morskie Oko (16-10-09, 17:38)
- Tak się walczy z inwazją szrotówka [wideo] (15-10-09, 11:00)
- Przebój tegorocznej jesieni - kapusta (11-10-09, 22:00)
- Będzie nowy miejski park na Jelonkach? (24-09-09, 10:00)
- Struzik obiecał, ale zakazu dla tirów wciąż nie ma (03-11-09, 09:00)
SERWISY
Kiedyś spokojną drogą łączącą Leszno z Kazuniem nie mogły jeździć tiry. Pod koniec 2007 r. jezdnię wyremontował podległy marszałkowi Adamowi Struzikowi Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich (MZDW). - Wzmocniliśmy ją, by mogły tu jeździć samochody ciężarowe. W związku z brakiem dróg ekspresowych i autostrad chcieliśmy ułatwić przejazd przez Mazowsze - tłumaczy Monika Burdon, rzeczniczka MZDW.
I teraz tiry jadące w stronę państw nadbałtyckich zamiast przez Żyrardów i Zakroczym jadą przez środek Kampinoskiego Parku Narodowego.
Jezdnia jest wzmocniona, ale tak wąska, że z ledwością mijają się na niej dwie jadące naprzeciw siebie ciężarówki. Nie ma chodników, ścieżek rowerowych. Nie powstał żaden tunel ani kładka, którymi przez trasę mogłyby przechodzić dzikie zwierzęta.
Monika Burdon z MZDW przyznaje: - Miejsca starczyło nam tylko na jezdnię. Aby zbudować chodniki czy ścieżki konieczne jest wykupienie terenu przy drodze.
Batalia rozpoczęta
Tiry przejeżdżają przez kilkanaście wsi, m.in. Julinek, Łubiec, Kępiaste, Roztoka. Ich mieszkańcy żalą się, że wcześniej jeździły tędy głównie samochody osobowe, a ruch był o wiele mniejszy.
- Teraz zwiększył się kilkakrotnie, a nasze życie zamieniło się w piekło. Mój dom zaczął pękać. Ten sam problem mają sąsiedzi. Na naszej trasie zginęło już kilku rowerzystów. Mamy tego dość - oburza się Grzegorz Klimczyk, mieszkaniec wsi Łubiec.
- Hałas jest taki, jakbym żyła w centrum miasta. Tiry pędzą z zawrotną prędkością. Przeraża mnie tu nawet jazda samochodem - dodaje Agnieszka Kochańska ze wsi Kępiaste, z zawodu prawniczka.
- Kiedyś była tu cisza i spokój. Od remontu drogi jest tragedia. Do sklepu w Lesznie zawsze jeździłam rowerem. Teraz nie mogę, boję się. Czuję się odcięta od świata - zwierza się Henryka Jackowska, która kilkadziesiąt lat mieszka we wsi Kępiaste.
Mieszkańcy wsi położonych nieopodal drogi rozpoczęli batalię o usunięcie tirów z parku narodowego. W liście do marszałka Struzika domagają się wyrzucenia ich z parku i ograniczenia prędkości dla lżejszych ciężarówek do 60 km na godz. A na całej trasie chcą zbudowania chodników i ścieżek rowerowych. Apel można znaleźć prawie w każdym okolicznym sklepie. Na razie podpisało się pod nim ponad 100 osób.
Jazgot w środku puszczy
Do protestu mieszkańców przyłączył się Kampinoski Park Narodowy. - W środku puszczy słychać tylko świst opon i jazgot żelastwa. Na naszych oczach regularnie odbywa się rzeź zwierząt, które wędrują z jednej strony parku na drugą. Na potęgę giną lisy, jeże, a nawet łosie i dziki. Tyle razy prosiłem urzędników o interwencję. I nic. Tiry wciąż pędzą - oburza się Jerzy Misiak, dyrektor parku.
- Nie mieliśmy obowiązku budować przejść dla zwierząt - mówi Monika Burdon z MZDW. Zapewnia, że chcą je postawić. Nie potrafi jednak podać żadnej konkretnej daty. I dodaje: - Rozważymy również wprowadzenie ograniczenia prędkości.
Dyrektor Kampinoskiego Parku Narodowego nie poddaje się: - Tej sprawy nie odpuszczę. Zwierzęta muszą mieć możliwość przechodzenia przez taką ruchliwą arterię - mówi.
- Jeśli marszałek Struzik dalej będzie ignorował nasze prośby, rozpoczniemy pikiety i blokowanie drogi. Dla nas to sprawa życia i śmierci - zapowiada Piotr Kochański ze wsi Kępiaste.
I teraz tiry jadące w stronę państw nadbałtyckich zamiast przez Żyrardów i Zakroczym jadą przez środek Kampinoskiego Parku Narodowego.
Jezdnia jest wzmocniona, ale tak wąska, że z ledwością mijają się na niej dwie jadące naprzeciw siebie ciężarówki. Nie ma chodników, ścieżek rowerowych. Nie powstał żaden tunel ani kładka, którymi przez trasę mogłyby przechodzić dzikie zwierzęta.
Monika Burdon z MZDW przyznaje: - Miejsca starczyło nam tylko na jezdnię. Aby zbudować chodniki czy ścieżki konieczne jest wykupienie terenu przy drodze.
Batalia rozpoczęta
Tiry przejeżdżają przez kilkanaście wsi, m.in. Julinek, Łubiec, Kępiaste, Roztoka. Ich mieszkańcy żalą się, że wcześniej jeździły tędy głównie samochody osobowe, a ruch był o wiele mniejszy.
- Teraz zwiększył się kilkakrotnie, a nasze życie zamieniło się w piekło. Mój dom zaczął pękać. Ten sam problem mają sąsiedzi. Na naszej trasie zginęło już kilku rowerzystów. Mamy tego dość - oburza się Grzegorz Klimczyk, mieszkaniec wsi Łubiec.
- Hałas jest taki, jakbym żyła w centrum miasta. Tiry pędzą z zawrotną prędkością. Przeraża mnie tu nawet jazda samochodem - dodaje Agnieszka Kochańska ze wsi Kępiaste, z zawodu prawniczka.
- Kiedyś była tu cisza i spokój. Od remontu drogi jest tragedia. Do sklepu w Lesznie zawsze jeździłam rowerem. Teraz nie mogę, boję się. Czuję się odcięta od świata - zwierza się Henryka Jackowska, która kilkadziesiąt lat mieszka we wsi Kępiaste.
Mieszkańcy wsi położonych nieopodal drogi rozpoczęli batalię o usunięcie tirów z parku narodowego. W liście do marszałka Struzika domagają się wyrzucenia ich z parku i ograniczenia prędkości dla lżejszych ciężarówek do 60 km na godz. A na całej trasie chcą zbudowania chodników i ścieżek rowerowych. Apel można znaleźć prawie w każdym okolicznym sklepie. Na razie podpisało się pod nim ponad 100 osób.
Jazgot w środku puszczy
Do protestu mieszkańców przyłączył się Kampinoski Park Narodowy. - W środku puszczy słychać tylko świst opon i jazgot żelastwa. Na naszych oczach regularnie odbywa się rzeź zwierząt, które wędrują z jednej strony parku na drugą. Na potęgę giną lisy, jeże, a nawet łosie i dziki. Tyle razy prosiłem urzędników o interwencję. I nic. Tiry wciąż pędzą - oburza się Jerzy Misiak, dyrektor parku.
- Nie mieliśmy obowiązku budować przejść dla zwierząt - mówi Monika Burdon z MZDW. Zapewnia, że chcą je postawić. Nie potrafi jednak podać żadnej konkretnej daty. I dodaje: - Rozważymy również wprowadzenie ograniczenia prędkości.
Dyrektor Kampinoskiego Parku Narodowego nie poddaje się: - Tej sprawy nie odpuszczę. Zwierzęta muszą mieć możliwość przechodzenia przez taką ruchliwą arterię - mówi.
- Jeśli marszałek Struzik dalej będzie ignorował nasze prośby, rozpoczniemy pikiety i blokowanie drogi. Dla nas to sprawa życia i śmierci - zapowiada Piotr Kochański ze wsi Kępiaste.
Przeczytaj także: Ursynów - ten park będzie jak wesołe miasteczko
-
Tiry pędzą przez Kampinos. Ludzie grożą blokadami
tomek.syta
16.10.09, 14:08
Ja też uważam że powinno się co najmniej ograniczyć ruch ta trasą przezpuszczę. Ewentualnie można zostawić ograniczony ruch lokalny, połączony zograniczeniem prędkości pilnowanym przez »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- Walentynkowy wtorek w Warszawie [NA ZYWO]
- O męża najłatwiej w Rembertowie. O dziecko w Wilanowie
- Walentynki w Warszawie w restauracjach i klubach. Dla par i singli
- Tutaj wyjdziesz z metra. Dokładne lokalizacje [ZDJĘCIA]
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?





