Alarm w SLD. Kto na prezydenta Warszawy?
17.10.2009
aktualizacja: 2009-10-18 15:48
Alert w SLD. Warszawscy działacze dostali zadanie z centrali: mają zacząć poszukiwania kandydatów na prezydentów. Kraju i Warszawy jednocześnie
ZOBACZ TAKŻE
- Szmajdziński na prezydenta? (07-12-09, 01:00)
- Mazowiecka SLD popiera Olejniczaka na prezydenta Warszawy (28-11-09, 14:09)
- Hanna Gronkiewicz-Waltz nadal wygrywa w stolicy (23-11-09, 06:12)
- Urzędniczy absurd: Masz sąsiada dentystę? Nie dostaniesz ulgi (19-10-09, 09:00)
- Żołnierz Struzika bierze władzę na Mazowszu (13-10-09, 12:00)
- Jak burmistrz Piaseczna farfalizuje prawo (12-10-09, 11:00)
- Za co prezesi miejskich społek dostali premie (01-10-09, 11:00)
- Bohaterowie afery mostowej na budowie mostu Północnego (16-10-09, 09:00)
SERWISY
- Zbliżają się wybory. Najwyższy czas na podanie nazwisk godnych kandydatów z naszego ugrupowania, na obie funkcje - mówi Ireneusz Tondera, lider mazowieckiego Sojuszu. Warszawski SLD postanowił uprzedzić polityczną konkurencję.
- Takie przyspieszenie to decyzja dobra dla partii - komentuje polityk PO. - Natomiast dla Warszawy może być bolesna. Lewica zamiast trzech miesięcy kampanii zafunduje nam blisko rok rządów w warunkach walki wyborczej.
Z nowym wiceprezydentem nie wyszło
Jak opowiada nam jeden z działaczy SLD, pod koniec wakacji w siedzibie lewicy przy ul. Rozbrat doszło do "burzy mózgów". Partyjni liderzy ustalali strategię, która ma poprawić notowania partii w stolicy. Jeden ze sposobów to zmiany personalne w administracji samorządowej. Jak pisaliśmy, SLD, które od 2006 r. jest w koalicji z Platformą, u schyłku kadencji postanowiło wymienić wiceprezydenta. Fotel z rekomendacji lewicy zajmuje bezpartyjny Włodzimierz Paszyński, który konsekwentnie odmawia promowania znaku Sojuszu. Dyskretna misja skończyła się fiaskiem. Działacze SLD usłyszeli od Hanny Gronkiewicz-Waltz, że nie planuje roszad personalnych w ostatnim roku prezydentury.
"Od poparcia, jakie uzyska nasz kandydat na prezydenta kraju, zależeć będzie nasz wynik w wyborach samorządowych - czytamy w uchwale warszawskiego SLD. W skali Warszawy kampanię zdeterminuje wybór prezydenta miasta. Podstawą do osiągnięcia dobrego wyniku wyborczego jest wystawienie właściwego kandydata na urząd prezydenta RP". - Na grudniowej radzie krajowej powinno paść nazwisko naszego kandydata na prezydenta Polski - mówi Tondera. - Partyjne szeregi są rozdyskutowane, wszyscy szukamy - opisuje sytuację.
Jak spółdzielca ze spółdzielcą
W Warszawie SLD ma już chętnego. - Publicznie, na zarządzie mazowieckim partii, zgłosił się Wojciech Olejniczak. To dobra kandydatura - uważa Ireneusz Tondera. - Gotowość startu wyraziła też Katarzyna Maria Piekarska. Jest też poseł Ryszard Kalisz.
- Rozmawiałem o starcie z panem Kaliszem - przyznaje Jerzy Budzyn, szef śródmiejskiego SLD. - Powiedział: "Przemyślę sprawę". Z deklaracją pana Olejniczaka mamy kłopot. W czerwcu podczas w kampanii do europarlamentu obiecywał wyborcom "Energię dla Warszawy" - przypomina Jerzy Budzyn. - Teraz zgłasza się na prezydenta. Czy to znaczy, że wyczerpał się już w Brukseli?
Poszukiwania nazwiska, które zawalczy o prezydenturę stolicy, mają inną formułę: prócz debaty w partii, na polecenie warszawskich władz działacze ruszą w teren. - Mamy konsultować kandydatów z mieszkańcami. To dobry pomysł. SLD w przeciwieństwie do PO i PiS jest partią prawdziwej demokracji - stwierdza Budzyn.
Podkreśla, że ostateczne decyzje zapadną na Rozbrat. Ale - jak mówi - wyniki społecznych konsultacji mogą być zaskakujące. - Jeśli w trakcie zebrań udałoby się porwać duże osiedle albo 80-tysięczną spółdzielnię np. z Ursynowa, która potem dogadałaby się np. ze spółdzielcami z Grochowa, to zapewniam: człowiek wskazany przez społeczność lokatorów mógłby zawalczyć o prezydenturę.
Nazwisko kandydata na prezydenta Warszawy powinno być znane na początku 2010 r.
- Rozumiem, że hasłem społecznych konsultacji w sprawie prezydenta Warszawy SLD próbuje nawiązać do tradycji głosowań ludowych ze starożytnych greckich polis. Będziemy z zaciekawieniem śledzić ten eksperyment - komentuje jeden z polityków PO.
- Takie przyspieszenie to decyzja dobra dla partii - komentuje polityk PO. - Natomiast dla Warszawy może być bolesna. Lewica zamiast trzech miesięcy kampanii zafunduje nam blisko rok rządów w warunkach walki wyborczej.
Z nowym wiceprezydentem nie wyszło
Jak opowiada nam jeden z działaczy SLD, pod koniec wakacji w siedzibie lewicy przy ul. Rozbrat doszło do "burzy mózgów". Partyjni liderzy ustalali strategię, która ma poprawić notowania partii w stolicy. Jeden ze sposobów to zmiany personalne w administracji samorządowej. Jak pisaliśmy, SLD, które od 2006 r. jest w koalicji z Platformą, u schyłku kadencji postanowiło wymienić wiceprezydenta. Fotel z rekomendacji lewicy zajmuje bezpartyjny Włodzimierz Paszyński, który konsekwentnie odmawia promowania znaku Sojuszu. Dyskretna misja skończyła się fiaskiem. Działacze SLD usłyszeli od Hanny Gronkiewicz-Waltz, że nie planuje roszad personalnych w ostatnim roku prezydentury.
"Od poparcia, jakie uzyska nasz kandydat na prezydenta kraju, zależeć będzie nasz wynik w wyborach samorządowych - czytamy w uchwale warszawskiego SLD. W skali Warszawy kampanię zdeterminuje wybór prezydenta miasta. Podstawą do osiągnięcia dobrego wyniku wyborczego jest wystawienie właściwego kandydata na urząd prezydenta RP". - Na grudniowej radzie krajowej powinno paść nazwisko naszego kandydata na prezydenta Polski - mówi Tondera. - Partyjne szeregi są rozdyskutowane, wszyscy szukamy - opisuje sytuację.
Jak spółdzielca ze spółdzielcą
W Warszawie SLD ma już chętnego. - Publicznie, na zarządzie mazowieckim partii, zgłosił się Wojciech Olejniczak. To dobra kandydatura - uważa Ireneusz Tondera. - Gotowość startu wyraziła też Katarzyna Maria Piekarska. Jest też poseł Ryszard Kalisz.
- Rozmawiałem o starcie z panem Kaliszem - przyznaje Jerzy Budzyn, szef śródmiejskiego SLD. - Powiedział: "Przemyślę sprawę". Z deklaracją pana Olejniczaka mamy kłopot. W czerwcu podczas w kampanii do europarlamentu obiecywał wyborcom "Energię dla Warszawy" - przypomina Jerzy Budzyn. - Teraz zgłasza się na prezydenta. Czy to znaczy, że wyczerpał się już w Brukseli?
Poszukiwania nazwiska, które zawalczy o prezydenturę stolicy, mają inną formułę: prócz debaty w partii, na polecenie warszawskich władz działacze ruszą w teren. - Mamy konsultować kandydatów z mieszkańcami. To dobry pomysł. SLD w przeciwieństwie do PO i PiS jest partią prawdziwej demokracji - stwierdza Budzyn.
Podkreśla, że ostateczne decyzje zapadną na Rozbrat. Ale - jak mówi - wyniki społecznych konsultacji mogą być zaskakujące. - Jeśli w trakcie zebrań udałoby się porwać duże osiedle albo 80-tysięczną spółdzielnię np. z Ursynowa, która potem dogadałaby się np. ze spółdzielcami z Grochowa, to zapewniam: człowiek wskazany przez społeczność lokatorów mógłby zawalczyć o prezydenturę.
Nazwisko kandydata na prezydenta Warszawy powinno być znane na początku 2010 r.
- Rozumiem, że hasłem społecznych konsultacji w sprawie prezydenta Warszawy SLD próbuje nawiązać do tradycji głosowań ludowych ze starożytnych greckich polis. Będziemy z zaciekawieniem śledzić ten eksperyment - komentuje jeden z polityków PO.
Przeczytaj także: Czym był "byt, który przejadał pieniądze"?
-
Re: Alarm w SLD. Kto na prezydenta Warszawy?
xfakt
17.10.09, 14:52
Olejniczak, Olejniczak!Zrobi nam tu drugie Barway!»
-
Nie wiem czy SLD jest na tyle mądre
paolo74
17.10.09, 17:28
Ale na prezydenta W-wy wspólny kandydat SLD-SD Paweł Piskorski, jestem przekonany, że bufetowa za swoją nieudolność, za Galasa, za zielone strzałki, likwidowane zerówki, buspasy i inne »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





