Mieszkanka Kabat: plac zabaw pilnie potrzebny

Monika Beuth-Lutyk
17.10.2009 aktualizacja: 2009-10-16 22:14
A A A Drukuj
Kabaty przed burzą Fot. Maciej Zienkiewicz / AG
Po lekturze artykułu "Drzew cięcie, rżnięcie i sadzenie" ("Gazeta" 16 października), w którym przywołane są alarmujące sygnały od mieszkańców Kabat na temat urządzania placu zabaw w parku Przy Bażantarni, chciałabym podzielić się moją opinią - nie jako pracownik urzędu dzielnicy, ale właśnie jako mieszkanka tego osiedla od 10 lat, a Ursynowa od lat 27.
SERWISY
Jestem mamą dwójki małych dzieci, mamy też psa - można mnie więc śmiało dopisać do listy użytkowników zarówno placów zabaw, jak i terenów zielonych przeznaczonych do spacerów.

Przytaczacie wypowiedź prof. M. Budzyńskiego, architekta Ursynowa Płn., o której to enklawie można wiele powiedzieć, ale na pewno nie to, że była pomyślana jako komfortowa i przyjazna mieszkańcom. Co ma na myśli, mówiąc, że "znikają lokalne place zabaw, a powstają megascentralizowane i oblegane przez tłum"? Czy tak się dzieje na Ursynowie, na Kabatach może? Tu jest tak dużo dzieci, że każdy plac zabaw jest oblegany i każdy nowy będzie przyjęty z radością. Te dzieciaki za kilka lat podrosną i warto pomyśleć o zapewnieniu im miejsc do aktywnego spędzania wolnego czasu, dlatego takie atrakcje jak linarium, ścianka wspinaczkowa czy boiska też będą oblegane.

Teren Przy Bażantarni idealnie nadaje się do różnorodnych projektów rekreacyjnych. To niezagospodarowany, porośnięty chaszczami kawał pięknego gruntu przy głównej ursynowskiej ulicy, wykorzystywany dotąd po partyzancku tylko we fragmencie głównie jako droga do kościoła, skrót między osiedlami i wybieg dla psów (mój też korzysta).

My, mieszkańcy Kabat, mamy szczęście, bo bezcenny, niepopsuty wesołym miasteczkiem Las Kabacki znajduje się tuż obok. Ponad 700-letni dąb Mieszko, pomnik przyrody, możemy podziwiać po zaledwie 10-minutowym spacerze. Brakuje nam miejsc do uprawiania sportu na powietrzu, atrakcji dla ludzi w różnym wieku - takie elementy przewiduje projekt, ponieważ rosarium czy stolik do szachów jest przeznaczony dla starszych, a plac zabaw czy linarium dla młodszych. Część tego terenu, na której rośnie niewielki lasek, laskiem pozostanie. Będą tam tylko oświetlone alejki i górka saneczkowa (jedyna w okolicy znajduje się przy stacji postojowej metra, na tyłach Tesco - zimą jest oblegana).

Mam szczególny żal o to, że artykuł zilustrowano zdjęciem alei kasztanowej, co sugeruje, że te stare, piękne kasztanowce zostaną wycięte. Projekt zawiera inwentaryzację dendrologiczną, w której opisano każde drzewo i zaznaczono, czy jest przeznaczone do usunięcia, do przesadzenia czy zostaje.

Przeczytaj także: Miał być park cudo, a wycinają drzewa



Podziel się

  • Mieszkanka Kabat: plac zabaw pilnie potrzebny ona_kontrowersyjna 20.10.09, 15:55

    Dziękujemy Pani za głos rozsądku! :) Jest bardzo potrzebny w tej dyskusji wywołanej przez osoby, z których większość nie zapoznała się z materiałami ws. parku i przebudowy Jeżewskiego, za to»

Najnowsze wiadomości z Warszawy