Express Licheński, czyli sanktuarium jak park rozrywki
17.10.2009
aktualizacja: 2010-08-10 16:30
Rudowłosa: - Golgota bardzo fajna, ale cholerycznie mało toalet. Świetliczanka: - A w barze pod Golgotą 20 minut czeka się na ziemniaki. PKS uruchomił autobus wycieczkowy do Sanktuarium w Licheniu. To pierwsze połączenie w ramach projektu "Sanktuaria Polskie".
ZOBACZ TAKŻE
- Chodzą na zakupy i jeszcze im za to płacą (10-10-09, 14:00)
- Kościół walczy o ziemię: kuria deweloperem? (10-10-09, 09:00)
- Zobacz wieżowiec w miejscu synagogi (28-08-09, 16:05)
- Zamykają warszawski kościół z sercem Chopina (19-07-09, 17:53)
- Zjazd egzorcystów: jak wypędzić szatana z opętanego (12-02-10, 09:00)
- Jak dziennikarz stał się Lukrecją Hilton (07-11-09, 12:00)
- Ksiądz ma apetyt na prywatne sady. Parafianie: "nie oddamy" (05-11-09, 10:00)
- Licheń to Las Vegas dla katolików? (10-07-08, 18:50)
- Miłośnicy zakupów rozpoczęli łowy (25-06-09, 05:18)
Sobota, godz. 5.45, Dworzec Zachodni PKS. Pod tablicą "Stanowiska odjazdowe" nieliczni pasażerowie palą papierosy. Kilka osób marznie na stanowisku 9: kobieta z dorosłą niepełnosprawną córką, rozchichotana rodzina z pulchnym dziesięciolatkiem, małżeństwo po sześćdziesiątce. Smutni. - Stąd odchodzi do Lichenia? - pyta samotny, nerwowy chłopak. Smutne małżeństwo kiwa głowami.
I nagle spośród ciemności wyłania się błyszczący autobus - biały Polonus z orłem w logo. Dworzec ożywa - nie wiadomo skąd nadciągają pątnicy i ustawiają się w kolejce.
Garnki w świętym miejscu
"Express Licheński" to pierwsza linia uruchomiona przez PKS w ramach projektu "Sanktuaria polskie". O godz. 6 wyrusza z Warszawy, o 21 jest z powrotem na Zachodnim. Pielgrzymi mają siedem godzin na zwiedzanie drugiego po Jasnej Górze najpopularniejszego sanktuarium maryjnego. Autobus kursuje od 22 sierpnia w każdą sobotę. Bilet: 40 zł w obie strony.
- Tanio - przyznaje ciemnowłosa dziewczyna z kolejki. - I przynajmniej garnków nie trzeba oglądać.
- Jak to? - pyta jej koleżanka (obie studiują geodezję).
Ciemnowłosa: - Są takie wycieczki do Lichenia, że najpierw zwiedzasz Sanktuarium, a potem wiozą cię na prezentację garnków. A przecież to święte miejsce.
Autokar już prawie pełny. Na każdym siedzeniu leży egzemplarz najnowszego "Tygodnika Powszechnego".
- Panie! Zajęte to miejsce! - elegancka seniorka z błękitnym cieniem na powiekach strofuje samotnego chłopaka i rzuca mężowi porozumiewawcze spojrzenie.
W ich kierunku przeciska się z głośnym sapaniem niska, rudowłosa pani w okularach: - Hello, Krysia! Good morning sir! Jerry, wyglądasz jak lord angielski. Nie byłam nigdy w Licheniu, ale Danka z Florydy była, zdjęcia pokazywała. Ile to jest od Warszawy?
Krysia: - Jakieś 300 km. Jak od nas do Wisconsin. Andrzej dlaczego nie jedzie?
Rudowłosa (wybucha śmiechem): - Mówi, że nie musi się modlić, bo dobrze gotuje. Potwierdzam.
Wszystkie miejsca zajęte.
Kierowca: - Witam na pokładzie "Expressu Licheńskiego". Mam przyjemność zawieźć państwa do sanktuarium w Licheniu. Za chwilę włączę film o jego historii. Życzę przyjemnej podróży.
"Express" wytacza się z Zachodniego, a w telewizorze zaczyna się film.
Zaraza i drożyzna choleryczna
"Licheń Stary, malownicza miejscowość słynna na cały świat - głos lektora jest miły i usypiający. - W 1850 r. miały tu miejsce cudowne objawienia. W ostępach lasu grąblińskiego pasterzowi Mikołajowi Sikatce ukazała się Matka Boża tuląca do piersi orła. Przepowiedziała straszną zarazę".
Rudowłosa Amerykanka nachyla się do Krysi i Jerry'ego i szepcze konspiracyjnie: - Wiecie, że u Mariusza oboje dzieci chore na świńską grypę? Dwa tygodnie leżały. W szkole złapały. Wystarczy, że jakaś Meksykanka pojedzie na wakacje do dziadków i już choroba.
Głos z końca autobusu: - Można poprosić głośniej ten film?
Lektor (głośniej): "Pierwszy raz Matka Boża objawiła się w Licheniu już w 1813 roku rannemu żołnierzowi. Obiecała ocalenie i poleciła, aby znalazł jej wizerunek i umieścił go w publicznym miejscu. Wojak znalazł obraz, maleńki, namalowany na modrzewiowej desce, i zawiesił go na sośnie. W tym miejscu w 1991 r. wybudowano kaplicę, w której znajduje się kamienna płyta z odciśniętymi śladami stóp Maryi. Mimo że nie są autentyczne, wielu ludzi uważa kamień za świętą relikwię. Nikt nie zliczy rąk, które z nadzieją i wiarą obejmują ten cudowny głaz".
I nagle spośród ciemności wyłania się błyszczący autobus - biały Polonus z orłem w logo. Dworzec ożywa - nie wiadomo skąd nadciągają pątnicy i ustawiają się w kolejce.
Garnki w świętym miejscu
"Express Licheński" to pierwsza linia uruchomiona przez PKS w ramach projektu "Sanktuaria polskie". O godz. 6 wyrusza z Warszawy, o 21 jest z powrotem na Zachodnim. Pielgrzymi mają siedem godzin na zwiedzanie drugiego po Jasnej Górze najpopularniejszego sanktuarium maryjnego. Autobus kursuje od 22 sierpnia w każdą sobotę. Bilet: 40 zł w obie strony.
- Tanio - przyznaje ciemnowłosa dziewczyna z kolejki. - I przynajmniej garnków nie trzeba oglądać.
- Jak to? - pyta jej koleżanka (obie studiują geodezję).
Ciemnowłosa: - Są takie wycieczki do Lichenia, że najpierw zwiedzasz Sanktuarium, a potem wiozą cię na prezentację garnków. A przecież to święte miejsce.
Autokar już prawie pełny. Na każdym siedzeniu leży egzemplarz najnowszego "Tygodnika Powszechnego".
- Panie! Zajęte to miejsce! - elegancka seniorka z błękitnym cieniem na powiekach strofuje samotnego chłopaka i rzuca mężowi porozumiewawcze spojrzenie.
W ich kierunku przeciska się z głośnym sapaniem niska, rudowłosa pani w okularach: - Hello, Krysia! Good morning sir! Jerry, wyglądasz jak lord angielski. Nie byłam nigdy w Licheniu, ale Danka z Florydy była, zdjęcia pokazywała. Ile to jest od Warszawy?
Krysia: - Jakieś 300 km. Jak od nas do Wisconsin. Andrzej dlaczego nie jedzie?
Rudowłosa (wybucha śmiechem): - Mówi, że nie musi się modlić, bo dobrze gotuje. Potwierdzam.
Wszystkie miejsca zajęte.
Kierowca: - Witam na pokładzie "Expressu Licheńskiego". Mam przyjemność zawieźć państwa do sanktuarium w Licheniu. Za chwilę włączę film o jego historii. Życzę przyjemnej podróży.
"Express" wytacza się z Zachodniego, a w telewizorze zaczyna się film.
Zaraza i drożyzna choleryczna
"Licheń Stary, malownicza miejscowość słynna na cały świat - głos lektora jest miły i usypiający. - W 1850 r. miały tu miejsce cudowne objawienia. W ostępach lasu grąblińskiego pasterzowi Mikołajowi Sikatce ukazała się Matka Boża tuląca do piersi orła. Przepowiedziała straszną zarazę".
Rudowłosa Amerykanka nachyla się do Krysi i Jerry'ego i szepcze konspiracyjnie: - Wiecie, że u Mariusza oboje dzieci chore na świńską grypę? Dwa tygodnie leżały. W szkole złapały. Wystarczy, że jakaś Meksykanka pojedzie na wakacje do dziadków i już choroba.
Głos z końca autobusu: - Można poprosić głośniej ten film?
Lektor (głośniej): "Pierwszy raz Matka Boża objawiła się w Licheniu już w 1813 roku rannemu żołnierzowi. Obiecała ocalenie i poleciła, aby znalazł jej wizerunek i umieścił go w publicznym miejscu. Wojak znalazł obraz, maleńki, namalowany na modrzewiowej desce, i zawiesił go na sośnie. W tym miejscu w 1991 r. wybudowano kaplicę, w której znajduje się kamienna płyta z odciśniętymi śladami stóp Maryi. Mimo że nie są autentyczne, wielu ludzi uważa kamień za świętą relikwię. Nikt nie zliczy rąk, które z nadzieją i wiarą obejmują ten cudowny głaz".
-
Express Licheński, czyli sanktuarium jak park r...
robot_humano
18.10.09, 09:49
Czekam z utęsknieniem na identyczny artykuł o wycieczkach izraelskiej młodzieży do warszawskiego getta i na krakowski Kazimierz. Pracuję na Pereca więc często ich ich widzę, zapewniam że »
-
Mogli Aniolom pozwolic zbudowac ta bazylike.....
heraldek
19.10.09, 10:16
....byloby taniej, bo one moga pracowac na wysokosci bez rusztowan...»
-
Express Licheński, czyli sanktuarium jak park r...
dybko2
20.10.09, 06:52
Komu to potrzebne?Bogu? Ile za te mury można wykarmić ludzi głodnych? Jezus ponoć dzielił chleb ,nie stawiał budowli.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





