Bazar przy stadionie zostanie dłużej niż planowano
19.10.2009
aktualizacja: 2009-10-26 16:31
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Spółka Kupiec Warszawski złożyła wniosek o pozwolenie na budowę kompleksów hal w Białołęce. A żywot resztek bazaru na terenach budowy Stadionu Narodowego będzie przedłużony o co najmniej kwartał.
ZOBACZ TAKŻE
- Sondaż: warszawiacy wolą bazary od supermarketów (16-12-09, 09:00)
- Jednodniowy bazar na Woli: mało stoisk, dużo klientów (17-12-09, 10:00)
- Modelka pozowała na Stadionie Narodowym [zdjęcia] (20-10-09, 14:06)
- Oświęcim kontra wielopak: awantura o bazar (07-10-09, 09:00)
- Kupcy zostali na stadionie. Będzie nowa wojna? (01-10-09, 12:22)
- Udany nalot na straganiarzy pod Dworcem Stadion (28-09-09, 23:00)
- Uprzątną bazar PKS Stadion (20-06-09, 09:00)
- Na Pradze powstało muzeum PRL (31-10-09, 11:00)
SERWISY
Hale powstaną na pustej dziś i porośniętej zielenią działce przy ul. Marywilskiej 44. Na razie nie dzieje się tam nic. Spółka Kupiec Warszawski szykuje się dopiero do rozpoczęcia budowy hal, w których znajdzie miejsce pracy ok. 3 tys. osób. Plany zakładały, że nowe centrum handlowe zacznie działać do końca tego roku, a kupcy z Jarmarku płynnie przeprowadzą się do Białołęki. Ale Kupiec Warszawski ugrzązł w papierach. Aby rozpocząć budowę, musiał np. uzgodnić z miastem 19 różnych dokumentów. Zmieniały się też koncepcje - na Marywilską miało wprowadzić się pierwszych 200 kupców. Reszta dopiero po zakończeniu budowy. Ale zabrakło odważnych, zwłaszcza że do załatwienia pozostał jeszcze 20., najważniejszy dokument. Czyli pozwolenie na budowę. Kupcy liczą na to, że miasto upora się z przyznaniem pozwolenia w ekspresowym tempie i na plac budowy już wkrótce wkroczy skierniewicka firma Mir-Bud, wykonawca hal.
Ale Kupiec Warszawski ma też inny kłopot - wycofał się jeden z inwestorów. Miał byś nim Bogdan Tomaszewski, założyciel Damisu. Ta spółka przez prawie 20 lat zarządzała Jarmarkiem Europa. Damis miał wyłożyć 60 mln zł. Ale nie wyłoży. Jak pisaliśmy, Kupiec Warszawski pokłócił się z Damisem. Poszło o układ centrum handlowego. Bogdan Tomaszewski chciał 24 hal-baraków z boksami otwieranymi na zewnątrz. Kupiec Warszawski widzi to inaczej - chce budowy tzw. wielopaku, czyli czterech hal-kostek z przeszkleniem na krzyż. Kupcy twierdzą, że Tomaszewski ma sprytny plan - okna i drzwi miałyby pochodzić z jego fabryki w Łodzi. Skonfliktowany z Damisem Kupiec Warszawski wyrzucił go z Jarmarku Europa. Ten odwdzięczył się wycofaniem promesy. Kupcy chcą się ratować kredytem i współpracą z Mir-Budem. Łącznie - z planowaną częścią rozrywkową i przystanią - budowa może kosztować nawet 170 mln.
Te wszystkie kłopoty sprawiają, że nierealny jest plan budowy hal do końca roku. Dlatego Jarmark Europa zostaje w okolicach ul. Zamoyskiego i wzdłuż al. Zielenieckiej jeszcze na co najmniej kwartał. Taka decyzja zapadła na jednym ze wspólnych posiedzeń przedstawicieli instytucji mających w tej okolicy interesy: Centralnego Ośrodka Sportu, Narodowego Centrum Sportu, ratusza, PKP, PKS, władz Pragi-Płd. - Podpiszemy aneks do umowy - zapowiada Jerzy Leszczyński z COS. Jeśli budowa w Białołęce będzie szła powoli, teoretycznie możliwe są dalsze aneksy. Umowa jednak przewiduje zaledwie miesięczny okres wypowiedzenia, jeśli teren, na którym znajduje się Jarmark Europa będzie nagle potrzebny.
Ale Kupiec Warszawski ma też inny kłopot - wycofał się jeden z inwestorów. Miał byś nim Bogdan Tomaszewski, założyciel Damisu. Ta spółka przez prawie 20 lat zarządzała Jarmarkiem Europa. Damis miał wyłożyć 60 mln zł. Ale nie wyłoży. Jak pisaliśmy, Kupiec Warszawski pokłócił się z Damisem. Poszło o układ centrum handlowego. Bogdan Tomaszewski chciał 24 hal-baraków z boksami otwieranymi na zewnątrz. Kupiec Warszawski widzi to inaczej - chce budowy tzw. wielopaku, czyli czterech hal-kostek z przeszkleniem na krzyż. Kupcy twierdzą, że Tomaszewski ma sprytny plan - okna i drzwi miałyby pochodzić z jego fabryki w Łodzi. Skonfliktowany z Damisem Kupiec Warszawski wyrzucił go z Jarmarku Europa. Ten odwdzięczył się wycofaniem promesy. Kupcy chcą się ratować kredytem i współpracą z Mir-Budem. Łącznie - z planowaną częścią rozrywkową i przystanią - budowa może kosztować nawet 170 mln.
Te wszystkie kłopoty sprawiają, że nierealny jest plan budowy hal do końca roku. Dlatego Jarmark Europa zostaje w okolicach ul. Zamoyskiego i wzdłuż al. Zielenieckiej jeszcze na co najmniej kwartał. Taka decyzja zapadła na jednym ze wspólnych posiedzeń przedstawicieli instytucji mających w tej okolicy interesy: Centralnego Ośrodka Sportu, Narodowego Centrum Sportu, ratusza, PKP, PKS, władz Pragi-Płd. - Podpiszemy aneks do umowy - zapowiada Jerzy Leszczyński z COS. Jeśli budowa w Białołęce będzie szła powoli, teoretycznie możliwe są dalsze aneksy. Umowa jednak przewiduje zaledwie miesięczny okres wypowiedzenia, jeśli teren, na którym znajduje się Jarmark Europa będzie nagle potrzebny.
Przeczytaj także: Trasa Mostu Północnego nie powstanie przez jedną rurę?
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ta cukiernia to fenomen: ludzie stoją od świtu [WIDEO]
- Oryginalny biurowiec: przy Prostej wyrosła krzywa wieża
- Wielki festiwal w Warszawie. Znamy pierwsze gwiazdy
- Rewolucja w taksówkach: nie trzeba dzwonić do centrali
- Obciął penisa, chciał wyciąć serce
- Pilot zmarł za sterami samolotu z Warszawy do Pragi
- Poważny wypadek na wylotówce. Z auta wypadł silnik
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Środa w Warszawie [15.02.2012]
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Ta cukiernia to fenomen: ludzie stoją od świtu [WIDEO]
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Nowa polska tania linia. Zabierze pasażerów pociągom?
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?



