Piwo i szanty: Boom na żeglarskie knajpy w Warszawie
20.10.2009
aktualizacja: 2009-10-20 11:57
Fot. Piotr Janowski / AG
Żeglarskie tawerny zaczynają się zapałeniać. Znak to, że skończyło się lato. Powracający z rejsów, ale już stęsknieni za wodą, żeglarze i miłośnicy szant spotykają się teraz przy piwie.
ZOBACZ TAKŻE
- Jak urządzić brzegi Wisły? Jest nowy pomysł (17-10-09, 11:00)
- Niedługo znikną warszawskie teatry "rozrywkowe"? (20-10-09, 10:00)
- Uratują najcenniejszy wiślany zabytek. I ty możesz pomóc (17-10-09, 09:00)
- 15 tys. euro na zachętę - w Zachęcie rozdano nagrody (22-10-09, 22:42)
- Dlaczego warszawskie kluby działają tak krótko? (16-10-09, 12:00)
Knajpy żeglarskie mieszczą się zazwyczaj na uboczu. Z zewnątrz, poza nawiązującymi do morskich i żeglarskich tradycji nazwami, z reguły niczym się nie wyróżniają. Co innego w środku. Drewniane ławy, maszty, żagle i liny to obowiązkowe elementy wystroju. W Warszawie jest kilkanaście tawern i pubów żeglarskich. Najsłynniejsze to: Gniazdo Piratów, Przechyły, Czarna Perła, Tawerna 10B.
W Gnieździe Piratów, najstarszej żeglarskiej knajpie stolicy, wieczorami nawet w środku tygodnia jest tłok. W niepozornym pawilonie na Marymoncie panuje potworny upał i hałas. Jednak nikomu wydaje się to nie przeszkadzać. Trwa występ Piotra Iwańczuka, młodego warszawskiego wykonawcy. Gra najbardziej znane szanty, a w przerwach zachrypniętym głosem żartuje z publicznością. Część gości śpiewa razem z nim, większość zna przynajmniej refreny.
W Gnieździe piwo leje się szerokim strumieniem. Barmanki ledwo nadążają z zamówieniami. Poza alkoholem knajpa serwuje też dania, np. trzy paluszki w łódeczce, szloch rudobrodego, abordaż na pyrlandię i odbijacze po komandorsku. - Kiedy przyszedłem tu pierwszy raz, nie miałem bladego pojęcia o szantach i żeglowaniu - mówi Tomek, student aktorstwa. - Teraz znam tu wszystkich stałych bywalców i przede wszystkim - od paru lat żegluję.
We wszystkich tawernach występują na żywo zawodowi i półzawodowi muzycy. W Warszawie kilkudziesięciu solistów i zespołów kursujących regularnie z lokalu do lokalu. Na występy legendarnych w światku szantowym wykonawcy, takich jak EKT Gdynia, Cztery Refy, Stare Dzwony, zjeżdżają się fani żeglarskiej muzyki z całej Polski.
W tawernie Przechyły (nowe miejsce, które zdążyło jednak wyrobić sobie już markę) od poniedziałku do soboty koncertują profesjonalni wykonawcy. W niedzielę przychodzą amatorzy ze swoimi gitarami. Po burzliwych dyskusjach "co zagrać i w jakiej tonacji" łączą siły i razem śpiewają. Dzwon nad barem ogłasza, że znalazł się chętny postawić wszystkim biesiadnikom kolejkę. - Szanty mają to do siebie, że niewiele trzeba, żeby stworzyć świetną atmosferę. Ta muzyka trafia nawet do ludzi, którzy morze widzieli tylko z perspektywy sopockiego molo - mówi Mariusz Kuczewski, który koncertuje z zespołem Mordewindy.
- Ostatnie dziesięć lat to przełomowy okres dla szant, prawdziwy renesans - twierdzi Joanna Sieradzka z Gniazda Piratów. - Mamy więcej klientów niż kiedykolwiek i cały czas dochodzą nowi ludzie.
Sprawdza się stare żeglarskie powiedzenie, że im dalej od morza, tym więcej się szantuje. Największy festiwal muzyki żeglarskiej w Polsce odbywa się przecież co roku w Krakowie.

W Gnieździe Piratów, najstarszej żeglarskiej knajpie stolicy, wieczorami nawet w środku tygodnia jest tłok. W niepozornym pawilonie na Marymoncie panuje potworny upał i hałas. Jednak nikomu wydaje się to nie przeszkadzać. Trwa występ Piotra Iwańczuka, młodego warszawskiego wykonawcy. Gra najbardziej znane szanty, a w przerwach zachrypniętym głosem żartuje z publicznością. Część gości śpiewa razem z nim, większość zna przynajmniej refreny.
W Gnieździe piwo leje się szerokim strumieniem. Barmanki ledwo nadążają z zamówieniami. Poza alkoholem knajpa serwuje też dania, np. trzy paluszki w łódeczce, szloch rudobrodego, abordaż na pyrlandię i odbijacze po komandorsku. - Kiedy przyszedłem tu pierwszy raz, nie miałem bladego pojęcia o szantach i żeglowaniu - mówi Tomek, student aktorstwa. - Teraz znam tu wszystkich stałych bywalców i przede wszystkim - od paru lat żegluję.
We wszystkich tawernach występują na żywo zawodowi i półzawodowi muzycy. W Warszawie kilkudziesięciu solistów i zespołów kursujących regularnie z lokalu do lokalu. Na występy legendarnych w światku szantowym wykonawcy, takich jak EKT Gdynia, Cztery Refy, Stare Dzwony, zjeżdżają się fani żeglarskiej muzyki z całej Polski.
W tawernie Przechyły (nowe miejsce, które zdążyło jednak wyrobić sobie już markę) od poniedziałku do soboty koncertują profesjonalni wykonawcy. W niedzielę przychodzą amatorzy ze swoimi gitarami. Po burzliwych dyskusjach "co zagrać i w jakiej tonacji" łączą siły i razem śpiewają. Dzwon nad barem ogłasza, że znalazł się chętny postawić wszystkim biesiadnikom kolejkę. - Szanty mają to do siebie, że niewiele trzeba, żeby stworzyć świetną atmosferę. Ta muzyka trafia nawet do ludzi, którzy morze widzieli tylko z perspektywy sopockiego molo - mówi Mariusz Kuczewski, który koncertuje z zespołem Mordewindy.
- Ostatnie dziesięć lat to przełomowy okres dla szant, prawdziwy renesans - twierdzi Joanna Sieradzka z Gniazda Piratów. - Mamy więcej klientów niż kiedykolwiek i cały czas dochodzą nowi ludzie.
Sprawdza się stare żeglarskie powiedzenie, że im dalej od morza, tym więcej się szantuje. Największy festiwal muzyki żeglarskiej w Polsce odbywa się przecież co roku w Krakowie.
Zobacz inne puby i kluby w Warszawie

-
"Kilknaście", to gruba przesada...
bogucjusz
20.10.09, 12:42
Szantownie raczej padają, niż powstają nowe - nieodżałowany "Kliper" (i tobyła pierwsza tawerna, Gniazdo powstało później), Barakuda. Obecna "10B" tocień poprzedniej przy Grzybowskiej. A »
-
Piwo i szanty: Boom na żeglarskie knajpy w Wars...
fan.zdm
20.10.09, 13:09
Boom na szanty to był w latach 90. Dwudniowe imprezy szantowe w Stodole, CypelCzerniakowski, dużo mniejszych koncertów, potem Kliper, jak już ktoś tuwspomniał. To były piękne czasy...»
-
Piwo i szanty: Boom na żeglarskie knajpy w Wars...
halinka85
19.12.09, 13:06
ja wybieram sie dzis do Przechylów na Cieszyńskiej 6 przy metrze Wilanowska..bylam tak 2 razy i zawsze byla swietna zabawa:) dziś gra Roman Roczeń -niewidomy piosenkarz, dla mnie ma glos »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


