"Przesiadka na tej pętli, to jak gra w ruletkę"

kuch
22.10.2009 aktualizacja: 2009-10-22 16:45
A A A Drukuj
Autobus warszawskiej linii 709 - zdjęcie nadesłane przez czytelnika Fot. freeman
Czekasz na pętli na odjazd autobusu, a tu właśnie mija cię pojazd tej samej linii, tylko pusty. O co chodzi? Kierowca wyjaśnia: Był pierwszy w kolejce. My jedziemy dopiero za kwadrans - wyjaśnia kierowca. Takie sceny na pętli przy stacji metra Wilanowska to codzienność - alarmuje nasz czytelnik ZTM przyznaje, że tak nie powinno być i zapowiada interwencje u kierowców.
Skandaliczną sytuację na pętli Wilanowska opisał nasz czytelnik pan Paweł Korski. "Kierowcy i ZTM zabawiają się w ruletkę z pasażerami. Na jednym przystanku podjeżdżają autobusy z kilku linii, które mają przez długi czas tą samą trasę i pasażerowie wsiadają zazwyczaj do dowolnego z nich: 727, 709 i 315. Jadą w stronę Piaseczna Puławską.

"Niestety zabawa ZTM polega na tym, że na przystanek nie podjeżdża autobus, który będzie odjeżdżał pierwszy, ale tak jak kierowcom wygodniej" - pisze pan Paweł.

Efekt? "Podjeżdża 727 i z rozkładu wynika, że zaraz będzie odjeżdżał. Kierowca jednak nie kwapi się z odjazdem, bo okazuje się, że on ma kurs następnego 727 i odjeżdża za... 15 minut. Ludzie siedzą i nie wiedzą, o co chodzi. W tym czasie widzimy wszyscy jak przejeżdża koło nas 709 i czekamy jak idioci." - pisze czytelnik.

Na tym nie koniec absurdów. "Są i jeszcze śmieszniejsze sytuacje, bo np. jak jakiś autobus blokuje przystanek to inny podjeżdża ukradkiem z boku - zatrzymuje się ze 2 sekundy i zaraz odjeżdża, a ludzie nie zdążą się nawet przesiąść. Nieraz widziałem jak przejeżdżał koło nas zupełnie pusty autobus, a wszyscy pasażerowie czekali w autobusie na odjazd. I to czasem na ten sam numer linii".

Czy zatem kierowców na pętli nie obowiązują żadne reguły? Spytaliśmy o to Igora Krajnowa z ZTM i... okazuje się, że problem jest znany urzędnikom. - Niestety wiem, że takie sytuacje się zdarzają - mówi Krajnow. I tłumaczy: - Powinno być tak: autobus podjeżdża na przystanek dla wysiadających, wypuszcza ludzi, zmienia tablice boczne i podjeżdża na przystanek dla wsiadających. Tam czeka na pasażerów - mówi rzecznik ZTM. Tyle ze nie zawsze to wychodzi, co pokazuje list od pana Pawła. - Czasami taki dodatkowy pusty autobus może być np. dodatkowym kursem. Nawet jeśli tak się zdarzy, to kierowca ma obowiązek umożliwić pasażerom przesiadkę. Niedawno miałem taką sytuację na pl. Wilsona. Podjechał pusty autobus, kierowca pojazdu, w którym siedziałem, poinformował, że ten drugi odjeżdża wcześniej i można się przesiąść. Wszyscy zrobili to bez większego pośpiechu - mówi Krajnow i zapewnia, że urzędnicy spróbują wyperswadować kierowcom z pętli przy stacji metra Wilanowska, żeby jednak nie uciekali przed pasażerami.

Przeczytaj także: Będzie nowa linia SKM: do Legionowa



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy