Walka o unijną kasę: koczują od dziewięciu dni
26.10.2009
aktualizacja: 2009-10-26 09:08
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Oblężenie na Smoczej: przedsiębiorcy stoją w kolejce po unijne dotacje na działalność gospodarczą w internecie. Niektórzy już dziewięć dni. Pomimo obaw, pierwsze 50 osób weszło do budynku Fundacji bez utrudnień.
ZOBACZ TAKŻE
- Rusza pomoc dla małych firm na Mazowszu (06-05-09, 05:00)
- Mazowsze to nabierający prędkości pociąg (28-04-09, 11:00)
- Jak na kryzys szykują się firmy z Warszawy i okolic (16-01-09, 20:53)
Zrób to w Warszawie: z Agnieszką Kowalską i Łukaszem Kamińskim
W niedzielę pod siedzibą Fundacji Małych i Średnich Przedsiębiorstw na ul. Smoczej 27 zebrał się tłum. To przedsiębiorcy, którzy pilnowali swojego miejsca w społecznej kolejce.
Konkurencja jest duża: do wczoraj zapisało się prawie 400 osób. Kolejka stoi po dotacje z Unii Europejskiej dla prowadzących działalność gospodarczą i mających pomysł na tzw. e-usługi.
Dotacja wynosi od 20 tys. do nawet 1 mln zł. Kryteria są proste. - To musi być innowacyjny pomysł na działalność w sieci. Taki, który coś wnosi do gospodarki. Prosty do wypełnienia wniosek musi też spełniać kryteria formalne. Każdy ocenia dwóch ekspertów - mówi Stefan Rynowiecki, dyrektor Fundacji.
Do tej pory w dwóch edycjach konkursu wydano jedną trzecią przyznanych pieniędzy, a na 464 wnioski dofinansowano 122.
Swój pomysł na biznes mają też studenci Bartosz Gusiew i Piotr Jurkowski. Jaki - nie chcą zdradzić. Od dziewięciu dni razem z kolegami na zmianę koczują w białym samochodzie zaparkowanym tuż przy drzwiach wejściowych do siedziby fundacji. W oknie wywiesili ogłoszenie, że przyjmują zapisy do kolejki społecznej. - Mamy już 315 osób - mówi Bartosz. Utworzyła się też druga lista, konkurencyjna. Jest na niej kilkadziesiąt osób.
Dziś o godz. 9 rano rozpocznie się przyjmowanie wniosków. - Wynajęta jest ochrona, będzie policja - mówi Stefan Rynowiecki. Kolejkowicze umówili się jednak, że przyjdą przed północą. Wszystko po to, żeby nikt (tzn. konkurencyjne kolejki) nie zburzył ustalonego porządku. - Nas jednak kolejka społeczna nie obowiązuje. Będzie obowiązywać kolejność taka, jak staną ludzie - rozkłada ręce dyrektor Rynowiecki.
Około godziny 8 rano wpuszczono do siedziby Fundacji pierwszych 50 osób. Nie doszło do żadnych przepychanek, jest spokojnie. Pojawiły się też dwa radiowozy policyjne. Od godziny 9 pierwsze osoby rozpoczęły składanie wniosków.
Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce
Przeczytaj także: Turbo niesmaczna reklama na pl. Zamkowym
-
Re: Koczują po unijną kasę od dziewięciu dni
bromex
26.10.09, 07:44
To jest właśnie innowacyjna gospodarka. Ręce opadają. Może któryś z urzędnikówzłoży sam sobie wniosek na stworzenie systemu składania wniosków przez internet.Banda debili. »
-
System do przyjmowania wnisków
twketman
26.10.09, 11:11
Kasę powinien dostać przedsiębiorca, który zadeklaruje stworzenie innowacyjnegosystemu przyjmowania wniosków przez internet z dwu (lub więcej) społecznychkolejek. A na poważnie to w »
-
Re: Koczują po unijną kasę od dziewięciu dni
cortox
26.10.09, 11:58
to ci "przedsiębiorcy" sami robia z siebie bydło. wnioski mozna składac do 28 X i mozna to zrobic również netem i poczta, liczy sie merytoryka a nie kto pierwszy , ale niestety w tym kraju »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Czwartek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Napad roku. Wpłacili do banku pocięte gazety
- Kanar poluje na cudzoziemca: "Yyy you have to pay now!"
- Sto nowych Swingów. Dostawy wyprzedzają terminy!
- Stacja Stadion opóźniona. Kiedy wreszcie zacznie działać?
- Fala wyburzeń pod nowe centrum. Co pójdzie pod kilof?
- Poważna awaria magistrali. Duża część Pragi bez ciepła
- Budują Rotundę, burzą kamienice. Warszawa sprzed lat
- Odkryj perły socrealizmu. Nie każdemu się podobają
- Fala wyburzeń pod nowe centrum. Co pójdzie pod kilof?
- Gdzie w Warszawie na smaczne śniadanie? Polecamy lokale
- Młody aktor w śpiączce po szarpaninie w klubie
- Pierwszy blok z lat 90. idzie pod kilof. Bo przeszkadza
- Zmienią nazwę nowego mostu? Bo powstają wulgarne skróty



