Zbliża się koniec szpecenia kamienic reklamami
27.10.2009
aktualizacja: 2009-10-27 08:29
Fot. Aleksander Prugar / AG
Koniec ekspansji reklamy wielkoformatowej? W Warszawie ubywa elewacji zakrytych płachtami, a Ministerstwo Infrastruktury dopina rozporządzenie regulujące zasady ich wywieszania
ZOBACZ TAKŻE
- Są dodatkowe miliony na remonty kamienic (15-12-09, 09:00)
- Czyszczą ulice z lasu nielegalnych reklam (29-10-09, 08:00)
- Kanty przy warszawskim reklamowym okrągłym stole? (30-11-09, 08:00)
- Likwidujcie dzikie reklamy przy wjeździe do stolicy! (14-11-09, 10:00)
- Syrenka świeci na różowo, żeby pokonać raka (22-10-09, 13:53)
- Nielegalne reklamy: stoją przy drodze na jednej nodze (22-10-09, 09:00)
- Reklama: Cudowny lek na świńską grypę (22-09-09, 09:00)
- Po trzech latach zdjęli reklamę z kamienicy (05-08-09, 07:00)
Od dobrych kilku miesięcy naszej redakcji nie alarmują mieszkańcy kolejnych kamienic. Wszyscy mówili to samo: wspólnota mieszkaniowa postanowiła wyremontować rury, klatki schodowe, elewację. Fundusz remontowy skromny, ale lokalizacja dobra - można sprzedać frontową ścianę pod wielką reklamę. Jeszcze rok temu na rynku trwały wielkie żniwa, żadna wspólnota nie miała kłopotu z wynajęciem swojej powierzchni, na rynku roiło się od dużych i małych firm - pośredników. Reklamy zajmowały kolejne elewacje w centrum: pl. Konstytucji, narożną kamienicę w al. Jana Pawła na rogu al. "Solidarności", w Al. Jerozolimskich przy dawnym Forum. Wspólnoty pieniądze za wynajem elewacji odkładały na remont. Opornym mieszkańcom usta miały zamknąć niewielkie rekompensaty (zazwyczaj 100 zł za jedno zasłonięte okno).
Buntowali się nieliczni: Jerzy Galicki z pl. Konstytucji wyciął w reklamie okna, Małgorzata Falęcka z ul. Grójeckiej poszła do sądu. Mieszkańcy bloku przy rondzie ONZ wywalczyli powołanie przez wojewodę zespołu, który zmusił firmę reklamową do zdjęcia siaty. To była ostatnia afera z wielką reklamą w roli głównej. - Rzeczywiście, coraz mniej elewacji jest zakrywanych - przyznaje Lech Kaczoń, szef Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej. Jego zdaniem ma na to wpływ słaba koniunktura na rynku. - Firmy mają mniej pieniędzy, wolą wydać je na systemową reklamę, a nie drogie bajery - ocenia. - Nauczyły się też, żeby nie nadużywać siaty, bo może im to zaszkodzić. W skali kraju oceniam ograniczenie rynku takiej reklamy o połowę. To m.in. dzięki mediom, które stawiały takie firmy pod pręgierzem.
Od reklam wolny już jest pl. Konstytucji, znikła też siata przez dwa lata szczelnie opasująca narożną kamienicę w al. Jana Pawła. Nie ma też płacht w ciągu kamienic w Al. Jerozolimskich przy Dworcu Śródmieście. - Nie mam o czym pisać - smuci się Anna (czyli Fajna Stefka), autorka blogu-manifestu przeciwko wielkim reklamom, która ogłosiła bojkot firm szpecących miasto. - Jest mniej reklam i to widać.
Tymczasem Ministerstwo Infrastruktury wciąż pracuje nad zapowiedzianym jeszcze zimą rozporządzeniem zakazującym wieszania reklam na frontowych elewacjach budynków mieszkalnych (będzie można montować je na bocznych lub ślepych ścianach). Przedłuża się to, bo ostatnio resort wpadł na pomysł, by uszczegółowić zapisy dotyczące dozwolonego czasu ekspozycji reklamy. - Chcemy ograniczyć go do maksymalnie półtora roku - mówi Olgierd Dziekoński, wiceminister infrastruktury.
Rozporządzenie powinno zostać podpisane na początku listopada.
Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku
Buntowali się nieliczni: Jerzy Galicki z pl. Konstytucji wyciął w reklamie okna, Małgorzata Falęcka z ul. Grójeckiej poszła do sądu. Mieszkańcy bloku przy rondzie ONZ wywalczyli powołanie przez wojewodę zespołu, który zmusił firmę reklamową do zdjęcia siaty. To była ostatnia afera z wielką reklamą w roli głównej. - Rzeczywiście, coraz mniej elewacji jest zakrywanych - przyznaje Lech Kaczoń, szef Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej. Jego zdaniem ma na to wpływ słaba koniunktura na rynku. - Firmy mają mniej pieniędzy, wolą wydać je na systemową reklamę, a nie drogie bajery - ocenia. - Nauczyły się też, żeby nie nadużywać siaty, bo może im to zaszkodzić. W skali kraju oceniam ograniczenie rynku takiej reklamy o połowę. To m.in. dzięki mediom, które stawiały takie firmy pod pręgierzem.
Od reklam wolny już jest pl. Konstytucji, znikła też siata przez dwa lata szczelnie opasująca narożną kamienicę w al. Jana Pawła. Nie ma też płacht w ciągu kamienic w Al. Jerozolimskich przy Dworcu Śródmieście. - Nie mam o czym pisać - smuci się Anna (czyli Fajna Stefka), autorka blogu-manifestu przeciwko wielkim reklamom, która ogłosiła bojkot firm szpecących miasto. - Jest mniej reklam i to widać.
Tymczasem Ministerstwo Infrastruktury wciąż pracuje nad zapowiedzianym jeszcze zimą rozporządzeniem zakazującym wieszania reklam na frontowych elewacjach budynków mieszkalnych (będzie można montować je na bocznych lub ślepych ścianach). Przedłuża się to, bo ostatnio resort wpadł na pomysł, by uszczegółowić zapisy dotyczące dozwolonego czasu ekspozycji reklamy. - Chcemy ograniczyć go do maksymalnie półtora roku - mówi Olgierd Dziekoński, wiceminister infrastruktury.
Rozporządzenie powinno zostać podpisane na początku listopada.
Przeczytaj także: Ścieżka Kapuścińskiego na Polu Mokotowskim coraz bliżej
Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku
-
Zbliża się koniec szpecenia kamienic reklamami
pinesek
27.10.09, 10:33
"Od reklam wolny już jest pl. Konstytucji" - interesujące, że z okna widzęwielką reklamę Sharpa. :))))»
-
Zbliża się koniec szpecenia kamienic reklamami
dmocho
27.10.09, 18:12
z zastanawiajacym uporem GW zajmuje sie ostatnio telebimami, reklamami na budynkach itp. czyzby billboardy AMS nie chcialy sie sprzedawac ? - a tak nawiasem mowiac - dziwny sie robi ten kraj»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Śnieżyca paraliżuje miasto. Dzień w Warszawie [NA ŻYWO]
- Nowa polska tania linia. Już od kwietnia z Okęcia!
- Zamrożone budowy. Obwodnica czeka na odwilż
- Przegonili Muchę z Narodowego. Już nie można biegać
- Pilot zmarł za sterami samolotu z Warszawy do Pragi
- Śnieg będzie sypać do wieczora. W weekend... deszcz
- Nowy zabytek w Warszawie. Wybitne dzieło socrealizmu
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Śnieżyca paraliżuje miasto. Dzień w Warszawie [NA ŻYWO]
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowa polska tania linia. Już od kwietnia z Okęcia!
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną



