Archeolodzy podkopią warszawski Arsenał

Tomasz Urzykowski
27.10.2009 aktualizacja: 2009-10-27 21:53
A A A Drukuj
Jedna z ekspozycji w Muzeum Archeologicznym Fot. Tomasz Wawer / AG
Rewolucyjne zmiany czekają siedzibę Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie. Sale dydaktyczne trafią pod ziemię, biura na poddasze, a rozbudowana część ekspozycyjna pomieści największe zagraniczne wystawy.
SERWISY
Wszystko to dzięki planowanej przebudowie siedziby muzeum w Arsenale przy Długiej. Inwestycję w większości sfinansuje Unia Europejska. Wczoraj w urzędzie marszałkowskim podpisano przedwstępną umowę na 15 mln zł unijnej dotacji. - Będziemy mieli jedno z najnowocześniejszych muzeów w Warszawie - ogłosił wicemarszałek województwa Ludwik Rakowski. - Znajdziemy się w pierwszej lidze muzeów archeologicznych na świecie - poszedł dalej dr Wojciech Borkowski, wicedyrektor placówki, która istnieje od 1923 r.

Teraz Państwowe Muzeum Archeologiczne wlecze się w ogonie drugiej ligi. Od pół wieku zajmuje budynek Arsenału wzniesiony w 1643 r. jako królewska zbrojownia i nigdy nieprzystosowany do potrzeb muzeum. Instytucja dusi się w historycznym gmachu. Ze zgromadzonych kilkuset tysięcy eksponatów z trudem pokazuje 4 tys. Nie jest w stanie przyjąć żadnej z wielkich wystaw przygotowywanych przez Niemców, Włochów czy Francuzów. Omijają je słynne ekspozycje o Majach i Aztekach,Tutenchamonie, Cesarstwie Rzymskim i Terakotowej Armii. W dodatku w Muzeum nie ma ani jednej windy i osoby niepełnosprawne na piętro nie wjadą.

Przekształcenie Arsenału w nowoczesne muzeum będzie kosztować 22 mln zł (w tym 7 mln zł z budżetu województwa). Gros pieniędzy pochłonie podpiwniczenie wewnętrznego dziedzińca, częściowo na głębokość dwóch kondygnacji. W zbudowanych podziemiach znajdą się trzy sale dydaktyczne, duża sala kinowo-odczytowa oraz magazyny. Dziedziniec otrzyma nową nawierzchnię i stanie się miejscem koncertów i imprez plenerowych.

Przeniesienie części funkcji pod ziemię sprawi, że zwolnią się pomieszczenia w skrzydłach Arsenału. We wschodnim zostanie ulokowana najstarsza i największa w Polsce biblioteka archeologiczna licząca 60 tys. woluminów (obecnie - w skrzydle północnym). Zaś planowane osobne wejście do niej umożliwi czytelnikom korzystanie z księgozbioru niezależnie od godzin otwarcia muzeum. Z kolei skrzydło północne zajmą ekspozycje. Powierzchnia wystawowa zwiększy się tu z 1,5 do blisko 3 tys. m kw. Na parterze znajdzie się na nowo zaaranżowana wystawa "Pradzieje ziem polskich", a na piętrze będzie sporo miejsca dla wystaw czasowych.

- Przebudowa obejmie cały gmach. Zmieni się kierunek zwiedzania - publiczność będzie wchodziła od strony ul. Długiej. Zainstalujemy też dwie windy - zapowiedział dr Wojciech Brzeziński.

Zaadaptowane zostaną też poddasza - dziś są rupieciarnią i siedliskiem gołębi, w przyszłości pomieszczą biura i magazyny.

Nie ma jeszcze projektu przebudowy gmachu. Wyłoni go konkurs planowany w przyszłym roku. Ponieważ Arsenał jest cennym zabytkiem, wszystkie przeróbki musi zaakceptować stołeczny konserwator.

- Jesteśmy już po dwóch turach uzgodnień z konserwatorem. Z zewnątrz - żadnych zmian. Arsenał będzie wyglądał jak w czasach, gdy zdobywali go powstańcy listopadowi. Konserwator nie godzi się nawet na okna połaciowe w dachu - zdradził nam dyrektor Brzeziński.

- Szklanej piramidy na dziedzińcu też nie będzie - dodała stołeczna konserwator Ewa Nekanda-Trepka. Prace budowlane i adaptacyjne przewidziane są na lata 2012-15.

Przeczytaj także: Plac Grzybowski zmieni się nie do poznania



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy