Wielkie różowe bąble już zainstalowane na Kępie Potockiej
28.10.2009
aktualizacja: 2009-10-28 12:46
Wielka ażurowa konstrukcja przypominająca szklankę wypełnioną bąbelkami stanęła już na Kępie Potockiej. To neon autorstwa Maurycego Gomulickiego, który w czwartek wieczorem rozbłyśnie na różowo
ZOBACZ TAKŻE
- Kawiarnia w białym namiocie hitem lata na Kępie Potockiej (09-08-10, 07:00)
- Mieszkańcy do burmistrza: "Zbyniu, nie tędy droga!" (29-10-09, 10:00)
- Świeczki w butach miały poruszyć sumienie inwestorów (27-10-09, 14:35)
- Biała Laska, a humor czarny - niewidomi obchodzą swoje święto (27-10-09, 09:00)
- Różowe bąbelki na Kępie Potockiej (13-10-09, 13:47)
- Boom na neony (02-10-09, 16:49)
- Bielańskie liceum na wygnaniu... w ratuszu (30-10-09, 11:00)
- Neonowy boom na pawilonie meblowym Emilia (03-10-09, 09:00)
- Neon siatkarki z popsutymi piłkami (28-01-09, 19:58)
Mimo brzydkiej jesiennej pogody budowanie neonu budzi na Kępie Potockiej spore zainteresowanie. Mieszkańcy wytężyli czujność, czy aby ktoś nie stawia im w parku reklamy. Konstrukcja przyjechała z hangaru lotniczego w Radzyminie i na miejscu składana była z części (jest zbyt duża, by zmieściła się w jakimkolwiek tirze). Produkcją neonu zajęła się firma Reklama, ta sama, z której wyszła większość najpiękniejszych warszawskich reklam świetlnych z lat 50-70. Metalowa rama jest ogromna, ma 17 m wysokości. Stanęła na Kępie blisko bloków u zbiegu Gwiaździstej i ul. Krasińskiego, vis a vis Centrum Olimpijskiego. Różowe neonowe bąbelki umocowane na metalowej siatce, sukcesywnie się zapalając, będą ulatywać w niebo niczym banieczki ze szklanki z oranżadą czy szampanem.
Maurycy - wnuk wybitnego varsavianisty Juliusza Wiktora Gomulickiego - wychował się na Żoliborzu i jest lokalnym patriotą. Dlatego bardzo zależało mu na tym, by neon postawić właśnie tutaj. - Kępa Potocka tętni życiem, zwłaszcza latem. Mam nadzieję, że dzięki różowym bąbelkom również jesienią i zimą stanie się ulubionym miejscem spotkań. Potrzeba nam takich akcentów w przestrzeni publicznej, bo w życiu i kulturze istotne jest nie tylko to, co ma duży ciężar gatunkowy, ale też to, co ulotne, wdzięczne, zachwycające. Nie możemy się wciąż umartwiać. Dla mnie ten neon to rodzaj alternatywnego pomnika - radości, urody chwili, przyjemności życia - mówi Maurycy Gomulicki.
Różowy to jeden z jego ulubionych kolorów. W 2006 r. zadedykował mu całą wystawę "Pink not Dead!" w Centrum Sztuki Współczesnej, wykorzystał go również, aranżując sieć sex-shopów w Meksyku. - Róż ma wiele twarzy. Kojarzy się z erotyką, perwersją, homoseksualizmem. W tym wypadku jest dla mnie synonimem szczęścia, być może naiwnego, ale szczęścia. Cynizm jest najprostszą odpowiedzią na rzeczywistość, która nas otacza. Naiwność bywa trudniejsza - wyjaśnia Maurycy Gomulicki.
Artysta, który nazywany jest piewcą kultury rozkoszy, często w swojej twórczości inspiruje się estetyką socmodernizmu - fotografuje architektoniczne detale, neony tego czasu, kolekcjonuje ćmielowskie wazoniki. W neonie na Kępie Potockiej widać echa tych fascynacji. - Wtedy design był inny, ale też inne motywacje. Dziś wiele rzeczy, które powstają w mieście (reklamy, neony), robi się dla kasy, przez kasę i o kasie. Mam sentyment do powojennego wzornictwa, nie na zasadzie nostalgii za PRL-em, ale dlatego, że bywa bardzo dobry, nowoczesny i wyrafinowany - podkreśla Maurycy Gomulicki.
Różowy neon miał stanąć na Kępie Potockiej rok temu. Wtedy się nie udało przez ilość formalności, jakie musiała dopełnić Fundacja Bęc Zmiana, starając się o jego realizację. Sfinansowało go po połowie miasto (w trakcie festiwalu nad Wisłą Przemiany i naszych starań o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016) oraz firma Vattenfall. Spotkał się też z dużą przychylnością urzędników Żoliborza. Uroczyste odpalenie neonu jutro o godz. 19, afterparty przy szampanie, oranżadzie i muzyce w knajpce U Araba w sercu Kępy Potockiej.

Maurycy - wnuk wybitnego varsavianisty Juliusza Wiktora Gomulickiego - wychował się na Żoliborzu i jest lokalnym patriotą. Dlatego bardzo zależało mu na tym, by neon postawić właśnie tutaj. - Kępa Potocka tętni życiem, zwłaszcza latem. Mam nadzieję, że dzięki różowym bąbelkom również jesienią i zimą stanie się ulubionym miejscem spotkań. Potrzeba nam takich akcentów w przestrzeni publicznej, bo w życiu i kulturze istotne jest nie tylko to, co ma duży ciężar gatunkowy, ale też to, co ulotne, wdzięczne, zachwycające. Nie możemy się wciąż umartwiać. Dla mnie ten neon to rodzaj alternatywnego pomnika - radości, urody chwili, przyjemności życia - mówi Maurycy Gomulicki.
Różowy to jeden z jego ulubionych kolorów. W 2006 r. zadedykował mu całą wystawę "Pink not Dead!" w Centrum Sztuki Współczesnej, wykorzystał go również, aranżując sieć sex-shopów w Meksyku. - Róż ma wiele twarzy. Kojarzy się z erotyką, perwersją, homoseksualizmem. W tym wypadku jest dla mnie synonimem szczęścia, być może naiwnego, ale szczęścia. Cynizm jest najprostszą odpowiedzią na rzeczywistość, która nas otacza. Naiwność bywa trudniejsza - wyjaśnia Maurycy Gomulicki.
Artysta, który nazywany jest piewcą kultury rozkoszy, często w swojej twórczości inspiruje się estetyką socmodernizmu - fotografuje architektoniczne detale, neony tego czasu, kolekcjonuje ćmielowskie wazoniki. W neonie na Kępie Potockiej widać echa tych fascynacji. - Wtedy design był inny, ale też inne motywacje. Dziś wiele rzeczy, które powstają w mieście (reklamy, neony), robi się dla kasy, przez kasę i o kasie. Mam sentyment do powojennego wzornictwa, nie na zasadzie nostalgii za PRL-em, ale dlatego, że bywa bardzo dobry, nowoczesny i wyrafinowany - podkreśla Maurycy Gomulicki.
Różowy neon miał stanąć na Kępie Potockiej rok temu. Wtedy się nie udało przez ilość formalności, jakie musiała dopełnić Fundacja Bęc Zmiana, starając się o jego realizację. Sfinansowało go po połowie miasto (w trakcie festiwalu nad Wisłą Przemiany i naszych starań o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016) oraz firma Vattenfall. Spotkał się też z dużą przychylnością urzędników Żoliborza. Uroczyste odpalenie neonu jutro o godz. 19, afterparty przy szampanie, oranżadzie i muzyce w knajpce U Araba w sercu Kępy Potockiej.
Przeczytaj także: Boom na neony

-
Wielkie różowe bąble już zainstalowane na Kępie...
szabo
28.10.09, 10:43
super pomysł. brawo!»
-
tak, różowe bąble to było to czego nam trzeba
f.lamer
29.10.09, 09:18
jak to jest że kolorowa reklama tej wielkości szpeciłaby krajobraz a jakiś durny różowy neon jest tak genialną, poruszającą i napawąca optymizmem instalacją?»
-
Re: Wielkie różowe bąble już zainstalowane na Kęp
ajavar
17.11.09, 22:52
jak dla mnie różowe bąble mogą stać na każdym rogu!»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




