Asteroida ma nowe imię. Nadał je 6-letni Kajetan
28.10.2009
aktualizacja: 2009-10-27 21:43
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Czikita, Zuzin, Livela, Czekolada, Migotka, Dziwak, Kadabra - takie nazwy wymyśliły dzieci dla odkrytej niedawno asteroidy. We wtorek połączyły się z Międzynarodową Stacją Kosmiczną, by opowiedzieć o swoich pomysłach i porozmawiać z astronautami
ZOBACZ TAKŻE
- Rosja wyśle statek kosmiczny, by uchronić Ziemię przed asteroidą (30-12-09, 20:29)
- Kajet kolekcjonera: Srebro świąteczne (18-12-09, 10:00)
- Szkoły czekają na sześciolatków. Będzie kampania ratusza (06-11-09, 12:00)
- W tej dziedzinie Ursynów jest lepszy od Pragi (29-10-09, 18:43)
- Zobacz jak rośnie Centrum Nauki Kopernik (21-08-09, 13:01)
- Kopernik dostał 207 milionów złotych od Unii (20-08-09, 12:15)
- Centrum Nauki "Kopernik" całe w kratownicach (03-07-09, 07:00)
- Stumetrowy dźwig na budowie Kopernika (21-05-09, 15:08)
SERWISY
Asteroidę 66189 odkrył wenezuelski naukowiec Orlando Naranjo. Ponieważ trwa Światowy Rok Astronomii, wpadł na pomysł, by dzieci z różnych krajów świata nadawały nazwy odkrytym przez niego obiektom. Warszawski konkurs zorganizowało Centrum Nauki Kopernik.
- Dzieci nie tylko miały wymyślić nazwę, ale też wiążącą się z nią historię. Mogły to zrobić w formie komiksu, opowiadania, filmiku lub audycji radiowej. Dostaliśmy aż 120 propozycji - mówiła wczoraj w biurowcu Rondo1 Aneta Prymaka z Kopernika.
Dzieciom nie zabrakło fantazji. Zwycięzca, sześcioletni Kajetan Jałochowski, nazwał asteroidę "Żywa". - Była sobie spokojna planeta, na której żył żywy kamień. Pewnego dnia zaczął padać siarkowodorowy deszcz, który chciał zniszczyć planetę. Lał, lał, lał, aż starszyzna powiedziała kamieniowi, że musi uciekać - tak Kajetan zaczął prezentację, którą przygotował z niewielką pomocą rodziców. - Wreszcie zobaczył nasz Układ Słoneczny i krąży w nim do dziś, bardzo się z tego cieszymy - zakończył swoją opowieść.
11-letnia Agata Wierzbowska nazwała asteroidę "Czekolada". - Bo każde dziecko na pewno poszuka czekolady na niebie, pojawi się tam coś słodkiego i lot w kosmos będzie prawdziwą przyjemnością dla astronautów - tłumaczyła swój wybór.
Dużą atrakcją było bezpośrednie połączenie radiowe z Międzynarodową Stacją Kosmiczną - drugie tego typu w Polsce i pięćsetne na świecie zorganizowane przez NASA i Europejską Agencję Kosmiczną. Stację przybliżali Andrzej Kotarski z Polskiego Towarzystwa Astronautycznego i Karol Wójcicki z Centrum Kopernik. - Gdy uzyskamy łączność, astronauci będą nad Australią. Stacja porusza się z prędkością 8 km na sekundę, okrąża Ziemię co półtorej godziny, widać ją na porannym niebie - mówili. O życiu w kosmosie opowiedział jeden z sześciu członków załogi Belg Frank Luc de Winne. Dzieci pytały, czy na pokładzie da się siedzieć, jeść widelcem i nożem, czy astronauci jedzą normalne obiady, jak myją włosy i piorą ubrania, czy wracają na ziemię młodsi, czy widzą Mur Chiński.
- Jestem pod dużym wrażeniem, nie każdy ma okazję porozmawiać z astronautami na żywo. Sam od niedawna interesuję się astronomią, strukturą Wszechświata, dlaczego jesteśmy tym, czym jesteśmy, i tu, gdzie jesteśmy - mówił Jakub, warszawski gimnazjalista.
- Dzieci nie tylko miały wymyślić nazwę, ale też wiążącą się z nią historię. Mogły to zrobić w formie komiksu, opowiadania, filmiku lub audycji radiowej. Dostaliśmy aż 120 propozycji - mówiła wczoraj w biurowcu Rondo1 Aneta Prymaka z Kopernika.
Dzieciom nie zabrakło fantazji. Zwycięzca, sześcioletni Kajetan Jałochowski, nazwał asteroidę "Żywa". - Była sobie spokojna planeta, na której żył żywy kamień. Pewnego dnia zaczął padać siarkowodorowy deszcz, który chciał zniszczyć planetę. Lał, lał, lał, aż starszyzna powiedziała kamieniowi, że musi uciekać - tak Kajetan zaczął prezentację, którą przygotował z niewielką pomocą rodziców. - Wreszcie zobaczył nasz Układ Słoneczny i krąży w nim do dziś, bardzo się z tego cieszymy - zakończył swoją opowieść.
11-letnia Agata Wierzbowska nazwała asteroidę "Czekolada". - Bo każde dziecko na pewno poszuka czekolady na niebie, pojawi się tam coś słodkiego i lot w kosmos będzie prawdziwą przyjemnością dla astronautów - tłumaczyła swój wybór.
Dużą atrakcją było bezpośrednie połączenie radiowe z Międzynarodową Stacją Kosmiczną - drugie tego typu w Polsce i pięćsetne na świecie zorganizowane przez NASA i Europejską Agencję Kosmiczną. Stację przybliżali Andrzej Kotarski z Polskiego Towarzystwa Astronautycznego i Karol Wójcicki z Centrum Kopernik. - Gdy uzyskamy łączność, astronauci będą nad Australią. Stacja porusza się z prędkością 8 km na sekundę, okrąża Ziemię co półtorej godziny, widać ją na porannym niebie - mówili. O życiu w kosmosie opowiedział jeden z sześciu członków załogi Belg Frank Luc de Winne. Dzieci pytały, czy na pokładzie da się siedzieć, jeść widelcem i nożem, czy astronauci jedzą normalne obiady, jak myją włosy i piorą ubrania, czy wracają na ziemię młodsi, czy widzą Mur Chiński.
- Jestem pod dużym wrażeniem, nie każdy ma okazję porozmawiać z astronautami na żywo. Sam od niedawna interesuję się astronomią, strukturą Wszechświata, dlaczego jesteśmy tym, czym jesteśmy, i tu, gdzie jesteśmy - mówił Jakub, warszawski gimnazjalista.
Przeczytaj także: Stary plac zabaw wygląda jak nowy
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Środa na ulicach Warszawy [23.05.2012]
- Otwarto fragment autostrady do Warszawy. Kiedy reszta?
- Nowy autobus od dziś na ulicach Warszawy [ZDJĘCIA]
- Podwójne zabójstwo na Siekierkach. "Dziwne zdarzenie"
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Cicha noc na A2
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów


