Rodzina w ostatniej chwili uniknęła eksmisji na bruk
28.10.2009
aktualizacja: 2009-10-27 22:27
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
75-letnia kobieta z córką i synem o włos uniknęła wczoraj eksmisji z mieszkania komunalnego do pokoiku przy Dzielnej. Urzędnicy chcieli ich wyrzucić, choć po to, by spłacić zaległości, rodzina zadłużyła się w banku.
ZOBACZ TAKŻE
- Dramat matki z trójką dzieci. Kto jej pomoże? (02-02-11, 10:00)
- Mają eksmitować lokatorów, nie mają dokąd (06-05-10, 10:00)
- "Likwidacja przychodni? Szukamy rozwiązania" (27-10-09, 10:00)
- Biała Laska, a humor czarny - niewidomi obchodzą swoje święto (27-10-09, 09:00)
- Nie chcą kolonii karnej w pięknej dzielnicy (29-08-09, 14:00)
- Burmistrz obiecuje mieszkanie emerytom z Mokotowa (12-08-09, 06:00)
W samo południe na klatce schodowej kamienicy przy ul. Marszałkowskiej 60 panował tłok. Około 20-osobowa grupa młodszych i starszych osób szczelnie obsiadła schody, blokując dojście do mieszkania nr 5. Zajmuje je trzyosobowa rodzina państwa Cybulskich: 75-letnia pani Janina, jej córka i syn. Mają kłopoty: grozi im eksmisja z 60-metrowego mieszkania komunalnego. - Nie płaciliśmy czynszu, bo nie było z czego. Syn nie pracował, w dodatku był karany, mieszkał tu z dzieckiem. Córka też miała kłopot ze znalezieniem pracy - opowiada pani Janina. Sama jest na rencie, prawie nie chodzi z powodu ciężkiej choroby stawów i kręgosłupa. Całe dnie spędza w łóżku. Cierpi na nawracającą depresję.
Przez kilka lat rodzina dorobiła się ponad 17 tys. zł długu. W końcu śródmiejski Zarząd Gospodarowania Nieruchomościami wystąpił o eksmisję lokatorów. - Agnieszka znalazła pracę, wzięła kredyt w banku i spłaciliśmy dług. Mimo to urzędnicy powiedzieli, że nas wyeksmitują do lokalu komunalnego na Dzielnej. Tam jest 18 m kw. dla trzech osób. Jak mam się przeprowadzać, skoro ledwo chodzę? - załamuje ręce pani Janina.
Kłopot rodziny polega na tym, że od spłaconego długu urosły odsetki - wynoszą w sumie tyle samo, ile dług. Rodzina twierdzi, że urzędnicy nie zgodzili się rozłożyć ich spłaty na raty. - Usłyszeliśmy, że eksmisja i tak będzie - żali się Janina Cybulska.
Jak to możliwe, że urzędnicy w Śródmieściu tak uparli się przy eksmisji, skoro zaległy czynsz został spłacony? Przepisy dają w takiej sytuacji możliwość rozkładania długów na raty i podpisania na nowo umowy najmu.
- Owszem, w maju główne zadłużenie zostało spłacone - przyznaje Urszula Majewska, rzeczniczka dzielnicy. - Ale lokatorka nie złożyła wszystkich dokumentów w sprawie spłaty reszty pieniędzy. Zabrakło np. oświadczenia o zarobkach i wniosku o odstąpienie od eksmisji.
Czy aby na pewno rodzina z Marszałkowskiej wiedziała, o jakie dokumenty chodzi urzędnikom? - Wszystkie kwestie były dokładnie wyjaśnione - przekonuje Urszula Majewska. - Niestety, lokatorzy nie dopełnili wszystkich formalności. Musimy być konsekwentni. A dla tej pani szukaliśmy lokalu socjalnego specjalnie na parterze, bo wiemy, że jest starsza.
Wśród osób blokujących eksmisję spotkaliśmy byłego posła Piotra Ikonowicza z organizacji Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej. - Ja rozumiem, że jest prikaz ratusza, żeby urzędnicy czyścili mieszkania komunalne w Śródmieściu i na Mokotowie z biedaków. O, przepraszam - z lokatorów komunalnych. Ale ta starsza kobieta nie może chodzić! - oburzał się. Komornik przyszedł o godz. 13.20 i odstąpił od egzekucji. - Rodzina złożyła w sądzie prośbę o jej wstrzymanie z powodu spłaty zadłużenia. Do wyroku sądu w grudniu muszę wstrzymać egzekucję - powiedział po spisaniu protokołu. Co dalej? Rodzina będzie negocjować spłatę odsetek. Może być z tym jednak problem, bo córka pani Janiny właśnie straciła pracę.
Przez kilka lat rodzina dorobiła się ponad 17 tys. zł długu. W końcu śródmiejski Zarząd Gospodarowania Nieruchomościami wystąpił o eksmisję lokatorów. - Agnieszka znalazła pracę, wzięła kredyt w banku i spłaciliśmy dług. Mimo to urzędnicy powiedzieli, że nas wyeksmitują do lokalu komunalnego na Dzielnej. Tam jest 18 m kw. dla trzech osób. Jak mam się przeprowadzać, skoro ledwo chodzę? - załamuje ręce pani Janina.
Kłopot rodziny polega na tym, że od spłaconego długu urosły odsetki - wynoszą w sumie tyle samo, ile dług. Rodzina twierdzi, że urzędnicy nie zgodzili się rozłożyć ich spłaty na raty. - Usłyszeliśmy, że eksmisja i tak będzie - żali się Janina Cybulska.
Jak to możliwe, że urzędnicy w Śródmieściu tak uparli się przy eksmisji, skoro zaległy czynsz został spłacony? Przepisy dają w takiej sytuacji możliwość rozkładania długów na raty i podpisania na nowo umowy najmu.
- Owszem, w maju główne zadłużenie zostało spłacone - przyznaje Urszula Majewska, rzeczniczka dzielnicy. - Ale lokatorka nie złożyła wszystkich dokumentów w sprawie spłaty reszty pieniędzy. Zabrakło np. oświadczenia o zarobkach i wniosku o odstąpienie od eksmisji.
Czy aby na pewno rodzina z Marszałkowskiej wiedziała, o jakie dokumenty chodzi urzędnikom? - Wszystkie kwestie były dokładnie wyjaśnione - przekonuje Urszula Majewska. - Niestety, lokatorzy nie dopełnili wszystkich formalności. Musimy być konsekwentni. A dla tej pani szukaliśmy lokalu socjalnego specjalnie na parterze, bo wiemy, że jest starsza.
Wśród osób blokujących eksmisję spotkaliśmy byłego posła Piotra Ikonowicza z organizacji Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej. - Ja rozumiem, że jest prikaz ratusza, żeby urzędnicy czyścili mieszkania komunalne w Śródmieściu i na Mokotowie z biedaków. O, przepraszam - z lokatorów komunalnych. Ale ta starsza kobieta nie może chodzić! - oburzał się. Komornik przyszedł o godz. 13.20 i odstąpił od egzekucji. - Rodzina złożyła w sądzie prośbę o jej wstrzymanie z powodu spłaty zadłużenia. Do wyroku sądu w grudniu muszę wstrzymać egzekucję - powiedział po spisaniu protokołu. Co dalej? Rodzina będzie negocjować spłatę odsetek. Może być z tym jednak problem, bo córka pani Janiny właśnie straciła pracę.
Przeczytaj także: Za co burmistrzowie dostali nagrody?
-
A ja w Kraku z rodzina w 24-metrowej klitce
garnek_z_neolitu
28.10.09, 13:01
We wlasnej kamienicy przez 10 lat w piec osob mieszkalem w 24 metrowej klitce bonie dalo sie wyeksmitowac meliniarzy. W koncu kamienica zaczela groziczawaleniem i dopiero wtedy miasto ich »
-
Re: Rodzina w ostatniej chwili uniknęła eksmisji
krwawymsciciel
28.10.09, 14:22
chetnie sie zaopiekuje tymi 60-ma metrami»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


