Wypadek na drodze przez Kampinos
28.10.2009
aktualizacja: 2009-10-28 18:44
Fot. Policja
Trzy samochody zderzyły się koło Julinka, na ruchliwej trasie przez Puszczę Kampinoską.O niebezpiecznej drodze piszemy od dwóch tygodni.
ZOBACZ TAKŻE
- Struzik obiecał drogę, ale słowa nie dotrzymał (22-12-09, 08:00)
- Nie chcą ruchliwej przelotówki pod Warszawą (10-12-09, 09:00)
- Żużlem z huty zasypali Park Krajobrazowy (19-11-09, 08:00)
- Ciężarówka wjechała w tramwaj - tworzą się korki (29-10-09, 08:37)
- Poranne korki w Warszawie - uwaga na Powązkowską (29-10-09, 07:57)
- Marszałek obiecał: Tiry nie będą jeździły przez puszczę (26-10-09, 10:00)
- Tiry pędzą przez Kampinos. Ludzie grożą blokadami (16-10-09, 10:00)
- Struzik obiecał, ale zakazu dla tirów wciąż nie ma (03-11-09, 09:00)
Do wypadku doszło o godz. 8 w Julinku na trasie z Leszna do Kazunia. Z nieznanych przyczyn jadący w stronę Nowego Dworu tir marki volvo przeciął przeciwległy pas ruchu i zjechał do rowu po przeciwnej stronie jezdni. - Z ciężarówką zderzyły się jadące z naprzeciwka samochód dostawczy i osobowy renault scenic - mówi Zdzisław Zieliński z Wojewódzkiego Stanowiska Kierowania Ratowniczego.
Kierowcę renaulta ze zmiażdżonego auta wydobyli dopiero strażacy. Mężczyzna w stanie ciężkim został przetransportowany śmigłowcem do szpitala na Lindleya. Lżejsze obrażenia odniósł kierowca tira.
O niebezpiecznej trasie przez Puszczę piszemy w "Gazecie" od dwóch tygodni. Na drodze długo obowiązywał zakaz poruszania się ciężarówek, ale zniesiono go przed dwoma laty. Na niebezpieczne tiry skarżą się mieszkańcy okolicznych wiosek i dyrekcja Kampinoskiego Parku Narodowego, bo samochody zabijają zwierzęta.
Po naszych publikacjach marszałek Adam Struzik, któremu podlega droga, spotkał się w sobotę z mieszkańcami i obiecał, że zostanie ona zmodernizowana i zamknięta dla dużych ciężarówek. Stwierdził, że stanie się to "jak najszybciej".
Kierowcę renaulta ze zmiażdżonego auta wydobyli dopiero strażacy. Mężczyzna w stanie ciężkim został przetransportowany śmigłowcem do szpitala na Lindleya. Lżejsze obrażenia odniósł kierowca tira.
O niebezpiecznej trasie przez Puszczę piszemy w "Gazecie" od dwóch tygodni. Na drodze długo obowiązywał zakaz poruszania się ciężarówek, ale zniesiono go przed dwoma laty. Na niebezpieczne tiry skarżą się mieszkańcy okolicznych wiosek i dyrekcja Kampinoskiego Parku Narodowego, bo samochody zabijają zwierzęta.
Po naszych publikacjach marszałek Adam Struzik, któremu podlega droga, spotkał się w sobotę z mieszkańcami i obiecał, że zostanie ona zmodernizowana i zamknięta dla dużych ciężarówek. Stwierdził, że stanie się to "jak najszybciej".
Przeczytaj także: Tiry pędzą przez Kampinos. Ludzie grożą blokadami
-
Wypadek na drodze przez Kampinos
pzablo
28.10.09, 19:46
po co modernizować, a później zamykać... ot to właśnie polska!»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


