Pół miliarda złotych nie trafi do mazowieckich szpitali
29.10.2009
aktualizacja: 2009-10-29 17:51
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Ponad 500 mln zł z rezerwy na łatanie dziur w budżetach szpitali do końca roku ma dać Narodowy Fundusz Zdrowia. Ile trafi do Warszawy? Wszystko wskazuje na to, że grosze albo nic.
ZOBACZ TAKŻE
- "Przeżyj własną śmierć" na Dworcu Centralnym (30-10-09, 09:00)
- Na Dworcu Centralnym Przemysław Saleta opowiadał o przeszczepach (31-10-09, 10:00)
- Bank zastawek przeniesie się do nowych pomieszczeń. (09-11-09, 04:00)
- W Aninie szukają przyczyn zawałów. Może winne są geny? (30-10-09, 11:00)
- Maltretowała staruszków, teraz musi się leczyć (29-10-09, 16:04)
- Zamkną jedyną w Warszawie przychodnię dla bezdomnych? (22-10-09, 10:00)
- Wkrótce nie będzie gdzie leczyć dzieci w stolicy (17-10-09, 14:00)
- 16-latka zmarła na sepsę. Czy z winy lekarzy? (15-10-09, 10:00)
- Na Lindleya mu odmówili, gdzie teraz będzie się leczył Filip? (13-10-09, 09:00)
RAPORTY
SERWISY
Jacek Paszkiewicz, prezes NFZ, potwierdził wczoraj, że pierwszą partię pieniędzy podzielono już między 12 województw. Wśród nich nie ma Mazowsza.
- Ale to nie koniec. Weryfikujemy listę potrzeb wszystkich placówek, także tych z Warszawy - mówi Paszkiewicz.
Pieniądze na konta szpitali mają trafić do końca roku. Pierwszeństwo mają województwa, w których dyrektorzy lecznic z powodu braku funduszy wstrzymali przyjęcia planowane. W Warszawie nie jest tak źle. Szpitale przyjmują i operują chorych, co najwyżej nie zapisują na nowe zabiegi.
Jednak część placówek - tak jak Szpital Bielański - liczy na dodatkowe pieniądze. Placówka w drugiej połowie roku przyjęła więcej pacjentów, niż jest zapisane w umowie z Funduszem. Na ich leczenie wydała 4 mln zł ponad kontrakt i ma nadzieję, że pieniądze odzyska. W pierwszym półroczu Szpital Bielański miał 7 mln zł nadwykonań i Fundusz za nie zapłacił.
W tym roku, mimo że na leczenie było o 6 mld zł więcej, nie miało to dużego wpływu na zmniejszenie kolejek oczekiwania na zabieg czy wizytę u specjalisty. Są pozytywne wyjątki - wolne miejsca, choć nie dużo, są jeszcze w Szpitalu Wolskim, np.: na kardiologii, urologii i chirurgii, krócej - nie trzy miesiące, ale półtora - na operację czeka się w Klinice Nowotworów Jelita Grubego czy Nowotworów Piersi Centrum Onkologii. Do onkologa można się tu dostać z dnia na dzień. - Powstaje coraz więcej placówek, które operują nowotwory jelita, i dlatego zmniejszyła się kolejka - mówi doc. dr hab. med. Janusz Olędzki, zastępca kierownika Kliniki Nowotworów Jelita Grubego. - Ma na to też wpływ fakt, że dwa razy w tygodniu operujemy także po południu.
Niestety, w przyszłym roku pacjentom jeszcze trudniej będzie się dostać do specjalisty, a o wolnych miejscach na planowe zabiegi pod koniec roku można pomarzyć. Budżet Funduszu ma być o prawie 1,5 mld zł skromniejszy. Mazowsze na leczenie ma dostać o 450 mln zł mniej. - Mniej pieniędzy oznacza, że gorszy będzie dostęp do świadczeń - mówi Jacek Paszkiewicz. - Są takie dziedziny jak onkologia, programy terapeutyczne, kardiologia czy badania diagnostyczne, na których nie będziemy oszczędzać. Ale na pewno mniej pieniędzy będziemy mieć na refundację sprzętu ortopedycznego czy sanatoria.
W przyszłym roku mniej pieniędzy na leczenie dostaną szpitale. O ile? Dyrekcja mazowieckiego oddziału NFZ podkreśla, że umowy będą negocjowane indywidualnie i jedne placówki mogą mieć kontrakty niższe o kilka, inne o kilkanaście procent.
Niestety, chorym nie tylko trudniej będzie się dostać do lekarza i szpitala, ale też więcej będą wydawać na leki. Dyrektorka mazowieckiego NFZ Barbara Misińska nie ukrywała w rozmowie z "Gazetą", że liczy na to, iż nowa lista leków refundowanych zostanie okrojona (może zmienić się wysokość refundacji, a część leków wypaść).
Paszkiewicz zaprzeczył wczoraj, że Fundusz chce wziąć kredyt, by załatać dziurę w budżecie: - Moglibyśmy wziąć kredyt komercyjny, a to oznacza odsetki na poziomie 300-400 mln zł rocznie. Kredyt to ostateczność. Wzięlibyśmy go, gdyby składka na ubezpieczenie spadła dramatycznie i zagrożona byłaby płynność finansowa.
Kilka tygodni temu Sejm zmienił ustawę zdrowotną. NFZ może łatwiej brać kredyty. Już nie tylko w Banku Gospodarstwa Krajowego, ale także w innych bankach.
- Ale to nie koniec. Weryfikujemy listę potrzeb wszystkich placówek, także tych z Warszawy - mówi Paszkiewicz.
Pieniądze na konta szpitali mają trafić do końca roku. Pierwszeństwo mają województwa, w których dyrektorzy lecznic z powodu braku funduszy wstrzymali przyjęcia planowane. W Warszawie nie jest tak źle. Szpitale przyjmują i operują chorych, co najwyżej nie zapisują na nowe zabiegi.
Jednak część placówek - tak jak Szpital Bielański - liczy na dodatkowe pieniądze. Placówka w drugiej połowie roku przyjęła więcej pacjentów, niż jest zapisane w umowie z Funduszem. Na ich leczenie wydała 4 mln zł ponad kontrakt i ma nadzieję, że pieniądze odzyska. W pierwszym półroczu Szpital Bielański miał 7 mln zł nadwykonań i Fundusz za nie zapłacił.
W tym roku, mimo że na leczenie było o 6 mld zł więcej, nie miało to dużego wpływu na zmniejszenie kolejek oczekiwania na zabieg czy wizytę u specjalisty. Są pozytywne wyjątki - wolne miejsca, choć nie dużo, są jeszcze w Szpitalu Wolskim, np.: na kardiologii, urologii i chirurgii, krócej - nie trzy miesiące, ale półtora - na operację czeka się w Klinice Nowotworów Jelita Grubego czy Nowotworów Piersi Centrum Onkologii. Do onkologa można się tu dostać z dnia na dzień. - Powstaje coraz więcej placówek, które operują nowotwory jelita, i dlatego zmniejszyła się kolejka - mówi doc. dr hab. med. Janusz Olędzki, zastępca kierownika Kliniki Nowotworów Jelita Grubego. - Ma na to też wpływ fakt, że dwa razy w tygodniu operujemy także po południu.
Niestety, w przyszłym roku pacjentom jeszcze trudniej będzie się dostać do specjalisty, a o wolnych miejscach na planowe zabiegi pod koniec roku można pomarzyć. Budżet Funduszu ma być o prawie 1,5 mld zł skromniejszy. Mazowsze na leczenie ma dostać o 450 mln zł mniej. - Mniej pieniędzy oznacza, że gorszy będzie dostęp do świadczeń - mówi Jacek Paszkiewicz. - Są takie dziedziny jak onkologia, programy terapeutyczne, kardiologia czy badania diagnostyczne, na których nie będziemy oszczędzać. Ale na pewno mniej pieniędzy będziemy mieć na refundację sprzętu ortopedycznego czy sanatoria.
W przyszłym roku mniej pieniędzy na leczenie dostaną szpitale. O ile? Dyrekcja mazowieckiego oddziału NFZ podkreśla, że umowy będą negocjowane indywidualnie i jedne placówki mogą mieć kontrakty niższe o kilka, inne o kilkanaście procent.
Niestety, chorym nie tylko trudniej będzie się dostać do lekarza i szpitala, ale też więcej będą wydawać na leki. Dyrektorka mazowieckiego NFZ Barbara Misińska nie ukrywała w rozmowie z "Gazetą", że liczy na to, iż nowa lista leków refundowanych zostanie okrojona (może zmienić się wysokość refundacji, a część leków wypaść).
Paszkiewicz zaprzeczył wczoraj, że Fundusz chce wziąć kredyt, by załatać dziurę w budżecie: - Moglibyśmy wziąć kredyt komercyjny, a to oznacza odsetki na poziomie 300-400 mln zł rocznie. Kredyt to ostateczność. Wzięlibyśmy go, gdyby składka na ubezpieczenie spadła dramatycznie i zagrożona byłaby płynność finansowa.
Kilka tygodni temu Sejm zmienił ustawę zdrowotną. NFZ może łatwiej brać kredyty. Już nie tylko w Banku Gospodarstwa Krajowego, ale także w innych bankach.
Przeczytaj także: Popularny ginekolog fałszował wyniki badań?
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ta cukiernia to fenomen: ludzie stoją od świtu [WIDEO]
- Oryginalny biurowiec: przy Prostej wyrosła krzywa wieża
- Wielki festiwal w Warszawie. Znamy pierwsze gwiazdy
- Obciął penisa, chciał wyciąć serce
- Rewolucja w taksówkach: nie trzeba dzwonić do centrali
- Pilot zmarł za sterami samolotu z Warszawy do Pragi
- Poważny wypadek na wylotówce. Z auta wypadł silnik
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Środa w Warszawie [15.02.2012]
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Ta cukiernia to fenomen: ludzie stoją od świtu [WIDEO]
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Nowa polska tania linia. Zabierze pasażerów pociągom?
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?



