Na Pradze powstało muzeum PRL

Jakub Chełmiński
31.10.2009 aktualizacja: 2009-11-30 17:35
A A A Drukuj
Klub Skłot. Obok meblościanki (od lewej): Rafał Patla, Kirk Knipmeyer, Heather Smyllie i Ladd Knipmeyer fot. Jakub Chełmiński
  • Klub Skłot
  • Klub Skłot
  • Klub Skłot
  • Klub Skłot
Na Pradze niepostrzeżenie powstało muzeum PRL-u. Właściwie to miał być klub muzyczny, ale na razie łatwiej spotkać tu turystów z całego świata niż imprezowiczów
SERWISY
Ząbkowska 5 to podwórko, jakich na Pradze sporo: figurka Matki Boskiej, jedno drzewo i modna knajpa Po drugiej stronie lustra. Ostatnio często parkuje też odpucowana na błysk niebieska nyska. Przywozi turystów z całego świata. - Wczoraj było 14 Wenezuelczyków, dziś grupa z Australii - wylicza Michał Maciąg, współwłaściciel pubu, który dopiero co otworzył tu nowy muzyczny klub Skłot.

To właśnie to miejsce przyciąga pielgrzymki obcokrajowców. Klub jest dość nietypowy. Parter to jeszcze praski standard: bar i ściany z czerwonej cegły. Na pierwszym piętrze migoczą światełka i jest parkiet do tańczenia, którego brakowało w okolicznych lokalach. Inny świat zaczyna się na trzecim poziomie. Pomieszczenia zostały urządzone w stylu z lat 80., choć właściwie nie były urządzane wcale. - Wynajęliśmy trzy mieszkania znajdujące się w jednym pionie. Przekuliśmy schody, a na najwyższy poziom wnieśliśmy sprzęty i meble ze wszystkich mieszkań - mówi Maciąg.

Wyszło wzorcowe M3 późnego PRL-u. W pokoju dziennym są: meblościanka, metalowe talerzyki zamiast popielniczek i maszyna do szycia Łucznik. W korytarzu do toalety wirówka Światowid, obok stary aparat telefoniczny. W sypialni można zasiąść na starym tapczanie lub w zapadającym się fotelu, na ścianie stary zegar i obowiązkowe zdjęcie Jana Pawła II. Jest też kuchnia ze starą kuchenką, syfonem i wiszącą na ścianie reklamą lodów Bambino.

- Szukaliśmy czegoś poza typowymi zabytkami. Tutaj można naprawdę poczuć, jak jeszcze nie tak dawno żyli ludzie w waszym kraju - mówi Heather Smyllie. Australijka, która do Polski przyjechała ze swoim chłopakiem i jego rodzicami. W internecie znaleźli ogłoszenie firmy Adventure Warsaw, która zaprasza turystów na "Socjalistyczny Tour" po Warszawie. Przy symbolicznej wódce, siedząc na wytartym tapczanie, Rafał Patla, przewodnik z Adventure Warsaw (i kierowca niebieskiej nyski), opowiada im o starej Warszawie, ale też o Katyniu i stosunkach polsko-rosyjskich. Cierpliwie tłumaczy dociekliwym Australijczykom, że to nie STASI gnębiła Polaków. - O waszej historii nie wystarczy przeczytać w książkach. To trzeba zobaczyć - komentuje oparty o meblościankę Kirk Knipmeyer.

Z klubu przy Ząbkowskiej Kirk z przyjaciółmi powędrowali jeszcze na bazar Różyckiego i do baru mlecznego po drugiej stronie Ząbkowskiej. - Zamek Królewski, Łazienki czy Muzeum Powstania zwiedzają we własnym zakresie. My chcemy pokazać zagranicznym turystom miejsca, gdzie sami nie dotrą. Bo prawdziwa Warszawa jest też w bramie przy Ząbkowskiej czy u pani handlującej mięsem na Brzeskiej - zaprasza Rafał Patla.

Przeczytaj także: Jak odmienić Skarpę Wiślaną



Zrób to w Warszawie

Podziel się

  • Na Pradze powstało muzeum PRL 444a 31.10.09, 12:39

    Patrzę na zdjęcia i widzę, że powstało już wiele takich muzeów PRL. Częstonawet wpadam do właścicieli na piwo.»

Najnowsze wiadomości z Warszawy