Na Dworcu Centralnym Przemysław Saleta opowiadał o przeszczepach
31.10.2009
aktualizacja: 2009-10-30 20:24
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Trumna i położne na niej koło ratunkowe zwracało w piątek uwagę przechodniów na Dworcu Centralnym. - To kontrowersyjne, że w ten sposób promuje się transplantację organów, ale według mnie to dobry pomysł. Trzeba wstrząsnąć i pobudzić nas do myślenia o tym, co chcemy zrobić z narządami po śmierci - uważa Alicja Zielińska, która akcją propagującą transplantologię zainteresowała się, gdy czekała na pociąg.
ZOBACZ TAKŻE
- Bank zastawek przeniesie się do nowych pomieszczeń. (09-11-09, 04:00)
- Niewidomi w metrze poradzą sobie dzięki komórkom (06-11-09, 11:00)
- W Aninie szukają przyczyn zawałów. Może winne są geny? (30-10-09, 11:00)
- Pół miliarda złotych nie trafi do mazowieckich szpitali (29-10-09, 10:00)
- 16-latka zmarła na sepsę. Czy z winy lekarzy? (15-10-09, 10:00)
SERWISY
Na środku holu głównego stała scena, na której mieściło się otwarte studio Antyradia. O transplantacji mówili znani goście. Jako pierwszy swoją historię związaną z podarowaniem nerki chorej córce opowiedział bokser Przemysław Saleta. Niestety, przechodnie nie słyszeli rozmowy, bo było transmitowana na żywo tylko na antenie.
- Wzięłam oświadczenie woli i wypełnię je w pociągu. Moi bliscy wiedzą, że zgadzam się na pobranie narządów, jeśli mój mózg przestanie żyć, ale dzięki oświadczeniu wszystko będzie jasne - dodała pani Alicja.
Oświadczenie woli dla siebie i męża wzięła też Sabina Piotrowska-Malec, która mieszka pod Warszawą i w piątek jechała na Wszystkich Świętych do Opola. - Przeszczep organów to dla wielu ludzi jedyna szansa na życie. Po śmierci ciało jest nam niepotrzebne, dlatego warto się nim podzielić. Gdy zgadzamy się na to, żeby podarować organy, ratujemy komuś życie. Podajemy mu koło ratunkowe.
Transplantacja ratuje i to na długo. W Polsce żyją pacjenci, którzy z przeszczepionym sercem żyją nawet 22 lata. Niestety, pobieranych organów jest za mało. W kraju do transplantację lekarze zakwalifikowali prawie 2 tys. osób. Wiele z nich umrze, jeśli nie doczekają się narządu.
- Wzięłam oświadczenie woli i wypełnię je w pociągu. Moi bliscy wiedzą, że zgadzam się na pobranie narządów, jeśli mój mózg przestanie żyć, ale dzięki oświadczeniu wszystko będzie jasne - dodała pani Alicja.
Oświadczenie woli dla siebie i męża wzięła też Sabina Piotrowska-Malec, która mieszka pod Warszawą i w piątek jechała na Wszystkich Świętych do Opola. - Przeszczep organów to dla wielu ludzi jedyna szansa na życie. Po śmierci ciało jest nam niepotrzebne, dlatego warto się nim podzielić. Gdy zgadzamy się na to, żeby podarować organy, ratujemy komuś życie. Podajemy mu koło ratunkowe.
Transplantacja ratuje i to na długo. W Polsce żyją pacjenci, którzy z przeszczepionym sercem żyją nawet 22 lata. Niestety, pobieranych organów jest za mało. W kraju do transplantację lekarze zakwalifikowali prawie 2 tys. osób. Wiele z nich umrze, jeśli nie doczekają się narządu.
Przeczytaj także: 2010 - to nie będzie dobry rok na chorowanie
-
Na Dworcu Centralnym Przemysław Saleta opowiada...
samozwaniec1
31.10.09, 11:28
Oczywiscie impreza z Saleta na Centralnym to wyjatkwo poroniony pomysl,nie warty komentarza.Sa lepsze miejsca.Centralny potrzebuje raczej punktu pomocy sanitarnej/ma go kazdy wielki dworzec »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


