Skarpa Wiślana pięknieje. Dzięki Chopinowi

Dariusz Bartoszewicz, Tomasz Urzykowski
02.11.2009 aktualizacja: 2009-11-01 22:08
A A A Drukuj
Ul. Tamka. Zamek Ostrogskich wyłania się już zza rusztowań. Fot. Fot . Albert Zawada / Agencja Gazeta
  • Remontowany Zamek Ostrogskich przy Tamce
Zamek Ostrogskich jak nowy, obok nowoczesne Centrum Chopinowskie, odświeżone kamienice przy Tamce i zmodernizowany park. Na 200-lecie urodzin kompozytora pięknieje fragment Skarpy Warszawskiej.
SERWISY
Już za cztery miesiące do Warszawy ściągną melomani ze świata, by świętować 200. urodziny Fryderyka Chopina. Muzyczny odcinek skarpy - między Tamką a Smolną - ma wyglądać fantastycznie. Inwestycje pochłoną dziesiątki milionów złotych z budżetu państwa i UE oraz kilkanaście milionów z kasy miasta.

Wzdłuż Tamki już można podziwiać odnowione elewacje trzech kamienic nr 45, 45a i 45b. Pieniądze na nie - razem 433 tys. zł - przekazało wspólnotom miasto. - Gdyby nie Rok Chopinowski poczekałyby jeszcze długo - przyznaje Piotr Zdon z Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków.

Prawie gotowa jest też przylegająca do kamienic szklana wieża Centrum Chopinowskiego zaprojektowana przez Bolesława Stelmacha. Budynek wzniesiono za blisko 40 mln zł (finansowało państwo). W końcu stycznia zaczną się tu wprowadzać instytucje chopinowskie. Będą też: biblioteka, restauracja i informacja turystyczna.

A jeszcze półtora roku temu wydawało się, że stolicę czeka blamaż. Inwestycje były w powijakach. Rząd PiS-u nie miał do nich serca. Dopiero po interwencji nowego ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego (PO) znalazły się pieniądze i roboty nabrały tempa.

- Na ostatniej naradzie usłyszałem, że jesteśmy nawet tydzień do przodu - mówi architekt Jarosław Grzegory, w którego pracowni Grzegory i Partnerzy powstał projekt generalnego remontu i adaptacji Zamku Ostrogskich na Muzeum Chopina.

To najważniejsza z chopinowskich inwestycji, warta ponad 81 mln zł (50 mln zł daje państwo, resztę UE). Realizuje ją Narodowy Instytut Fryderyka Chopina. Trwa wykańczanie wnętrz, z których część nigdy nie była udostępniana. Publiczność po raz pierwszy wejdzie do wspaniałych piwnic. W jednej z największych, wysokiej na ponad 9 m, znajdzie się sala koncertowa. Resztę zamku zajmie ekspozycja z multimedialnymi stanowiskami emitującymi dźwięk, obraz, a nawet zapach. Zaprojektowało ją mediolańskie studio Migliore & Servetto. - Ekspozycję otwieramy 1 marca 2010 r. - zapewnia Alicja Knast, kurator Muzeum Fryderyka Chopina.

Wciąż jednak rozgrzebany jest placyk przed Zamkiem Ostrogskich. Skarpę od strony Ordynackiej podtrzymuje ściana ze stalowymi podporami. - Placyk zostanie odtworzony. Będą schody z tarasami i fontanna - mówi Jarosław Grzegory.

Zmian w okolicy będzie więcej. Po południowej stronie Tamki powstanie granitowy chodnik. Przebudowany też zostanie ślepy odcinek ulicy Ordynackiej. Powstanie tu plac i zatoki dla autokarów wycieczkowych. Wojciech Baranowski, kierownik firmy Dylemo, która w tym rejonie buduje drogi i chodniki, twierdzi, że swoją część robót mógłby zakończyć już w grudniu. Ale wciąż jeździ tu ciężki sprzęt, więc płyty z granitu będą położone zimą.

- Zdążymy. Chyba że jutro spadłby śnieg i leżałby do końca roku - mówi Renata Kaznowska, dyrektorka śródmiejskiego Zarządu Terenów Publicznych. - Przed Rokiem Chopinowskim zmodernizujemy całkowicie otoczenie Uniwersytetu Muzycznego, park na jego tyłach [skwer B. Wodiczki] oraz ten przylegający do pałacyku Zamoyskich [siedziba SARP przy Foksal].

Projekt parku powstał w pracowni RS Architektura Krajobrazu. Na tyłach Uniwersytetu Muzycznego powstanie mały placyk z nawierzchni mineralnych. - Będzie na nim można urządzać koncerty - zapowiada Kaznowska.

Na inwestycję w parku, budowę schodów i ramp prowadzących na kładkę nad Tamką ZTP wyda około 6,5 mln zł. Sama kładka jest remontowana. - To prawda, że chcecie ją ozdobić motywem klawiszy? - pytamy.

- Nie. Ale zamiast balustrad z metalowymi szczeblami pojawią się na niej osłony z hartowanego szkła - mówi Urszula Nelken, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich, który na modernizację kładki wyda ok. 600 tys. zł.

- Motyw klawiatury pojawi się za to przy przejściach dla pieszych - dodaje Jerzy Kulik, dyrektor biura rozwoju miasta, który pilotuje inwestycje chopinowskie finansowane z budżetu stolicy.

Przeczytaj także: Jak odmienić Skarpę Wiślaną



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy