Która szkoła ma wolne miejsca? Teraz sprawdzisz to w sieci
02.11.2009
aktualizacja: 2009-11-01 22:29
Fot. SXC
Która szkoła ma wolne miejsca i spod jakich adresów musi przyjąć dzieci - tego dowiedzą się rodzice. Ile prądu potrzeba w przedszkolu - to zgłosi urzędnikom dyrektor. W sieci. Wystartował portal poświęcony edukacji w Śródmieściu: WWW.śródmieście.edu.pl
ZOBACZ TAKŻE
- Zobacz pierwszy polski komputer w muzeum Politechniki (14-11-09, 10:00)
- Ogórkowa i żadnych frytek - w tej szkole najlepiej karmią (07-11-09, 13:00)
- Szkoły czekają na sześciolatków. Będzie kampania ratusza (06-11-09, 12:00)
- Nowy poradnik: wszystko o czym powinna wiedzieć warszawska mama (05-11-09, 10:00)
- Matematyka znów obowiązkowa na maturze. Jak poszło? (04-11-09, 10:00)
- Dziś próbna matura z matematyki dla wszystkich (03-11-09, 08:09)
- Stypendia starczają tylko na bilet i kawę (02-11-09, 16:29)
- Jest zgoda na festiwal o mniejszościach (31-10-09, 16:00)
- Jak będą wyglądać uczelnie w 2030 roku (31-10-09, 14:00)
- Nowa Kameralna (30-10-09, 22:00)
- Bielańskie liceum na wygnaniu... w ratuszu (30-10-09, 11:00)
SERWISY
- Drugiego takiego nie ma - zarzeka się Andrzej Wyrozembski, naczelnik wydziału oświaty i wychowania w Śródmieściu. - Ciągle go poprawiamy i pracujemy nad nim.
Portal wymyślili go śródmiejscy urzędnicy, dyrektorzy szkół i przedszkoli oraz nauczyciele. Co można znaleźć po wpisaniu do wyszukiwarki adresu www.srodmiescie.edu.pl?
To zależy, kto w portalu buszuje. Rodzice i uczniowie szukający np. odpowiedniej szkoły znajdą tu pogrupowane według jednego schematu informacje, które łatwo porównać. - Oczywiście, można szukać wiadomości na stronach internetowych konkretnych szkół, ale one są bardzo różne - wyjaśnia Andrzej Wyrozembski. - Czasem to, co ucznia interesuje, jest gdzieś ukryte albo nie ma tej informacji. Tu jest prościej.
Jest więc rubryka z oceną z egzaminów gimnazjalnych. Nieobowiązkowa, ale część szkół podaje, jak poszło uczniom. W przedszkolach łatwo porównać godziny pracy, posiłki i "co przedszkole posiada" (np. plac zabaw, ogród albo łatwo dostęp do parku. Jakie są grupy, za które zajęcia dodatkowe się płaci, a co jest za darmo. Nie wszędzie informacje są pełne, szkoły jeszcze wrzucają dane do portalu.
Są mapy. Jest taka, która pokazuje całe Śródmieścia z zaznaczonymi szkołami. Są też mniejsze wycinki dzielnicy. Wiosną, gdy zaczyna się przyjmowanie do szkół, rodzice wydzwaniają do dyrektorów i urzędników, bo nie wiedzą, do którego rejonu należą. W portalu wzrokowcy mają mapkę, z której dowiedzą się, jaka podstawówka ma obowiązek przyjąć ich dziecko. Są też wymienione konkretne ulice z numerami domów. I rozmaite aktualności - gdzie konkurs, w jakiej szkole szykuje się uroczystość, kto wygrał w zawodach sportowych.
Wtajemniczeni mogą się na portalu logować. Co innego jest dla nauczycieli, co innego dla dyrektorów. Wydział oświaty wrzuca tam np. przepisy dotyczące oświaty, informacje o szkoleniach i konferencjach. I coś jeszcze, specjalnie dla zarzucanych masą papierów dyrektorów. - Takie maszynki do zbierania informacji - mówi Andrzej Wyrozembski. - Kiedyś było polecenie, żeby policzyć hydranty we wszystkich szkołach i przedszkolach. Piszę więc "Szanowny Panie, w związku z pismem takim a takim itd.". Następnie dziennik podania, pismo dostaje numer, kurier zanosi, dziennik przyjęcia, dyrektor odpisuje do mnie, podaje, że hydranty są dwa. Ja to potem zbieram i liczę. Ile zbędnej pracy.
A portal ma miejsce do rozmaitych ankiet. Gdy osoba ze szkoły poda hasło, system sam zidentyfikuje, co to za placówka. - I tak będzie ze wszystkim. Akcja zdrowa marchewka, zapotrzebowanie na energię elektryczną, szklanka mleka czy lekki tornister? Proszę bardzo, informacje zbiorę bardzo szybko - słyszymy od Wyrozembskiego.
A co o tych udogodnieniach myślą w szkołach? Jest trochę narzekań, że portal działający od kilku miesięcy ciągle się zmienia.
- Ma swoje plusy i minusy - ocenia Michał Malarski, wicedyrektor Gimnazjum i Liceum im. Batorego. - Rzeczywiście, łatwiej jest z wysyłaniem różnych statystycznych informacji. Z drugiej strony to kolejna strona, na którą trzeba zajrzeć. Jest strona MEN, kuratorium, Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej.
Andrzej Wyrozembski jest pewien, że dyrektorom działanie w portalu się opłaci. - Budujemy mechanizm, który ułatwi im życie w pewnych obszarach, a więc i oni mogą zrobić coś dla nas - kwituje.
Portal wymyślili go śródmiejscy urzędnicy, dyrektorzy szkół i przedszkoli oraz nauczyciele. Co można znaleźć po wpisaniu do wyszukiwarki adresu www.srodmiescie.edu.pl?
To zależy, kto w portalu buszuje. Rodzice i uczniowie szukający np. odpowiedniej szkoły znajdą tu pogrupowane według jednego schematu informacje, które łatwo porównać. - Oczywiście, można szukać wiadomości na stronach internetowych konkretnych szkół, ale one są bardzo różne - wyjaśnia Andrzej Wyrozembski. - Czasem to, co ucznia interesuje, jest gdzieś ukryte albo nie ma tej informacji. Tu jest prościej.
Jest więc rubryka z oceną z egzaminów gimnazjalnych. Nieobowiązkowa, ale część szkół podaje, jak poszło uczniom. W przedszkolach łatwo porównać godziny pracy, posiłki i "co przedszkole posiada" (np. plac zabaw, ogród albo łatwo dostęp do parku. Jakie są grupy, za które zajęcia dodatkowe się płaci, a co jest za darmo. Nie wszędzie informacje są pełne, szkoły jeszcze wrzucają dane do portalu.
Są mapy. Jest taka, która pokazuje całe Śródmieścia z zaznaczonymi szkołami. Są też mniejsze wycinki dzielnicy. Wiosną, gdy zaczyna się przyjmowanie do szkół, rodzice wydzwaniają do dyrektorów i urzędników, bo nie wiedzą, do którego rejonu należą. W portalu wzrokowcy mają mapkę, z której dowiedzą się, jaka podstawówka ma obowiązek przyjąć ich dziecko. Są też wymienione konkretne ulice z numerami domów. I rozmaite aktualności - gdzie konkurs, w jakiej szkole szykuje się uroczystość, kto wygrał w zawodach sportowych.
Wtajemniczeni mogą się na portalu logować. Co innego jest dla nauczycieli, co innego dla dyrektorów. Wydział oświaty wrzuca tam np. przepisy dotyczące oświaty, informacje o szkoleniach i konferencjach. I coś jeszcze, specjalnie dla zarzucanych masą papierów dyrektorów. - Takie maszynki do zbierania informacji - mówi Andrzej Wyrozembski. - Kiedyś było polecenie, żeby policzyć hydranty we wszystkich szkołach i przedszkolach. Piszę więc "Szanowny Panie, w związku z pismem takim a takim itd.". Następnie dziennik podania, pismo dostaje numer, kurier zanosi, dziennik przyjęcia, dyrektor odpisuje do mnie, podaje, że hydranty są dwa. Ja to potem zbieram i liczę. Ile zbędnej pracy.
A portal ma miejsce do rozmaitych ankiet. Gdy osoba ze szkoły poda hasło, system sam zidentyfikuje, co to za placówka. - I tak będzie ze wszystkim. Akcja zdrowa marchewka, zapotrzebowanie na energię elektryczną, szklanka mleka czy lekki tornister? Proszę bardzo, informacje zbiorę bardzo szybko - słyszymy od Wyrozembskiego.
A co o tych udogodnieniach myślą w szkołach? Jest trochę narzekań, że portal działający od kilku miesięcy ciągle się zmienia.
- Ma swoje plusy i minusy - ocenia Michał Malarski, wicedyrektor Gimnazjum i Liceum im. Batorego. - Rzeczywiście, łatwiej jest z wysyłaniem różnych statystycznych informacji. Z drugiej strony to kolejna strona, na którą trzeba zajrzeć. Jest strona MEN, kuratorium, Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej.
Andrzej Wyrozembski jest pewien, że dyrektorom działanie w portalu się opłaci. - Budujemy mechanizm, który ułatwi im życie w pewnych obszarach, a więc i oni mogą zrobić coś dla nas - kwituje.
Przeczytaj także: Sześcioletnie pierwszaki już płacą za bilety
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


