Wielkie kwestowanie. Na Powązkach zebrano 200 tys. zł.

Jerzy S. Majewski, Tomasz Urzykowski
01.11.2009 aktualizacja: 2009-11-01 23:20
A A A Drukuj
Warszawiacy zapalali znicze m.in. na grobie Czesława Niemena Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
  • Jolanta Fraszyńska
  • Tomasz Stockinger na Cmentarzu Powązkowskim
  • Otwarcie tzw. Tatrzańskiego Szlaku na Powązkach
  • Artur Barciś kwestuje na Powązkach
Nie udało się w tym roku pobić ubiegłorocznego rekordu zbiórki na renowacje najcenniejszych zabytków warszawskich cmentarzy. - Ludzie datki wrzucali hojnie, ale przyszło mniej osób niż rok temu - stwierdził Marcin Święcicki, prezes Komitetu Powązkowskiego.
- Musiałam się nieźle nachodzić z pustą puszką, by ktoś wrzucił pierwszą złotówkę - żaliła się w sobotę aktorka Anna Seniuk, która kwestowała na Cmentarzu Ewangelicko-Reformowanym przy Żytniej.

W tym samym czasie na Starych Powązkach Hanna Gronkiewicz-Waltz przez godzinę zapełniła tylko połowę skarbonki. Panią prezydent spotkaliśmy przy Bramie św. Honoraty: - Kwestuję po raz piąty - pochwaliła się.

Była zdziwiona, gdy usłyszała, że stoi obok grobowca prezydenta Warszawy, który swój urząd sprawował w dobie Księstwa Warszawskiego i potem w czasie powstania listopadowego.

- Może w niedzielę będzie lepiej - nie tracił nadziei Marcin Święcicki, prezes Społecznego Komitetu Opieki nad Starymi Powązkami, którego kwestarze zebrali przez sobotę tylko 50 tys. zł.

Wczoraj prezes miał już lepszy humor. Na najcenniejszej warszawskiej nekropolii zrobiło się tłoczno.

- Powoli odrabiamy straty, ale o pobiciu ubiegłorocznego rekordu [257,7 tys. zł] nie ma co marzyć - stwierdził Marcin Święcicki. Przy IV Bramie do prezesa podszedł prezydent Lech Kaczyński. Chwilę porozmawiał i wrzucił do puszki datek.

- Jestem tu po raz 34. Odkąd urządzane są kwesty opuściłam tylko jedną - mówiła z dumą Maja Komorowska. Tradycyjnie stanęła ze skarbonką blisko głównego wejścia na cmentarz.

Na Starych Powązkach zebrano przez dwa dni około 200 tys. zł. Niecodzienny dar ktoś przekazał kwestującemu Danielowi Olbrychskiemu. To pierścionek i krzyżyk, który oddała dziewczyna po śmierci narzeczonego.

Kto odwiedził w niedzielę Cmentarz Powązkowski, miał okazję spotkać nie tylko znanych aktorów, ale też prawdziwych górali z Podhala w regionalnych strojach, który wzięli udział w otwarciu Szlaku Tatrzańskiego łączącego groby blisko 90 osób związanych z Tatrami.

Na Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim przy Młynarskiej kwesta potrwa jeszcze dziś. Do tej pory zebrano 34 tys. zł. W sobotę można było tam spotkać m.in. Emilię Krakowską i Edytę Jungowską, a w niedzielę Krystynę Jandę i Artura Barcisia.

Z kolei na niedużym Cmentarzu Ewangelicko-Reformowanym wpadło do puszek ponad 13 tys. zł.

- Zdecydowaną większość tych pieniędzy zebrali aktorzy. Najwięcej Emilia Krakowska - 1,7 tys. zł - poinformował nas Bolesław Scholl z miejscowego komitetu.

Rekord kwesty padł jedynie na Cmentarzu Żydowskim.

- Mamy ponad 9 tys. zł! - cieszyła się wieczorem Ruta Pragier ze Społecznego Komitetu Opieki nad Cmentarzami i Zabytkami Kultury Żydowskiej.

Zbiórkę jak zawsze wsparli artyści. - Zaczęliśmy kwestować z mężem w stanie wojennym. To był rodzaj protestu przeciw ówczesnej władzy. Wtedy uczestniczyliśmy zbiórkach zarówno na Starych Powązkach, jak i na Cmentarzu Żydowskim. Ale od kilu lat kwestujemy tylko tutaj, bo tam jest za duży tłok - tłumaczyła Krystyna Zachwatowicz. - Tu są tysiące opuszczonych grobów, do których nikt nie przychodzi. Tu wciąż panuje żałoba. Bycie dziś w tym miejscu jest naszym obowiązkiem.

Komitety już planują remonty grobowców w przyszłym roku. Na Starych Powązkach rozpocznie się renowacja kaplicy Znamierowskich projektu Bolesława Syrewicza. Na Cmentarzu Żydowskim konserwacji poddane mają być dwa pomniki powstańców z 1863 r., zaś na Ewangelicko-Reformowanym wytypowano grobowiec XIX-wiecznego malarza Józefa Simmlera.

- Gdy przed laty grałem króla Zygmunta Augusta w filmie "Epitafium dla Barbary Radziwiłłówny", reżyser kazał nam oglądać obraz Simmlera "Śmierć Barbary Radziwiłłówny". To na nim wzorowane było potem ujęcie w filmie - wspominał podczas kwesty Jerzy Zelnik.

Spacery po nieodbudowanej Warszawie z Jerzym S. Majewskim



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy