Zamkną popularny skrót z Ursynowa do Wilanowa?

Krzysztof Śmietana
03.11.2009 aktualizacja: 2009-11-02 22:54
A A A Drukuj
Ulica Rzekotki na Ursynowie i jej przedłużenie w Wilanowie, czyli ul. Podgrzybków, to najpopularniejszy skrót między dzielnicami. W przyszłości ma go zastąpić ul. Nowokabacka Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Według ekspertów wąski łącznik Ursynowa z Wilanowem w pobliżu Lasu Kabackiego nie spełnia norm technicznych i nie może być tam dużego ruchu samochodów. Czy urzędnicy zamkną uliczkę?

Przeczytaj blog o komunikacji autora tego artykułu



Przy braku dobrych połączeń Ursynowa z Wilanowa kierowcy skazani są na prowizoryczne drogi. Najpopularniejszym skrótem między obiema dzielnicami jest krótka ul. Rzekotki na terenie Ursynowa i jej przedłużenie na terenie Wilanowa - czyli biegnąca w wąwozie ul. Podgrzybków.

Już na początku roku nadzór budowlany nakazał rozbiórkę nawierzchni tej ostatniej ulicy, bo uznał, że władze Wilanowa ułożyły ją nielegalnie. Urzędnicy odwołali się jednak od tej decyzji i czekają na wyrok wojewódzkiego sądu administracyjnego. Teraz okazuje się, że niepewny jest także los ursynowskiej części łącznika, czyli ul. Rzekotki. Pomstują na nią mieszkańcy nowego osiedla domów, które powstało tuż przy ulicy - budynki oddalone są tylko kilka metrów od drogi. Żądają jej zamknięcia, bo w planach zagospodarowania przestrzennego uliczka jest opisana jako ciąg pieszo-jezdny, który na dodatek kończy się ślepo na skarpie. - Już dwa razy samochód uderzył w betonowy płot. Na dodatek nie da się tam bezpiecznie przejść - narzekają mieszkańcy.

Władze Ursynowa otrzymały niedawno ekspertyzę w sprawie ulicy Rzekotki. - Wynika z niej, że ta ulica nie powinna być ulicą przelotową - przyznaje rzeczniczka dzielnicy Barbara Mąkosa-Stępkowska.

Jak się dowiedzieliśmy, w ciągu doby jeździ nią aż 10 tys. samochodów. W ekspertyzie znalazły się różne propozycje rozwiązania tego problemu, np. wprowadzenie ruchu wahadłowego albo nawet zamknięcie ulicy. Rzeczniczka Ursynowa nie wykluczyła, że urzędnicy zdecydują się na ten ostatni krok. Możliwe, że uliczka stanie się dostępna tylko dla jej mieszkańców. Ostateczną decyzję ma podjąć po powrocie z urlopu odpowiedzialny za dzielnicowe drogi wiceburmistrz Piotr Zalewski.

Tymczasem kierowcy od wielu lat słyszą o budowie docelowego połączenia obu dzielnic. Mają to być ulice Rosnowskiego i Nowokabacka, które powstaną kilkaset metrów na północ od istniejącego skrótu. Pierwszą ma zbudować Ursynów, a drugą - Wilanów. Najnowsza data budowy tego połączenia to 2011 r. Z braku alternatywy w ostatnich miesiącach coraz popularniejszy staje się inny skrót między tymi dzielnicami - ul. Orszady, którą można dojechać m.in. do rozbudowującego się Miasteczka Wilanów. W tym przypadku okoliczni mieszkańcy także mają dość ogromnego ruchu. Jak się dowiedzieliśmy, wkrótce władze Ursynowa chcą uporządkować ruch w jej sąsiedztwie. Ulice Imbirowa i Kokosowa służące jako dojazd do ul. Orszady staną się jednokierunkowe.

Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce

Przeczytaj także: Naraził się politykom, bo chce reformować koleje



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy