Lewica się chwali i ocenia Platformę Obywatelską

Iwona Szpala
05.11.2009 aktualizacja: 2009-11-05 10:17
A A A Drukuj
Rodzice sześciolatków przyszli na Radę Warszawy ubrani na czarno Fot. Tomasz Wawer / AG
Platforma to księgowy nastawiony na zysk, zaś SLD "interesuje strona socjalna" - tak stołeczni liderzy lewicy zrecenzowali trzy lata rządów obu partii w Warszawie.
- Z PO różnimy się zasadniczo - przyznał Tomasz Sybilski, szef warszawskiego SLD i stołeczny radny. Wyjaśnił, dlaczego ocena koalicji pojawiła się na rok przed wyborami samorządowymi. Zapewnia, że nie ma to nic wspólnego z rozpoczynającą się rozgrywką o Warszawę, ale jest spełnieniem obietnicy złożonej wyborcom w 2008 r.

Liderzy lewicy przedstawiali ekipę prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz jako księgowych, którzy zarządzanie miastem traktują głównie w kategoriach zysku. Technokratom z PO przeciwstawili swoich działaczy - ludzi wrażliwych na sprawy socjalne. O ich osiągnięciach można przeczytać w partyjnej gazetce, która właśnie jest kolportowana. Wydawnictwo "Warszawa w Ruchu" powstało na ul. Rozbrat. Na stronie tytułowej widnieje Tomasz Sybilski pomiędzy uśmiechniętym emerytem i uśmiechniętą sześciolatką. Obok - szereg haseł, pod którymi w mijającej kadencji walczył Sojusz. Mamy więc: "Bilet dla seniora" i "Bilet dla sześciolatka" ("SLD zadbał nie tylko o portfele emerytów, ale również zareagowaliśmy na problem sześciolatków"), "Przeciwko podwyżce czynszów" ("SLD głosował przeciwko podwyżce czynszów, głosami PO 400 tys. warszawiaków otrzymało kolejną podwyżkę w 2009 r."), "Stop prywatyzacji służby zdrowia" ("w wyniku sporu w koalicji prezydent Gronkiewicz-Waltz zrezygnowała z projektu komercjalizacji, który prowadził wprost do prywatyzacji") oraz "Boom inwestycyjny!". Tę ostatnią tezę firmuje radny Dariusz Klimaszewski. I tak czytelnik może się dowiedzieć, że "Warszawa to jeden plac budowy, dzięki ogromnym środkom z UE kryzys nie przeszkodzi w kontynuowaniu ważnych dla miasta projektów komunikacyjnych i społecznych. Oczywiście nie jest tak, że kryzys w ogóle nie dotknął naszego miasta".

Sybilski, rozwijając tezy z partyjnej gazety, przypomniał, jak Platforma "na siłę przeforsowała" podwyżkę czynszów w lokalach komunalnych. Chwalił masową akcję zarządzoną przez Rozbrat, które poleciło radnym i działaczom ruszyć do komunalnych lokatorów z pomocą w wypełnianiu druków uprawniających do czynszowych zniżek. - Teraz przyszedł czas, by zapytać wiceprezydenta Andrzeja Jakubiaka [odpowiada m.in. za gospodarkę komunalną], jak zostały zagospodarowane pieniądze z podwyżki, jak wygląda korzystanie z systemu ulg - zapowiedzieli działacze.

To nie koniec ofensywy. Wprawdzie SLD poparło kryzysowe cięcia w wieloletnim planie inwestycyjnym, które rekomendowała radzie Hanna Gronkiewicz-Waltz, ale - jak wyjaśnił Sybilski - było to wsparcie "warunkowe". Sojusz postanowił monitorować urzędników pani prezydent. Co miesiąc na biurka działaczy mają trafiać raporty z prowadzenia inwestycji wpisanych do WPI.

Przeczytaj także: Za co burmistrzowie dostali nagrody?



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy