Dzień Niepodległości: Czy polecą kamienie?
05.11.2009
aktualizacja: 2009-11-06 07:41
- Rodacy! 11 listopada to idealny moment by wyrazić dumę z faktu przynależności do Narodu - zachęcają do swojego marszu oenerowcy. - Nie będzie zgody dla nazistowskiej defilady obok ruin getta! - odpowiadają antyfaszyści
ZOBACZ TAKŻE
- XXI Bieg Niepodległości - utrudnienia w ruchu (11-11-09, 12:06)
- Czy będą zarzuty dla 14 zatrzymanych antyfaszystów? (12-11-09, 11:50)
- Heil Hitler na 11 listopada (13-11-09, 01:00)
- Obchodzimy Święto Niepodległości (10-11-09, 01:00)
- Ogromna kukurydza straszyła w centrum [wideo] (07-10-09, 17:23)
- Na cześć rycerzy geje do lasu (29-09-09, 01:00)
- Lesbijki i geje odmienią to miasto (28-09-09, 08:00)
- Parada Równości chce rozbić heteromatriks (12-06-09, 12:00)
- Manifestacja przeciwko Romanowi Giertychowi (09-06-06, 20:50)
- Warszawa też lansuje modę na gęsi. Najlepsze w Dniu Niepodległości (05-11-09, 22:49)
11 listopada z Placu Zamkowego pod pomnik Romana Dmowskiego ubrani w piaskowe koszule i czarne krawaty ruszą członkowie ONR. Po raz kolejny na marsz nie zgadzają się środowiska antyfaszystowskie i anarchistyczne. "Ani 11 listopada, ani żadnego innego dnia, ani w Warszawie, ani w żadnym innym mieście. Faszystom i rasistom nie należy się ani metr ulicy!" - apelują. A z plakatu, promującego pikietę szczerzą zęby bohaterowie "Bękartów wojny" Quentina Tarantino.
Rok temu manifestację narodowców zatrzymało na Nowym Świecie około 200 antyfaszystów. Doszło do pyskówki, poleciały kamienie i butelki. Obie strony szybko oddzielił szpaler policji. ONR, który demonstrował legalnie, w blasku pochodni pomaszerował inną trasą.
Nielegalni antyfaszyści wraz z przypadkowymi przechodniami zostali zamknięci w policyjnym kordonie. Po godzinie zaczęto ich legitymować. W ciągu następnych tygodni wiele osób usłyszało zarzuty z artykułu 52 kodeksu wykroczeń, który mówi o przeszkadzaniu w "niezakazanym zgromadzeniu". Sąd nakazał zapłacenie grzywny. - Niektórzy zgodzili się na karę, ale większość osób się odwołała - mówi anarchista ukrywający się pod pseudonimem "Piotr Arszynow". - Nie chcą płacić za powstrzymywanie faszyzmu. Sprawy się toczą.
W tym roku aktywiści ze Stowarzyszenia "11 Listopada" postanowili zadziałać w inny sposób. Do ratusza, poza planem przemarszu ONR (trasa: plac Zamkowy - Senatorska - Marszałkowska - pomnik Romana Dmowskiego, godz. 14-17.30) wpłynęło zgłoszenie o pikiecie przy metrze Świętokrzyska o 12.30-15.30, (czyli w godzinach trwania i na trasie przemarszu).
- Będziemy manifestować legalnie. Liczymy też na warszawiaków: starszych, pamiętających, ile krzywdy wyrządziły idee promowane przez ONR oraz młodszych, którym nie podobają się okrzyki "Polska dla Polaków" albo "Geje do gazu". ONR propaguje faszyzm. I choć to niezgodne z konstytucją, oenerowcy zgrabnie unikają odpowiedzialności, udając, że są organizacją patriotyczną. A jaki to patriotyzm? Wystarczy posłuchać, co krzyczą na demonstracjach - uważa Aldona Szymańska z "11 Listopada".
Pikiecie towarzyszą inne wydarzenia. W poniedziałek o godz. 12. na rogu Górczewskiej i Prymasa Tysiąclecia będzie malowany mural upamiętniający Noc Kryształową, a tuż po manifestacji w CDQ odbędzie się koncert, na którym wystąpią zespoły popierające ruch antyfaszystowski, m.in. "19 wiosen" i "Złodzieje rowerów".
Po ostanich aresztowaniach spowodowanych atakiem na Marsz Równości we Wrocławiu, w środowisku narodowców wrze. ONR obawia się, że będzie to "ostatni legalny marsz". Chcą zatem, by był największy, rekordowy i zapadł w pamięć. Niektórzy grożą rozróbą, inni prześcigają się w pomysłach, jak demonstrację uatrakcyjnić. - Trzeba zrobić listę haseł, którą będzie miał wodzirej. I unikać tych, które przyniosą nam ujemne punkty. "Polska cała tylko biała" - hasło mądre, ale wiele osób je odrzuci. "Wielka Polska - katolicka", czy "Roman Dmowski - wyzwoliciel Polski" już o wiele lepsze i pewnie zostaną pozytywnie odebrane - podpowiada na jednym z forów nacjonalistycznych internauta Magik.
Choć Dzień Niepodległości dopiero za tydzień, ale w internecie już jest gorąco. "Jak już chcecie z nami walczyć, to powinniśmy się ustawić gdzieś w lesie na bitkę po 50 na gołe ręce. I wtedy zobaczymy, na co was stać bez sprzętu i w równych siłach" - pisze na jednym z forów narodowiec Paweł z Kielc.
- Ustawianie się w lesie nie ma żadnego sensu, bo tu właśnie o to chodzi, żebyście nie przeszli spokojnie przez Warszawę - odpowiadają anarchiści.
Na marsz do Warszawy przyjadą członkowie większości oddziałów ONR, m.in. z Podkarpacia i Małopolski. Na jego blokadę - anarchiści i antyfaszyści m.in. z Wrocławia, Poznania i goście z zagranicy.
Co na to policja? - Przyglądamy się, obserwujemy, zbieramy informacje, przeglądamy fora. Na właściwe kroki przyjdzie czas później - mówi rzecznik Marcin Szyndler.
Rok temu manifestację narodowców zatrzymało na Nowym Świecie około 200 antyfaszystów. Doszło do pyskówki, poleciały kamienie i butelki. Obie strony szybko oddzielił szpaler policji. ONR, który demonstrował legalnie, w blasku pochodni pomaszerował inną trasą.
Nielegalni antyfaszyści wraz z przypadkowymi przechodniami zostali zamknięci w policyjnym kordonie. Po godzinie zaczęto ich legitymować. W ciągu następnych tygodni wiele osób usłyszało zarzuty z artykułu 52 kodeksu wykroczeń, który mówi o przeszkadzaniu w "niezakazanym zgromadzeniu". Sąd nakazał zapłacenie grzywny. - Niektórzy zgodzili się na karę, ale większość osób się odwołała - mówi anarchista ukrywający się pod pseudonimem "Piotr Arszynow". - Nie chcą płacić za powstrzymywanie faszyzmu. Sprawy się toczą.
W tym roku aktywiści ze Stowarzyszenia "11 Listopada" postanowili zadziałać w inny sposób. Do ratusza, poza planem przemarszu ONR (trasa: plac Zamkowy - Senatorska - Marszałkowska - pomnik Romana Dmowskiego, godz. 14-17.30) wpłynęło zgłoszenie o pikiecie przy metrze Świętokrzyska o 12.30-15.30, (czyli w godzinach trwania i na trasie przemarszu).
- Będziemy manifestować legalnie. Liczymy też na warszawiaków: starszych, pamiętających, ile krzywdy wyrządziły idee promowane przez ONR oraz młodszych, którym nie podobają się okrzyki "Polska dla Polaków" albo "Geje do gazu". ONR propaguje faszyzm. I choć to niezgodne z konstytucją, oenerowcy zgrabnie unikają odpowiedzialności, udając, że są organizacją patriotyczną. A jaki to patriotyzm? Wystarczy posłuchać, co krzyczą na demonstracjach - uważa Aldona Szymańska z "11 Listopada".
Pikiecie towarzyszą inne wydarzenia. W poniedziałek o godz. 12. na rogu Górczewskiej i Prymasa Tysiąclecia będzie malowany mural upamiętniający Noc Kryształową, a tuż po manifestacji w CDQ odbędzie się koncert, na którym wystąpią zespoły popierające ruch antyfaszystowski, m.in. "19 wiosen" i "Złodzieje rowerów".
Po ostanich aresztowaniach spowodowanych atakiem na Marsz Równości we Wrocławiu, w środowisku narodowców wrze. ONR obawia się, że będzie to "ostatni legalny marsz". Chcą zatem, by był największy, rekordowy i zapadł w pamięć. Niektórzy grożą rozróbą, inni prześcigają się w pomysłach, jak demonstrację uatrakcyjnić. - Trzeba zrobić listę haseł, którą będzie miał wodzirej. I unikać tych, które przyniosą nam ujemne punkty. "Polska cała tylko biała" - hasło mądre, ale wiele osób je odrzuci. "Wielka Polska - katolicka", czy "Roman Dmowski - wyzwoliciel Polski" już o wiele lepsze i pewnie zostaną pozytywnie odebrane - podpowiada na jednym z forów nacjonalistycznych internauta Magik.
Choć Dzień Niepodległości dopiero za tydzień, ale w internecie już jest gorąco. "Jak już chcecie z nami walczyć, to powinniśmy się ustawić gdzieś w lesie na bitkę po 50 na gołe ręce. I wtedy zobaczymy, na co was stać bez sprzętu i w równych siłach" - pisze na jednym z forów narodowiec Paweł z Kielc.
- Ustawianie się w lesie nie ma żadnego sensu, bo tu właśnie o to chodzi, żebyście nie przeszli spokojnie przez Warszawę - odpowiadają anarchiści.
Na marsz do Warszawy przyjadą członkowie większości oddziałów ONR, m.in. z Podkarpacia i Małopolski. Na jego blokadę - anarchiści i antyfaszyści m.in. z Wrocławia, Poznania i goście z zagranicy.
Co na to policja? - Przyglądamy się, obserwujemy, zbieramy informacje, przeglądamy fora. Na właściwe kroki przyjdzie czas później - mówi rzecznik Marcin Szyndler.
Przeczytaj także: Manifestacja warzyw przeszła przez centrum
-
Dzień Niepodległości: Czy polecą kamienie?
pinderklak
05.11.09, 10:27
A ja bym wam wszystkim rozdał gorzałę, fetę i kałachy.Jak byście się wyszczelali to byłby spokój.A może jak tak wam zależy na szczęściu społecznym, to byście się wzieli za pracę by pomnażać »
-
piękni młodzi blondyni parami za rączkę! brawo!
trup
05.11.09, 23:01
ciepłe rajtuzy załóżcie adolfiki bo wam ptaki zmarzną na demonstracji.»
-
Posty wrogów ONRu ociekają ohydą .
4-login
06.11.09, 00:15
Nigdy nie byłem na demonstarcji małolatów ale w tym roku chyba się wybiorę.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Marsz Wyzwolenia Konopi 2012 [NA ŻYWO]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





