Chcieli zmienić granice dzielnic... ale się przestraszyli
05.11.2009
aktualizacja: 2009-11-05 19:45
To miało być precedensowe wydarzenie. Na czwartkowej sesji Rady Miasta miały zostać zmienione granice dzielnic. Bemowo miało się powiększyć kosztem Woli. Nic z tego nie wyszło, bo radni po godzinnej debacie zdecydowali o odłożeniu decyzji. A chodzi o powierzchnię... 18 mkw.
ZOBACZ TAKŻE
- Wyrzucili zuchy ze szkoły. "Bo biegały i zużywały prąd" (05-11-09, 08:00)
- Koszmar korków na Górczewskiej (28-10-09, 08:00)
- Wypadek: tramwaje stoją na Okopowej w stronę Arkadii (26-10-09, 10:04)
- Zamienić rondo Dmowskiego z rondem Daszyńskiego (24-10-09, 10:00)
SERWISY
Czegoś takiego w Warszawie nie było od lat, o ile w ogóle. Radni mieli zmienić granice istniejących już dzielnic. Sprawczynią całego zamieszania jest pani Lucyna Szotek, właścicielka posesji przy ul. Grodkowskiej. Przez niedopatrzenie urzędników granica między Bemowem a Wolą biegnie przez jej posesję. To znaczy większość działki leży na Bemowie, ale skrawek o powierzchni 18 mkw znajduje się na Woli.
Co to oznaczał w praktyce? Prawie nic. Jedyna niedogodność polega na tym, że jeśli pani Lucyna będzie chciała zdobyć wypis z ewidencji gruntów, musi się zgłosić do dwóch urzędów.
Mimo tego właścicielka posesji uważa sytuację za kuriozalna i zdecydowała się ubiegać o przeniesienie feralnego skrawka na Bemowo. Dokumenty w tej sprawie złożyła jeszcze w 2007 roku i wydawało się, że dziś w końcu się uda. - To czysta formalność, nie powinno być kontrowersji - mówiła nam jeszcze rano Katarzyna Głodek, wicedyrektor miejskiego biura geodezji i katastru. Na posiedzeniu rady okazało się, że była w błędzie.
Radni debatowali nad przeniesieniem 18 metrów prawie godzinę. Projekt uchwały miał już pozytywne opinie biura geodezji i katastru, architektury, a nawet Głównego Urzędu Statystycznego. Ale to nie wystarczyło. Najpierw pojawiły się głosy, że przecież do zmiany granic dzielnic potrzebne jest referendum. Okazało się, że jednak wystarczą konsultacje społeczne, a że sprawa dotyczy tylko rodziny Szostków, to nie ma sensu ich przeprowadzać. Później radni obawiali się, ze zmienią się okręgi do głosowania albo rejony szkół.
Ostatecznie wątpliwości nagromadziło się tak wiele, że decyzję postanowiono odłożyć. Pani Lucyna w dalszym ciągu może iść na Wolę nie opuszczając własnej posesji.
Co to oznaczał w praktyce? Prawie nic. Jedyna niedogodność polega na tym, że jeśli pani Lucyna będzie chciała zdobyć wypis z ewidencji gruntów, musi się zgłosić do dwóch urzędów.
Mimo tego właścicielka posesji uważa sytuację za kuriozalna i zdecydowała się ubiegać o przeniesienie feralnego skrawka na Bemowo. Dokumenty w tej sprawie złożyła jeszcze w 2007 roku i wydawało się, że dziś w końcu się uda. - To czysta formalność, nie powinno być kontrowersji - mówiła nam jeszcze rano Katarzyna Głodek, wicedyrektor miejskiego biura geodezji i katastru. Na posiedzeniu rady okazało się, że była w błędzie.
Radni debatowali nad przeniesieniem 18 metrów prawie godzinę. Projekt uchwały miał już pozytywne opinie biura geodezji i katastru, architektury, a nawet Głównego Urzędu Statystycznego. Ale to nie wystarczyło. Najpierw pojawiły się głosy, że przecież do zmiany granic dzielnic potrzebne jest referendum. Okazało się, że jednak wystarczą konsultacje społeczne, a że sprawa dotyczy tylko rodziny Szostków, to nie ma sensu ich przeprowadzać. Później radni obawiali się, ze zmienią się okręgi do głosowania albo rejony szkół.
Ostatecznie wątpliwości nagromadziło się tak wiele, że decyzję postanowiono odłożyć. Pani Lucyna w dalszym ciągu może iść na Wolę nie opuszczając własnej posesji.
Przeczytaj także: Koniec z piciem piwa nad Wisłą
-
Chcieli zmienić granice dzielnic... ale się prz...
wj_2000
05.11.09, 21:48
Dziwna sprawa!Na planach Warszawy granica między Wolą a Bemowem (w tamtym rejonie) biegniedokładnie wzdłuż linii kolejowej, co jest i logiczne i praktyczne. A całaGrodkowska jest położona na»
-
Re: Chcieli zmienić granice dzielnic...
darvv
05.11.09, 22:37
Tym co te granice wytaczali oraz tym z sesji powinni przenieść granicę ale w taki sposób aby ich posesje znalazły się w Tworkach lub Drewnicy.»
-
Re: Chcieli zmienić granice dzielnic... ale się p
pan_i_wladca_mx
06.11.09, 09:08
po co nam radni, ktorzy boja sie podjac nawet najprostsza decyzje? wyobrazamsobie to posiedzenie, przerazone twarze bo nie dostali instrukcji, obawa zeprzyjedzie tvnuwaga.. ah ah ah to po »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Marsz Wyzwolenia Konopi 2012 [26.05.2012]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


