Radna PiS przeklina mieszkańców, ale kocha koty
06.11.2009
aktualizacja: 2009-11-05 22:30
FOT. JACEK LAGOWSKI / AG
Olga Johann, pisowska wiceprzewodnicząca Rady Warszawy, przeklęła mieszkańców, którzy żądali przywrócenia ul. Wrocławskiej przemianowanej na Żołnierzy Wyklętych. Podczas czwartkowej sesji próbowała zrehabilitować się przeprosinami i stanowiskiem, które wychodzi naprzeciw potrzebom bezpańskich kotów
ZOBACZ TAKŻE
- SLD: Wojciech Olejniczak na prezydenta Warszawy (30-10-09, 17:02)
- Kto nie lubi "wolno żyjących kotów"? (04-02-10, 11:00)
- Warszawscy radni będą mieć społecznych asystentów? (11-12-09, 10:00)
- Warszawianka do kontroli: poszukają zagubionych milionów (17-11-09, 09:00)
- Mamy wojnę: przeklęta ulica Żołnierzy Wyklętych (07-11-09, 11:00)
- Lewica się chwali i ocenia Platformę Obywatelską (05-11-09, 10:00)
- Ratusz kontra Warszawianka: nie będzie "wiecie rozumiecie" (04-11-09, 09:00)
- To nie koty płacą za piwnice (10-02-10, 00:00)
- Ile trzeba zainwestować w nowego kota? (19-03-10, 13:00)
SERWISY
- Jak ona mogła tak się zachować? - oburzyła się na początku obrad Agnieszka Kuncewicz (Partia Demokratyczna), domagając się pozbawienia Olgi Johann "zaszczytnej, ale i wymagającej funkcji wiceprzewodniczącej Rady Warszawy".
Niech sama mieszka przy Wyklętych
Wszystko przez jej wypowiedź dla TVN Warszawa. Stacja przygotowała program o mieszkańcach bloku przy Wrocławskiej 25, którzy zaprotestowali przeciwko zmianie nazwy ulicy na Żołnierzy Wyklętych. O tej sprawie pisaliśmy pod koniec kwietnia. "No cholera, odrobinę patriotyzmu. No... oni [protestujący - red.] mają wszystko w dupie. Absolutnie bronię [tego pomysłu - red]. Dlatego, że lokatorzy tego domu, jedynego pięciopiętrowego, powiedzieli, że ich obraża ta nazwa i ja się wk... łam" - mówiła w środę na antenie Olga Johann.
- Apelujemy do pani radnej Johann, by podjęła starania o nadanie nazwy Żołnierzy Wyklętych ulicy, przy której sama mieszka - zaproponowała Agnieszka Kuncewicz.
- Nie wiem, jaką miarą radna Johann mierzy patriotyzm. Wrocław to piastowskie miasto, i zasługuje na uhonorowanie. Jesteśmy przeciwko zmianie nazwy fragmentu ul. Wrocławskiej, a nie samej nazwie Żołnierze Wyklęci - powiedział nam wczoraj Andrzej Truszczyński, podpułkownik Wojska Polskiego w stanie spoczynku, mieszkaniec domu przy Wrocławskiej 25. Zaznaczył, że sąsiedzi nie pogodzili się ze zmianą przeforsowaną przez Olgę Johann. - Korespondencję wciąż kierujemy na Wrocławską. Urzędnicy obiecali, że przywrócą starą nazwę - dodaje.
Wczoraj radni byli o krok, żeby przywrócić starą nazwę między ul. Powstańców Śląskich a Zachodzącego Słońca. Właśnie tu stoi wojskowy blok. Ul. Żołnierzy Wyklętych miałaby pozostać na niezabudowanym odcinku do ul. Piastów Śląskich. Ostatecznie radni uznali, że brakuje im opinii Zespołu Nazewnictwa Miejskiego i decyzję odłożyli. - Wszystkich, których mogłam obrazić, przepraszam. Dziennikarz TVN mówił, że mnie nie nagrywa - usprawiedliwiała się wczoraj Olga Johann.
Pomoc i koty
Udało się za to podjąć decyzję o pomocy medycznej dla ogarniętej wirusem Ukrainy: za pieniądze miasta pojadą tam cztery respiratory. Radni zmienili też budżet - na rewitalizację pl. Grzybowskiego pójdą dodatkowe 4 mln zł.
Po długiej debacie przyjęli stanowisko w sprawie kotów. Z tą inicjatywą również wystąpiła radna Johann. Jest przekonana, że koty zmniejszają populację myszy i szczurów. Administratorzy budynków powinny więc przygotować dachowcom osobne pomieszczenia. - W tym stanowisku kot jest zdefiniowany źle: jako zwierzę wolnożyjące, a powinno być jako bezdomne. Z tego tekstu dowiadujemy się, że kot to byt ekstra, który egzystuje poza prawem - wytykała Agnieszka Kuncewicz.
Skrytykowała też pomysł tworzenia pokoików dla kotów. - To może zakłócić miejski ekosystem. Szczury i myszy też są potrzebne, bo wyłapują karaluchy - przekonywała. Jednak większość radnych i rada przyjęła stanowisko Olgi Johann.
Niech sama mieszka przy Wyklętych
Wszystko przez jej wypowiedź dla TVN Warszawa. Stacja przygotowała program o mieszkańcach bloku przy Wrocławskiej 25, którzy zaprotestowali przeciwko zmianie nazwy ulicy na Żołnierzy Wyklętych. O tej sprawie pisaliśmy pod koniec kwietnia. "No cholera, odrobinę patriotyzmu. No... oni [protestujący - red.] mają wszystko w dupie. Absolutnie bronię [tego pomysłu - red]. Dlatego, że lokatorzy tego domu, jedynego pięciopiętrowego, powiedzieli, że ich obraża ta nazwa i ja się wk... łam" - mówiła w środę na antenie Olga Johann.
- Apelujemy do pani radnej Johann, by podjęła starania o nadanie nazwy Żołnierzy Wyklętych ulicy, przy której sama mieszka - zaproponowała Agnieszka Kuncewicz.
- Nie wiem, jaką miarą radna Johann mierzy patriotyzm. Wrocław to piastowskie miasto, i zasługuje na uhonorowanie. Jesteśmy przeciwko zmianie nazwy fragmentu ul. Wrocławskiej, a nie samej nazwie Żołnierze Wyklęci - powiedział nam wczoraj Andrzej Truszczyński, podpułkownik Wojska Polskiego w stanie spoczynku, mieszkaniec domu przy Wrocławskiej 25. Zaznaczył, że sąsiedzi nie pogodzili się ze zmianą przeforsowaną przez Olgę Johann. - Korespondencję wciąż kierujemy na Wrocławską. Urzędnicy obiecali, że przywrócą starą nazwę - dodaje.
Wczoraj radni byli o krok, żeby przywrócić starą nazwę między ul. Powstańców Śląskich a Zachodzącego Słońca. Właśnie tu stoi wojskowy blok. Ul. Żołnierzy Wyklętych miałaby pozostać na niezabudowanym odcinku do ul. Piastów Śląskich. Ostatecznie radni uznali, że brakuje im opinii Zespołu Nazewnictwa Miejskiego i decyzję odłożyli. - Wszystkich, których mogłam obrazić, przepraszam. Dziennikarz TVN mówił, że mnie nie nagrywa - usprawiedliwiała się wczoraj Olga Johann.
Pomoc i koty
Udało się za to podjąć decyzję o pomocy medycznej dla ogarniętej wirusem Ukrainy: za pieniądze miasta pojadą tam cztery respiratory. Radni zmienili też budżet - na rewitalizację pl. Grzybowskiego pójdą dodatkowe 4 mln zł.
Po długiej debacie przyjęli stanowisko w sprawie kotów. Z tą inicjatywą również wystąpiła radna Johann. Jest przekonana, że koty zmniejszają populację myszy i szczurów. Administratorzy budynków powinny więc przygotować dachowcom osobne pomieszczenia. - W tym stanowisku kot jest zdefiniowany źle: jako zwierzę wolnożyjące, a powinno być jako bezdomne. Z tego tekstu dowiadujemy się, że kot to byt ekstra, który egzystuje poza prawem - wytykała Agnieszka Kuncewicz.
Skrytykowała też pomysł tworzenia pokoików dla kotów. - To może zakłócić miejski ekosystem. Szczury i myszy też są potrzebne, bo wyłapują karaluchy - przekonywała. Jednak większość radnych i rada przyjęła stanowisko Olgi Johann.
Przeczytaj także: Za co burmistrzowie dostali nagrody?
-
Radna PiS przeklina mieszkańców, ale kocha koty
mundek.88
06.11.09, 11:05
To,że dziennikarz nie nagrywa nie zwalnia od wyrażania się w sposóbkulturalny, bez wulgaryzmów. Widzę, że w tym kraju politycy są tylko na pokaz,a poza kamerą zachowują się jak klienci budki»
-
Radna PiS przeklina mieszkańców
sekwana2005
07.11.09, 11:09
Podrawiam wyklęte dupy, koty, kaczki, PiS i panią Olgę J.»
-
Radna PiS przeklina mieszkańców, ale kocha koty
xs550
08.11.09, 06:26
To, ze ktos chce mieszkac przy Wroclawskiej swiadczy o braku patriotyzmu???»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


