Warszawa też lansuje modę na gęsi. Najlepsze w Dniu Niepodległości

Grzegorz Miecznikowski
05.11.2009 aktualizacja: 2009-11-05 22:57
A A A Drukuj
Amerykanie jedzą swojego indyka na Dzień Dziękczynienia, niech więc Polacy wrócą do chlubnej tradycji spożywania polskiej gęsi w dzień św. Marcina, czyli w Święto Niepodległości.
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Tak agituje Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego. Ten region razem ze Slow Food Polska (organizacja promująca tradycyjną żywność) i Instytutem Zootechniki z miejscowości Kołuda Wielka k. Inowrocławia prowadzą akcję "Gęsina na św. Marcina".

Hodowane w Kołudzie gęsi są słynne na całą Europę. - Nasz Zakład Doświadczalny Instytutu Zootechniki jest właścicielem genotypu gęsi białej kołudzkiej, która jest fenomenem na skalę światową - wyjaśnia dr inż. Halina Bielińska, zastępca dyrektora instytutu. I dodaje: - Gęś biała kołudzka znana jest także jako "gęś owsiana" (na trzy tygodnie przed ubojem karmiona owsem). To hit polskiego drobiarstwa. Jej mięso jest zdrowe, pełne witamin i nietłuste. Zawartość tłuszczu w cielęcinie to 8-10 proc., w wieprzowinie - 30-38 proc., a w gęsi - 3,5-5 proc.

O akcji rozpisują się kulinarne portale. Przekonują, że jedzenie gęsiny to powrót do staropolskiej tradycji. Do udziału w kampanii zostało zaproszonych 20 uznanych restauracji z całego kraju, m. in. warszawskie Mirador (ul. Grzybowska 2) i Absynt (ul. Wspólna 35). Dania z gęsi będą podawać od 11 do 22 listopada.

- Każda z restauracji przygotuje trzy potrawy z gęsiny według własnych przepisów. W połowie grudnia te przepisy wydamy w książce - zapowiada Jacek Szklarek ze Slow Food Poland.

Ubolewa, że tradycja jedzenia gęsi w Polsce zanika. Jemy zaledwie 700 ton rocznie, a do Niemiec eksportujemy do 20 tysięcy ton.

- Teraz trudno dostać gęś w sklepie. Ale jest szansa, że od nowego roku stoiska z gęsiną pojawią się w sieciowych delikatesach Alma, Bomi, Piotr i Paweł - mówi Szklarek.

Gęś po kołudzku

Przepis dr Haliny Bielińskiej z Instytutu w Kołudzie Wielkiej

Tuszkę młodej gęsi owsianej (najlepiej 16-17- tygodniowej) zanurzyć na 3-4 godziny w solance lub natrzeć obficie suchą solą. Po osuszeniu całą tuszkę natrzeć pieprzem, jałowcem i majerankiem. Do środka włożyć całe słodko-kwaśne jabłka. Tuszkę zaszyć i pozostawić w chłodnym miejscu na 2-3 godziny. Rozgrzać rondel lub brytfannę z odrobiną oleju, włożyć gęś i piec pod przykryciem w temperaturze 250 st. C. Po około 30 minutach zmniejszyć temperaturę do 180-200 st. C i piec gęś dalej do otrzymania chrupiącej skórki. Podawać z borówkami lub żurawinami oraz ziemniakami purée, koniecznie z winem.

Gęś duszona

Przepis Artura Moroza, szefa kuchni sopockiej restauracji Bulaj, która także bierze udział w akcji.

Dzielimy gęś na pierś i udko, pierś dzielimy dodatkowo na pół. Całość solimy i pieprzymy, zostawiamy na dwie godziny w lodówce. Nagrzewamy piekarnik do temperatury 230 st. C. Rozkładamy gęś na blasze i zapiekamy ok. 10-12 minut. Mięso wówczas się zamyka. Następnie przekładamy do dużego rondla, na którego spodzie ułożone są warzywa - marchew, seler, pietruszka. Dodatkowo gęś przyprawiamy gałązką rozmarynu, kilkoma ziarnami ziela angielskiego, jałowca i listkami laurowymi, dodajemy też obrane ząbki z jednej główki czosnku. Wszystko podlewamy szklanką wina czerwonego, wodą oraz wytopionym w czasie zapiekania tłuszczem z gęsi. Całość powinna być zalana płynem. Gęś gotujemy do miękkości, jednak nie można jej rozgotować, aby mięso odeszło do kości. Tak przygotowaną gęś zostawiamy do ostygnięcia, następnie przekładamy do lodówki i pozostawiamy na dwa, trzy dni. Po tym czasie całość podgrzewany, a przed samym podaniem zapiekamy w piekarniku. Podajemy z marynowaną gruszką, modrą kapustą, lub podsmażanymi buraczkami.

Najlepsze koncerty i imprezy w Warszawie



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy