Jak dziennikarz stał się Lukrecją Hilton

Grzegorz Miecznikowski/Lukrecja Hilton
07.11.2009 aktualizacja: 2010-08-10 16:36
A A A Drukuj
Dziennikarz Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
  • Dziennikarz 'Gazety Stołecznej' jako Lukrecja Hilton
  • Dziennikarz 'Gazety Stołecznej' jako Lukrecja Hilton
  • Dziennikarz 'Gazety Stołecznej' jako Lukrecja Hilton
  • Dziennikarz 'Gazety Stołecznej' jako Lukrecja Hilton
...wyznaję: mam 22 lata i jestem mężczyzną. Wydepilowałem nogi, włożyłem kabaretki i szpilki w rozmiarze 42. Nocą, kiedy na klubową scenę padł snop światła, stałem się stujednoprocentową kobietą... Przeczytaj reportaż o warszawskich drag queen
Lukrecja Hilton czyli jak to jest się przebrać...Kosmetyki

Błądzę w drogerii między półkami, oglądam tusze, podkłady, pomadki, kredki (odkrywam, że jest kilka rodzajów, do różnych części twarzy), pudry i błyszczyki. Kupuję najtańszy tusz do rzęs (błąd: nie można go niczym zmyć), podkład przypominający kolorem moją cerę, kilka rodzajów cieni do powiek (nie mogłem się zdecydować na kolor).

Kasjerka: Narzeczona ma szczęście, że pan jej kosmetyki kupuje.

Ja: To nie dla narzeczonej. Dla mnie.

Kasjerka (spogląda na mnie, potem na mój podkład): Niech pan weźmie jaśniejszy. Ten będzie źle wyglądał.

Sześć zasad drag queen

Kiedy wchodzą na scenę, rozlegają się brawa i gwizdy. Czasem drżą im nogi, ręce pocą się w długich skórzanych rękawiczkach. Ale gdy z głośników zaczyna płynąć muzyka, przejmują władzę. Wiedzą, jak to robić, bo latami nad tym pracowały. Nad makijażem, choreografią i stłumieniem własnych lęków.



Żaklina: Drag queen to artysta parodysta.

Daruma: To rajski ptak.

Pussy Cat: Ktoś, kto odrywa od szarej codzienności.

Drag queen musi pamiętać o sześciu zasadach:

1. Ma być o jeden procent bardziej kobieca niż kobiety wśród publiczności.

2. Ma rozśmieszać albo wzruszać.

3. Występ nie może być przewidywalny, ma zaskakiwać.

4. Kostium na każdy występ powinien być inny, najlepiej bogaty, wręcz kiczowaty.

5. Makijaż ma być mocny i jaskrawy.

6. Najlepsze hity trzeba zostawiać na koniec, żeby podbijać atmosferę.

Co roku na warszawskiej scenie klubowej pojawia się około 15-20 debiutantów, a właściwie debiutantek. Sukces odnosi jedna, góra dwie.

Podziel się

  • Nudy w tej Wyborczej... nowak11 08.11.09, 10:46

    ...a na portalu to już zupełna kiszka! "Rzeczpospolita" wydaje się być za tocoraz ciekawsza... Wchodzę na rp.pl...»

  • złota zasada GW ksiadz_gazeta 08.11.09, 12:11

    każdy weekend z jakimś zboczeniem :) »

  • A niby czemu nie nazwać tego zboczeniem? wacikowa 08.11.09, 14:48

    Czyżby była moda na ubieranie w piękne słowa zboczenia?Co zabawnego jest w facecie w rajtuzach?Dla mnie możecie sobie ubierać to w najpiękniejsze słowa i tak jesteście obleśni. Kogo to ma »

Najnowsze wiadomości z Warszawy