Spośród tych, u których wykryto w piątek wirusa nowej grypy, najmłodsze jest ośmioletnie dziecko. Pozostałe osoby mają 13, 16, 20 i 28 lat. - Jedna dorosła osoba leży w szpitalu zakaźnym przy Wolskiej, dwoje dzieci w lecznicy przy Działdowskiej - mówi Wiesław Rozbicki, rzecznik sanepidu. Dodaje, że monitorują stan 16 osób, które mają objawy grypowe. Większość z tych osób leczy się w domu. Muszą leżeć, jeść witaminę C i stosować domowe sposoby walki z infekcją, czyli jeść cebulę, czosnek i miód.
- Choroba ma na ogół łagodny przebieg. Nawet kobieta ciężarna, która została zakażona wirusem i przechodzi nową grypę, czuje się dobrze. Jest pod obserwacją lekarzy ze szpitala zakaźnego przy Wolskiej - mówi Rozbicki.
Z powodu wykrycia nowego wirusa u jednego ucznia z Kabat w szkole podstawowej przy ul. Wilczy Dół odwołano lekcje do 11 listopada. Do tego samego dnia nie mają zajęć studenci ukrainistyki Uniwersytetu Warszawskiego po tym, jak kilkoro z nich źle się poczuło po powrocie z Ukrainy. Żaden z nich nie choruje jednak z powodu nowego wirusa grypy.
Badanie laboratoryjne potwierdzające występowanie A/H1N1 kosztuje 350 zł. Warszawski sanepid potwierdził, że na nową grypę choruje kilkanaście osób. - Na pewno więcej przechodzi grypę wywołaną wirusem A/H1N1, ale o nich nie wiemy, bo gdy chorzy czują drobne dolegliwości, nie przychodzą do lekarza - mówi Rozbicki.
Przeczytaj także: 2010 - to nie będzie dobry rok na chorowanie