http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Warszawa >  Archiwum tekstów

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Warszawa - Gazeta.pl

Pięć nowych przypadków grypy A/H1N1 w Warszawie

Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska
2009-11-07, ostatnia aktualizacja 2009-11-06 20:39

W piątek potwierdzono wirusa A/H1N1 u pięciu nowych osób. W Warszawie nową grypę zdiagnozowano u kilkunastu osób, ale chorować może o wiele więcej, tylko o nich nie wiemy, bo nie zgłaszają się do lekarzy i leczą się domowymi sposobami.

Trwają badania nad nowym typem grypy
Fot. MIKE BLAKE REUTERS
Trwają badania nad nowym typem grypy
SERWISY
Spośród tych, u których wykryto w piątek wirusa nowej grypy, najmłodsze jest ośmioletnie dziecko. Pozostałe osoby mają 13, 16, 20 i 28 lat. - Jedna dorosła osoba leży w szpitalu zakaźnym przy Wolskiej, dwoje dzieci w lecznicy przy Działdowskiej - mówi Wiesław Rozbicki, rzecznik sanepidu. Dodaje, że monitorują stan 16 osób, które mają objawy grypowe. Większość z tych osób leczy się w domu. Muszą leżeć, jeść witaminę C i stosować domowe sposoby walki z infekcją, czyli jeść cebulę, czosnek i miód.

- Choroba ma na ogół łagodny przebieg. Nawet kobieta ciężarna, która została zakażona wirusem i przechodzi nową grypę, czuje się dobrze. Jest pod obserwacją lekarzy ze szpitala zakaźnego przy Wolskiej - mówi Rozbicki.

Z powodu wykrycia nowego wirusa u jednego ucznia z Kabat w szkole podstawowej przy ul. Wilczy Dół odwołano lekcje do 11 listopada. Do tego samego dnia nie mają zajęć studenci ukrainistyki Uniwersytetu Warszawskiego po tym, jak kilkoro z nich źle się poczuło po powrocie z Ukrainy. Żaden z nich nie choruje jednak z powodu nowego wirusa grypy.

Badanie laboratoryjne potwierdzające występowanie A/H1N1 kosztuje 350 zł. Warszawski sanepid potwierdził, że na nową grypę choruje kilkanaście osób. - Na pewno więcej przechodzi grypę wywołaną wirusem A/H1N1, ale o nich nie wiemy, bo gdy chorzy czują drobne dolegliwości, nie przychodzą do lekarza - mówi Rozbicki.

Przeczytaj także: 2010 - to nie będzie dobry rok na chorowanie



Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

4.4

5 głosów