Rewolucyjna zmiana: na autobusach nie będzie reklam
07.11.2009
aktualizacja: 2009-11-06 22:16
Fot. Fot . Albert Zawada / Agencja Gazeta
Koniec z pstrokatymi reklamami na oknach i burtach autobusów i tramwajów. Nie będzie już oklejonych siatką okien. ZTM wprowadza nowe zasady współpracy z branżą reklamową.
ZOBACZ TAKŻE
- Reklamy na budynkach wreszcie zakazane! (18-12-09, 09:00)
- Kanty przy warszawskim reklamowym okrągłym stole? (30-11-09, 08:00)
- Nie będzie reklam na autobusach? Zapłacą pasażerowie (24-11-09, 08:00)
- Likwidujcie dzikie reklamy przy wjeździe do stolicy! (14-11-09, 10:00)
- Po kontroli: Co piąty autobus nie nadaje się do jazdy (09-11-09, 15:11)
- Piesi w Warszawie będą spychani do podziemi (09-11-09, 08:00)
- W weekend korki na Bródnie, Powązkach i Woli (07-11-09, 08:00)
- Kolejarze chcą, żeby pociągi woziły ich samych (06-11-09, 09:00)
- Jak PKS roznieca iskrę bożą. Tym razem w Łagiewnikach (06-11-09, 09:00)
- WKD znowu chce kupić pociągi (06-11-09, 08:00)
- Żerań bez tramwajów, a Bródno w korku (06-11-09, 08:00)
- Koleje Mazowieckie: przed EURO nauczymy konduktorów angielskiego (05-11-09, 13:41)
SERWISY
Wszystko przez Rok Chopinowski, Euro 2012 i wciąż toczącą się walkę o przyznanie stolicy tytułu Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 r. A także przez narastający opór przeciwko wlewającej się w każdy kątek agresywnej i pstrokatej reklamie. Dawno temu pierwsze oklejone kolorowymi reklamami tramwaje (np. fioletowe, reklamujące czekoladę) ożywiły szare ulice Warszawy. Bywało też dowcipnie - zielona strzałka wskazująca prowadzącego autobus i napis: "Ten kierowca pije od rana". Ale chodziło o kefir z pewnej mleczarni. Z czasem czar reklamy na miejskim transporcie prysł - gdy siaty z malutkimi dziurkami okleiły całe autobusy, przez miasto przetoczyła się fala oburzenia, że takie rozwiązanie psuje wzrok i dezorientuje pasażerów.
Teraz reklama z autobusów i tramwajów powoli ma znikać. ZTM opracował i wprowadza w życie nowe zasady reklamowania się na taborze. - Przwoźnicy nie będą mogli umieszczać na pojazdach reklam wielkoformatowych, czyli oklejających np. cały bok tramwaju bądź autobusu - mówi Igor Krajnow, rzecznik ZTM. Do nowych przepisów będą musiały zastosować się MZA i Tramwaje Warszawskie, ale także ITS Michalczewski czy PKS Grodzisk Maz., których autobusy również kursują po mieście.
Nowe przepisy nie oznaczają, że reklama z taboru zniknie całkowicie. Ale na autobusach reklamy będą dopuszczone jedynie na tylnych ścianach, a w tramwajach jedynie na burtach od strony drzwi. Oklejanie okien jest jednak całkowicie zabronione.
Nowe zasady już weszły w życie. - To znaczy, że przewoźnicy nie mogą już zawierać umów na reklamę wielkoformatową, a obecnie obowiązujące umowy wygasną do końca 2010 r. - mówi Krajnow.
Żadnych reklam nie będzie na tramwajach zakupionych z pomocą Unii Europejskiej - byłoby to niezgodne z zawartymi umowami.
Skąd tak reklamowa rewolucja w ZTM? To jedno z ustaleń działającego od września 2008 r. warszawskiego Okrągłego Stołu Reklamowego - spotkań branży, urzędników i organizacji pozarządowych, które mają doprowadzić do uporządkowania obecności reklam w mieście. Transportem miejskim zajmował się tzw. podstolik tranzytowy, który wypracował zasady reklamowania się na taborze komunikacyjnym. - Wypracowaliśmy kompromis. Co prawda reklamy będą mniejsze, ale będą, co nas zadowala - podkreśla Lech Kaczoń, prezes Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej. To oznacza także, że zmniejszą się - ale nie znikną - dochody miejskich spółek transportu. Według Lecha Kaczonia MZA rocznie zarabiało na "dużej" reklamie 4,5 mln zł. Tramwaje Warszawskie - 3,6 mln.
Podczas obrad Okrągłego Stołu Reklamowego można było usłyszeć wprost, że miasto chce uporządkować sprawę reklam na taborze w związku z wieloma nadchodzącymi (i ważnymi) imprezami. W ciągu kilku lat do stolicy zjadą setki tysięcy zagranicznych gości. - Pierwsze wrażenie jest tylko jedno i nie chcemy, żeby nasze miasto kojarzyło się gościom z pojazdami upstrzonymi bez umiaru reklamą - mówi Grażyna Cudak, szefowa promocji z ZTM.
Bez zmian będzie w metrze - reklamy sporadycznie będą pojawiać się na szybach wagonów.
Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce
Teraz reklama z autobusów i tramwajów powoli ma znikać. ZTM opracował i wprowadza w życie nowe zasady reklamowania się na taborze. - Przwoźnicy nie będą mogli umieszczać na pojazdach reklam wielkoformatowych, czyli oklejających np. cały bok tramwaju bądź autobusu - mówi Igor Krajnow, rzecznik ZTM. Do nowych przepisów będą musiały zastosować się MZA i Tramwaje Warszawskie, ale także ITS Michalczewski czy PKS Grodzisk Maz., których autobusy również kursują po mieście.
Nowe przepisy nie oznaczają, że reklama z taboru zniknie całkowicie. Ale na autobusach reklamy będą dopuszczone jedynie na tylnych ścianach, a w tramwajach jedynie na burtach od strony drzwi. Oklejanie okien jest jednak całkowicie zabronione.
Nowe zasady już weszły w życie. - To znaczy, że przewoźnicy nie mogą już zawierać umów na reklamę wielkoformatową, a obecnie obowiązujące umowy wygasną do końca 2010 r. - mówi Krajnow.
Żadnych reklam nie będzie na tramwajach zakupionych z pomocą Unii Europejskiej - byłoby to niezgodne z zawartymi umowami.
Skąd tak reklamowa rewolucja w ZTM? To jedno z ustaleń działającego od września 2008 r. warszawskiego Okrągłego Stołu Reklamowego - spotkań branży, urzędników i organizacji pozarządowych, które mają doprowadzić do uporządkowania obecności reklam w mieście. Transportem miejskim zajmował się tzw. podstolik tranzytowy, który wypracował zasady reklamowania się na taborze komunikacyjnym. - Wypracowaliśmy kompromis. Co prawda reklamy będą mniejsze, ale będą, co nas zadowala - podkreśla Lech Kaczoń, prezes Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej. To oznacza także, że zmniejszą się - ale nie znikną - dochody miejskich spółek transportu. Według Lecha Kaczonia MZA rocznie zarabiało na "dużej" reklamie 4,5 mln zł. Tramwaje Warszawskie - 3,6 mln.
Podczas obrad Okrągłego Stołu Reklamowego można było usłyszeć wprost, że miasto chce uporządkować sprawę reklam na taborze w związku z wieloma nadchodzącymi (i ważnymi) imprezami. W ciągu kilku lat do stolicy zjadą setki tysięcy zagranicznych gości. - Pierwsze wrażenie jest tylko jedno i nie chcemy, żeby nasze miasto kojarzyło się gościom z pojazdami upstrzonymi bez umiaru reklamą - mówi Grażyna Cudak, szefowa promocji z ZTM.
Bez zmian będzie w metrze - reklamy sporadycznie będą pojawiać się na szybach wagonów.
Przeczytaj także: Ratusz: Jeszcze więcej buspasów w Warszawie
Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce
-
Kropla w morzu.
anuszka_ha3.agh.edu.pl
07.11.09, 12:13
Niby prawidłowa decyzja, ale to jest kropla w morzu.Zdjęcie reklam z autobusów pozostanie niezauważalne dla kulturalnychzagranicznych gości. To jakiś ułamek promila powierzchni reklamowej »
-
Rewolucyjna zmiana: na autobusach nie będzie re...
g00rek
08.11.09, 00:22
A co z wjazdami do miast i pseudoreklamami? Ech, opisałem to tu: subiektyw.glogg.pl»
-
Rewolucyjna zmiana: na autobusach nie będzie re...
gugula
08.11.09, 07:30
Nareszcie! Dziękuję.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


