Likwidują skręty dla tramwajów na Woronicza

Jarosław Osowski
12.11.2009 aktualizacja: 2009-11-12 08:55
A A A Drukuj
Tramwaj nr 16 na skrzyżowaniu Wołoskiej i Woronicza Fot. Alina Gajdamowicz / Agencja Gazeta
Samochody znowu górą nad publiczną komunikacją? Drogowcy uznali, że ruch blokują im tramwaje, które skręcają na skrzyżowaniach. Stąd zmiany szykowane u zbiegu Wołoskiej i Woronicza.
SERWISY

Przeczytaj blog o komunikacji autora tego artykułu



Pierwsza już za nami. Zarząd Transportu Miejskiego skrócił trasę linii 33, która od 1967 r. odbijała z Wołoskiej w ul. Woronicza w stronę Służewa i Wyścigów. Teraz zawraca przy Rakowieckiej. Do "Gazety" przychodzą w tej sprawie protesty. "Mieszkam na Ursynowie, jestem starcem, inwalidą, poruszam się o kulach. Do tej pory do szpitala przy Wołoskiej (bardzo częste wizyty) dojeżdżałem metrem z jedną przesiadką do 33. Obecnie mam dwie lub trzy przesiadki - w mojej sytuacji to makabra. Ten problem dotyczy też innych pacjentów szpitala" - pisze Tadeusz Sikora.

Po ostatnich przetasowaniach tras ZTM wycofał też z Wołoskiej linię 10 (zastąpiła na Puławskiej skasowaną 19), za to puścił częściej (co 5 min) linię 17 i przedłużył do ul. Woronicza linię 16. Mimo to tłok w tramwajach bywa duży, bo jeździ nimi wielu pracowników biurowców na Służewcu. Nie wiadomo też, gdzie docelowo miałaby zawracać 16. Projektanci poszerzenia ul. Wołoskiej od Wiktorskiej do Konstruktorskiej zastanawiają się bowiem, jak ograniczyć liczbę tramwajów skręcających w ul. Woronicza.

- Są największym problemem, bo wymagają oddzielnej fazy zielonego światła, a przez to znacznie zmniejszają przepustowość skrzyżowania - stwierdza Bogdan Tralewski z firmy Tebodin SAP Projekt, choć szykuje dodatkowe tory do skręcania, których teraz brakuje. Zastrzega jednak, że byłyby wykorzystywane tylko w sytuacjach awaryjnych, poza godzinami szczytu albo do zjazdów do pobliskiej zajezdni.

- Według prognoz ruchu na lata 2020-25 to skrzyżowanie nie miałoby prawa działać. Dlatego drogą eliminacji zaczęliśmy wykreślać w tym projekcie kolejne skręty tramwajów w lewo. To spowodowałoby lekką poprawę przepustowości - przewiduje Marek Buda z biura miejskiego inżyniera ruchu. Dodaje, że nie obejdzie się jednak też bez zlikwidowania niektórych pasów do skrętu w lewo dla samochodów (np. z południa na zachód).

Poszerzanie trzykilometrowego odcinka Wołoskiej między Galerią Mokotów a Rakowiecką ciągnie się już dziewięć lat. Do przebudowania zostały dwa ruchliwe skrzyżowania - z Racławicką i właśnie z ul. Woronicza. Trzeba też wytyczyć między nimi nową jezdnię. Po ostatnich cięciach budżetowych ratusz przełożył tę inwestycję "po 2013 r.". - Ustalenia, jak miałaby wyglądać, zmieniają się jak w kalejdoskopie - przyznaje Małgorzata Gajewska, rzeczniczka Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych.

"Gazeta" spytała, dlaczego skręcający raz na dziesięć minut tramwaj, jest aż tak dużym problemem. I dlaczego zielone światło dla niego nie mogłoby się włączać tylko wtedy, gdy nadjeżdża, jak w wielu europejskich miastach? - To nic nie pomoże. Zbyt długo rozładowywałby się potem korek samochodów jadących na wprost Wołoską - odpowiada Bogdan Tralewski.

Usprawiedliwiając się nowymi przepisami, drogowcy eliminują skręcające tramwaje z kolejnych skrzyżowań. Kiedyś przekonywali, że są problemem tylko w centrum, teraz okazuje się, że także na jego obrzeżach. Cudem udało się przywrócić czwórkę, która na pl. Bankowym odbija (teraz już znacznie rzadziej) na Pragę Trasą W-Z. Znikła za to linia 32 skręcająca na Kercelaku z al. "Solidarności" w Towarową. Marek Buda narzeka jeszcze na linię 27, która zbaczając do Wolskiej, "blokuje przejazd samochodom" jadącym Okopową.

Wicedyrektor ZTM Andrzej Franków potwierdza, że "jest trochę skarg" po skróceniu trasy linii 33. Póki skrzyżowanie Wołoskiej z ul. Woronicza nie jest przebudowane, teoretycznie można by wydłużyć do stacji metra Wilanowska linię 16. - Ale nie mamy już wagonów - żałuje dyr. Franków. - Wszystkie wyciągnęliśmy już z krzaków w zajezdniach, żeby linie mogły kursować w takcie co 5-10 min. W ostatnich latach liczba tramwajów na ulicach wzrosła o 15 proc. - przypomina.

Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce

Przeczytaj także: Druga linia metra - w którą stronę: Bródno czy Bemowo?



Podziel się

  • Likwidują skręty dla tramwajów na Woronicza pompompom 12.11.09, 10:42

    Nie wiem czemu, ale wydaje mi się, że korek zniknie, jak znikną stamtąd samochody. Jak dojeżdżający do biurowców na Służewcu przesiądą się do KM. Zapewniam, że inwalidów z trudnością w »

  • Likwidują skręty dla tramwajów na Woronicza jhbsk 12.11.09, 12:21

    Kolejne kretyństwa. Jest olbrzymia rzesza osób, dla której możliwość dojazdubez uciążliwych przesiadek jest bardzo ważna. Nie ma przy tym znaczenia fakt,że na tramwaj określonej linii muszą »

  • Prymitywne rozumowanie decydentów spod znaku HGW felicjan15 13.11.09, 21:31

    Już nawet Kropiwnicki w Łodzi ma pomysły, których Warszawie brakuje. miasta.gazeta.pl/lodz/1,35153,7188905,Guru_transportu_uzdrowi_lodzka_komunikacje_.html»

Najnowsze wiadomości z Warszawy