Jak sprzedawać mapy metodą "na przedszkole"?

Małgorzata Zubik
13.11.2009 aktualizacja: 2009-11-12 20:39
A A A Drukuj
Mapa Europy Fot. Wawrzyniec Święcicki / AG
Firma z Rudy Śląskiej przysyła przedszkolom drogie mapy, na których sprzedaż ma monopol. Potem szuka chętnych, którzy za nie zapłacą. Sponsorzy nie orientują się, że na dobroczynność namawia ich akwizytor.
Najpierw jest telefon do dyrektorki przedszkola. Przedstawiciel firmy pyta, czy chciałoby mieć świetną mapę ścienną do nauki geografii Polski, specjalną dla dzieci: kolorową i bogato ilustrowaną. Opisuje ją przez telefon, może też przysłać faks. - Usłyszałam, że nas to nic nie będzie kosztować, bo firma znajdzie sponsorów - opowiada Alina Tarapata, dyrektorka przedszkola przy ul. Grzybowskiej. - Jesteśmy z mapy zadowoleni, nawet nie wiemy, ile kosztuje. Dostaliśmy za to informację, kto nam ją zafundował. Ostatnio wysłałam podziękowania do sponsorów.

Nie wszystkim jednak taki sponsoring przypadł do gustu. - Zadzwoniła do mnie pani w imieniu przedszkola przy ul. Solec - opowiada współwłaściciel firmy na Solcu. - Opowiedziała, że przedszkole jest włączone w program wyposażania w pomoce dydaktyczne i wybrało sobie mapę laminowaną za 250 zł. No i potrzebny jest sponsor, a my mamy siedzibę po sąsiedzku, więc może byśmy zapłacili.

Nasz czytelnik naradził się ze wspólnikami. Zapadła decyzja o zakupie mapy. - Pomyślałem, że może znajdę ją u producenta, więc będzie taniej - relacjonuje. - Zadzwoniłem do mojej rozmówczyni, by zapytać o szczegóły. A ta pani mówi, że to ona te mapy sprzedaje. Zbaraniałem. Myślałem, że chodzi o dobroczynność, a tu firma robi akwizycję, wciągając w to przedszkola.

Firma to PHU Adamo. Ma wyłączność na dystrybucję map Polski dla dzieci produkowanych w wydawnictwie Ochman. Producent jej nie sprzedaje i nie podaje też, ile taka mapa kosztuje. W sklepach internetowych można za to znaleźć podobne mapy konkurencji (ta sama skala, ten sam rozmiar, laminowane). Cena ok. 55 zł. - Nie jesteśmy instytucją charytatywną i nie kryjemy, że zarabiamy na sprzedaży wysyłkowej - tłumaczy Joanna Pasternak z przedsiębiorstwa Adamo. - Nasi klienci to nie tylko przedszkola, ale i szkoły. Wysyłamy pomoce naukowe, zanim znajdziemy sponsorów. Wszyscy są bardzo zadowoleni. Mapy są warte swojej ceny. Trafił się ktoś niezadowolony?

Przeczytaj także: Nowy poradnik: wszystko o czym powinna wiedzieć warszawska mama



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy