Nowe zarzuty po manifestacjach 11 listopada
13.11.2009
aktualizacja: 2009-11-13 17:57
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Kolejne dwie osoby, zatrzymane w środę w Warszawie po manifestacjach Obozu Narodowo-Radykalnego oraz Antyfaszystowskiego Porozumienia 11 listopada, usłyszały zarzuty naruszenia nietykalności i napaści na funkcjonariusza - poinformowała stołeczna policja.
ZOBACZ TAKŻE
- Jest postępowanie ws. manifestacji nacjonalistów (16-11-09, 12:55)
- Po marszu ONR - komentarz Seweryna Blumsztajna (14-11-09, 13:00)
- Kolejni antyfaszyści z zarzutami (14-11-09, 00:00)
W środę policja zatrzymała 14 osób. W sumie zarzuty postawiono siedmiu uczestnikom manifestacji antyfaszystowskiej, która zablokowała ul. Senatorską, chcąc w ten sposób powstrzymać przemarsz członków i sympatyków ONR. Doszło wówczas do przepychanek z policjantami.
Organizator demonstracji, której uczestnicy zostali zatrzymani przez policję, w liście przekazanym mediom wyraził "głębokie oburzenie zachowaniem policji, nadużywaniem przez nią przemocy, oraz brutalnym traktowaniem aresztowanych osób".
"Dowiadujemy się z relacji różnych osób, że na mieście miało miejsce wiele prowokacji, nadużyć i nieuzasadnionej agresji oraz przemocy ze strony policji. Mamy informacje o bezpodstawnym zatrzymywaniu i legitymowaniu osób wybierających się na legalną demonstrację, długie przetrzymywanie ich bez podania rzeczywistej przyczyny oraz zastraszenia" - napisano w liście.
Rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Marcin Szyndler, odnosząc się do tych zarzutów, powiedział, że funkcjonariusze użyli siły fizycznej wyłącznie w celu doprowadzenia do radiowozów osób, które zachowywały się wobec nich agresywnie. - Żadna z zatrzymanych osób jak dotąd nie złożyła skargi na działania funkcjonariuszy - powiedział Szyndler.
- Funkcjonariusze użyli siły fizycznej wyłącznie wobec osób, które stawiały opór i które nie podporządkowały się do poleceń wydawanych przez policję, do czego były zobowiązane - zaznaczył Szyndler, dodając, że całe zajście było dokumentowane m.in. przez obecnych na miejscu dziennikarzy.
Organizator demonstracji, której uczestnicy zostali zatrzymani przez policję, w liście przekazanym mediom wyraził "głębokie oburzenie zachowaniem policji, nadużywaniem przez nią przemocy, oraz brutalnym traktowaniem aresztowanych osób".
"Dowiadujemy się z relacji różnych osób, że na mieście miało miejsce wiele prowokacji, nadużyć i nieuzasadnionej agresji oraz przemocy ze strony policji. Mamy informacje o bezpodstawnym zatrzymywaniu i legitymowaniu osób wybierających się na legalną demonstrację, długie przetrzymywanie ich bez podania rzeczywistej przyczyny oraz zastraszenia" - napisano w liście.
Rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Marcin Szyndler, odnosząc się do tych zarzutów, powiedział, że funkcjonariusze użyli siły fizycznej wyłącznie w celu doprowadzenia do radiowozów osób, które zachowywały się wobec nich agresywnie. - Żadna z zatrzymanych osób jak dotąd nie złożyła skargi na działania funkcjonariuszy - powiedział Szyndler.
- Funkcjonariusze użyli siły fizycznej wyłącznie wobec osób, które stawiały opór i które nie podporządkowały się do poleceń wydawanych przez policję, do czego były zobowiązane - zaznaczył Szyndler, dodając, że całe zajście było dokumentowane m.in. przez obecnych na miejscu dziennikarzy.
Przeczytaj także: 11 listopada: Policja napadła, czy była napadnięta?
-
Anarchokomuchy
mtcwa
13.11.09, 22:40
przeżarte dragami wyszły ze swych melin nazwanych sqatamiby walczyć z faszyzmem ktory nie istniejekazdy na nich pluje bo to zwykłe fleje »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


