Po marszu ONR - komentarz Seweryna Blumsztajna
14.11.2009
aktualizacja: 2009-11-13 21:11
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Jacek Żakowski zapytał w piątek w Radiu TOK FM Hannę Gronkiewicz-Waltz, czy podoba jej się, że po mieście, którym rządzi, maszerują ONR-owcy i skandują faszystowskie hasła? Pani prezydent była zupełnie bezradna. Przekonywała, że taki jest po prostu koszt demokracji, że prawo nie pozwala nam zakazywać nawet nazistowskich manifestacji, że konstytucja chroni też faszystów.
ZOBACZ TAKŻE
- Pani prezydent posprzątała kolejny wrzód (19-12-09, 17:00)
- "Jak nie podłożyliśmy bomby" - list czytelnika (18-11-09, 11:00)
- Antyfaszysta po marszu: "Policjant bił mnie po głowie" (17-11-09, 10:00)
- Jest postępowanie ws. manifestacji nacjonalistów (16-11-09, 12:55)
- Kolejni antyfaszyści z zarzutami (14-11-09, 00:00)
- Nowe zarzuty po manifestacjach 11 listopada (13-11-09, 17:55)
- Antyfaszyści: to są represje (13-11-09, 11:27)
- 11 listopada: Policja napadła, czy była napadnięta? (13-11-09, 09:00)
- Pozwolą na marsz radykalnych narodowców. Dlaczego? (10-11-09, 11:00)
Nie wypada mi podejmować prawnych polemik z profesor prawa Hanną Gronkiewicz-Waltz. Jednak wbrew opinii wielu prawników - i jak widać także pani prezydent - uważam, że prawo nie może rozmijać się z przyzwoitością i zdrowym rozsądkiem. Skoro artykuł 256. kodeksu karnego zakazuje "publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa, nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych", to musi być jakiś zgodny z prawem sposób uniemożliwienia faszystom skandowania na Krakowskim Przedmieściu "Narodowy socjalizm" czy "Precz z okupacją żydowską". Może można zakazać demonstracji, skoro ONR został zdelegalizowany, a może jakiś urzędnik lub policjant powinien rozwiązać zgromadzenie, gdy faszyści zaczną skandować swoje ulubione hasła. Pani prezydent opłaca wielu prawników, za coś przecież biorą pieniądze - niech wymyślą.
Do mnie natomiast, jako obywatela, należy obrona dzieci, które usiłowały zatrzymać marsz ONR - tam byli chyba sami uczniowie. Widziałem, jak ich rozganiała, a potem zatrzymywała policja. Nie wierzę, że ta młodzież policję atakowała. Nie było w nich cienia agresji, byli przejęci swoją misją. Byłem na Senatorskiej, kiedy policja zaatakowała antyfaszystów skupionych za transparentem "Faszyzm nie przejdzie" - przemoc stosowała tylko policja. Ta młodzież nawet nie krzyczała - tak jak się zawsze w Polsce w takich sytuacjach krzyczy: "Gestapo!". Oni krzyczeli: "Policja broni faszystów!".
Jest mi wstyd, że te dziewczęta i chłopcy byli tacy samotni w swoim sprzeciwie. Nie możemy zostawić tej sprawy naszym dzieciom.
Jeśli ONR w przyszłym roku znowu ruszy 11 listopada na Krakowskie Przedmieście, już dziś zapraszam wszystkich warszawiaków na trasę tego marszu. Bez względu na to, co zrobią policja i władza, możemy faszystom wykrzyczeć naszą niechęć i pogardę. To będzie godny sposób uczczenia narodowego święta.
Do mnie natomiast, jako obywatela, należy obrona dzieci, które usiłowały zatrzymać marsz ONR - tam byli chyba sami uczniowie. Widziałem, jak ich rozganiała, a potem zatrzymywała policja. Nie wierzę, że ta młodzież policję atakowała. Nie było w nich cienia agresji, byli przejęci swoją misją. Byłem na Senatorskiej, kiedy policja zaatakowała antyfaszystów skupionych za transparentem "Faszyzm nie przejdzie" - przemoc stosowała tylko policja. Ta młodzież nawet nie krzyczała - tak jak się zawsze w Polsce w takich sytuacjach krzyczy: "Gestapo!". Oni krzyczeli: "Policja broni faszystów!".
Jest mi wstyd, że te dziewczęta i chłopcy byli tacy samotni w swoim sprzeciwie. Nie możemy zostawić tej sprawy naszym dzieciom.
Jeśli ONR w przyszłym roku znowu ruszy 11 listopada na Krakowskie Przedmieście, już dziś zapraszam wszystkich warszawiaków na trasę tego marszu. Bez względu na to, co zrobią policja i władza, możemy faszystom wykrzyczeć naszą niechęć i pogardę. To będzie godny sposób uczczenia narodowego święta.
Przeczytaj także: 11 listopada: Policja napadła, czy była napadnięta?
-
Po marszu ONR - komentarz Seweryna Blumsztajna
norge
14.11.09, 16:34
Wy też zatrudniacie prawników i jakoś nic nie wymyślili. Ciekawe czemu?»
-
Panie Blumstein przyslij pan posilki z Izreala
mk1944
15.11.09, 18:24
Oni na pewno ochronią tych biednych lewaków, którzy gdyby nie obecność policjizostali by zmiażdżeni przez patriotów. »
-
Czym skorupka za młodu nasiąknie... Panie B.
co.ty.powiesz
15.11.09, 19:02
Nie płakałabym, gdyby zakazano demonstracji ONR. Pod jednym warunkiem: że taksamo zostałyby zakazane demonstracje Blumsztajnowych "chłopczyków idziewczynek", czyli anarchistów i komunistów. »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ta cukiernia to fenomen: ludzie stoją od świtu [WIDEO]
- Oryginalny biurowiec: przy Prostej wyrosła krzywa wieża
- Wielki festiwal w Warszawie. Znamy pierwsze gwiazdy
- Rewolucja w taksówkach: nie trzeba dzwonić do centrali
- Obciął penisa, chciał wyciąć serce
- Pilot zmarł za sterami samolotu z Warszawy do Pragi
- Poważny wypadek na wylotówce. Z auta wypadł silnik
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Środa w Warszawie [15.02.2012]
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Ta cukiernia to fenomen: ludzie stoją od świtu [WIDEO]
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Nowa polska tania linia. Zabierze pasażerów pociągom?
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?



