Po marszu ONR - komentarz Seweryna Blumsztajna

Seweryn Blumsztajn
14.11.2009 aktualizacja: 2009-11-13 21:11
A A A Drukuj
Manifestacja ONR w Warszawie Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Jacek Żakowski zapytał w piątek w Radiu TOK FM Hannę Gronkiewicz-Waltz, czy podoba jej się, że po mieście, którym rządzi, maszerują ONR-owcy i skandują faszystowskie hasła? Pani prezydent była zupełnie bezradna. Przekonywała, że taki jest po prostu koszt demokracji, że prawo nie pozwala nam zakazywać nawet nazistowskich manifestacji, że konstytucja chroni też faszystów.
Nie wypada mi podejmować prawnych polemik z profesor prawa Hanną Gronkiewicz-Waltz. Jednak wbrew opinii wielu prawników - i jak widać także pani prezydent - uważam, że prawo nie może rozmijać się z przyzwoitością i zdrowym rozsądkiem. Skoro artykuł 256. kodeksu karnego zakazuje "publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa, nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych", to musi być jakiś zgodny z prawem sposób uniemożliwienia faszystom skandowania na Krakowskim Przedmieściu "Narodowy socjalizm" czy "Precz z okupacją żydowską". Może można zakazać demonstracji, skoro ONR został zdelegalizowany, a może jakiś urzędnik lub policjant powinien rozwiązać zgromadzenie, gdy faszyści zaczną skandować swoje ulubione hasła. Pani prezydent opłaca wielu prawników, za coś przecież biorą pieniądze - niech wymyślą.

Do mnie natomiast, jako obywatela, należy obrona dzieci, które usiłowały zatrzymać marsz ONR - tam byli chyba sami uczniowie. Widziałem, jak ich rozganiała, a potem zatrzymywała policja. Nie wierzę, że ta młodzież policję atakowała. Nie było w nich cienia agresji, byli przejęci swoją misją. Byłem na Senatorskiej, kiedy policja zaatakowała antyfaszystów skupionych za transparentem "Faszyzm nie przejdzie" - przemoc stosowała tylko policja. Ta młodzież nawet nie krzyczała - tak jak się zawsze w Polsce w takich sytuacjach krzyczy: "Gestapo!". Oni krzyczeli: "Policja broni faszystów!".

Jest mi wstyd, że te dziewczęta i chłopcy byli tacy samotni w swoim sprzeciwie. Nie możemy zostawić tej sprawy naszym dzieciom.

Jeśli ONR w przyszłym roku znowu ruszy 11 listopada na Krakowskie Przedmieście, już dziś zapraszam wszystkich warszawiaków na trasę tego marszu. Bez względu na to, co zrobią policja i władza, możemy faszystom wykrzyczeć naszą niechęć i pogardę. To będzie godny sposób uczczenia narodowego święta.

Przeczytaj także: 11 listopada: Policja napadła, czy była napadnięta?



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy